Nie wiem czy to oficjalne byly, sadzac po obsadzie to poloficjalne;)Radzio pisze:http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2008/05/12/poluchowicz-najlepszy-w-szeged/
były tam zawody w maju rok temu:)
Treningi
Re: Treningi
Re: Treningi
Witam. Miałem podzielić się spostrzeżeniami zaraz po przybyciu ale okazało się, że dla potrzeb naukowych zdekompletowano mój sprzęt piszący a budząc ludzi w środku nocy można się narazić
.
Na początek podziękowania dla Dobka, że tak pięknie nas przewiózł i dał radę. To prawie 2 tys km z emocjami pośrodku. To ładny wyczyn.
Stadion
. Właściwie tor. O mały włos byśmy go przegapili. 150 metrów od drogi
. Uratował nas sokoli wzrok Hansa. Nawet jak krzyknął, ze tor minęliśmy i patrzyłem się tam, to jeszcze nie za bardzo wierzyłem, ze to jest tor. Ale był i jest. 320 metrów, czerwona nawierzchnia, basen na wodę dla polewaczki pośrodku. Tego jeszcze nie widziałem w świecie nie mówiąc o ładach robiących za równiarki i ciągniki. Zresztą mnóstwo "nowatorskich " patentów. Prostych, aczkolwiek funkcjonalnych. Wszystko to obsługuje jeden człowiek ( właściciel?). Mam nadzieję, ze na stronę wróci dział galeria i Hans wrzuci tam większość swoich zdjęć ( chyba ze sto
)
Pogoda. Bardzo silny wiatr trochę przeszkadzał, ale słońca było sporo, temperatura 8-9 stopni, więc trenowało się chłopakom miło.
Jazda. Na początku wczorajszego treningu jeszcze było jeżdżenie indywidualne. Najlepsze czasy kręcił Jacek, ciutkę odstawał Marcin, Tomek z Karolem zaraz za nimi a Paweł Baran też czasami coś ciekawego wykręcił. No i gdzieś po dwóch godzinach zaczęło się to co najlepsze
- ściganie spod taśmy. Zresztą sami zawodnicy już się tego prosili bo widać było, że znudziło się im jeżdżenie w kółko. Miło szczególnie było patrzeć na Jacka ( nowy blond na włosach), który aż rwał się do ścigania jak jakiś młodzieniaszek. Jacek jeździł przeważnie z Tomkiem. I o ile na początku Jacek był górą to potem już jeździli ząb w ząb. Raz Jacek, raz Tomek, na ostro, bark w bark, nikt nie odpuszczał czasami aż mnie ciarki przeszły. To znowu trenowali jazdę parami po pierwszym kółku. Dobrze to wyglądało. Żeby nie zapeszać nie będę wyciągał dalej idących wniosków.
Karol Baran na indywidualnych jazdach wyglądał zupełnie przyzwoicie i czasy też miał dobre. Gdy przyszło ściganie jednak już tak nie błyszczał. Sprawdziłem mu później oponę i faktycznie w zasadzie zostały tylko klocki środkowe. Chyba sami nie wierzyli, ze tyle pojeżdżą i zabrali za mało opon do treningów.
Paweł Baran widać, ze chęci ma sporo, ale też braki w jeżdżeniu też widać. Przesiedział ostatni rok na ławce i tego nie da się nie zauważyć. Przed nim bardzo dużo jeżdżeni, ale bym go nie skreślał. Chyba też musi coś poprawić w silniku bo moment startu miał bardzo dobry ale potem na dojeździe do łuku stawał prawie w miejscu.
Wielka szkoda, ze nie dogadaliśmy się przed sezonem z Marcinem. Już byłbym spokojny o awans. Naprawdę jechał szybko.
Absolutnie wszyscy uczestnicy tej wycieczki nie mogli zrozumieć i ODŻAŁOWAĆ
braku naszych juniorów. Ciśnie mi się na usta wiele rzeczy do powiedzenia na ten temat, ale jeszcze się wstrzymam resztką sił.
Reasumując. Treningi bardzo udane i owocne. Pogoda za oknem jaka jest ( Davv moze też zobaczy
) każdy widzi dlatego i termin bardzo wstrzelony. Jak dalej będzie taki syf na dworze, to wskazany drugi taki wyjazd bardzo.
Na początek podziękowania dla Dobka, że tak pięknie nas przewiózł i dał radę. To prawie 2 tys km z emocjami pośrodku. To ładny wyczyn.
Stadion
Pogoda. Bardzo silny wiatr trochę przeszkadzał, ale słońca było sporo, temperatura 8-9 stopni, więc trenowało się chłopakom miło.
Jazda. Na początku wczorajszego treningu jeszcze było jeżdżenie indywidualne. Najlepsze czasy kręcił Jacek, ciutkę odstawał Marcin, Tomek z Karolem zaraz za nimi a Paweł Baran też czasami coś ciekawego wykręcił. No i gdzieś po dwóch godzinach zaczęło się to co najlepsze
Karol Baran na indywidualnych jazdach wyglądał zupełnie przyzwoicie i czasy też miał dobre. Gdy przyszło ściganie jednak już tak nie błyszczał. Sprawdziłem mu później oponę i faktycznie w zasadzie zostały tylko klocki środkowe. Chyba sami nie wierzyli, ze tyle pojeżdżą i zabrali za mało opon do treningów.
Paweł Baran widać, ze chęci ma sporo, ale też braki w jeżdżeniu też widać. Przesiedział ostatni rok na ławce i tego nie da się nie zauważyć. Przed nim bardzo dużo jeżdżeni, ale bym go nie skreślał. Chyba też musi coś poprawić w silniku bo moment startu miał bardzo dobry ale potem na dojeździe do łuku stawał prawie w miejscu.
Wielka szkoda, ze nie dogadaliśmy się przed sezonem z Marcinem. Już byłbym spokojny o awans. Naprawdę jechał szybko.
Absolutnie wszyscy uczestnicy tej wycieczki nie mogli zrozumieć i ODŻAŁOWAĆ
Reasumując. Treningi bardzo udane i owocne. Pogoda za oknem jaka jest ( Davv moze też zobaczy
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Treningi
Zdjęć z treningu jest około 150
Jeżeli ktoś mi podsunie, gdzie możnaby to wrzucić to nie ma problemu.
Re: Treningi
Spakuj i wrzuć na jakiś serwer do ściągania 
Re: Treningi
albo photobucket czy cos 
Re: Treningi
Jutro na stronie ukaże się trochę zdjęć.
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5404
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Treningi
spakuj i wrzuc wszystkie na rapida
przeciez na strone nie upchniesz tylu fot
taka sugestia
taka sugestia
Re: Treningi
To,że dałem rade jechać tyle km jest zasługa Harrego po mieszance jego nie mogłem zasnąć do 4rano
Szkoda tylko tego węgierskiego kota 
Ostatnio zmieniony 19 marca 2009, o 20:27 przez dobek, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Apocalips
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
- Lokalizacja: Warszawa/Lublin
- Kontakt:
Re: Treningi
Czyzbyscie przetrącili kiciusia ?
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin
Pozdrawiam - Apocalips
Pozdrawiam - Apocalips
Re: Treningi
dobek pisze:To,że dałem rade jechać tyle km jest zasługa Harrego po mieszance jego nie mogłem zasnąć do 4ranoSzkoda tylko tego węrierskiego kota
O kurde, to wywar z węgierskiego kota tak na nogi stawia?
Re: Treningi
Miał dosyć tego języka i sam się rzucił pod koła albo ten kryzys...
Re: Treningi
potem pies chciał się rzucić pod samochód ale na szczęście udało się wyhamować ostatecznie:)
ale Ci tarnowianie i tak byli najlepsi;) wziąć tylko złotówki na wyjazd i nie zatankować busa to masakra
ale Ci tarnowianie i tak byli najlepsi;) wziąć tylko złotówki na wyjazd i nie zatankować busa to masakra
Re: Treningi
Kabanos i Ziołem zbyt mądrzy nie są. Trzeba było im uświadomić, że kartą też można płacić
Na stronie fotorelacja
Na stronie fotorelacja