Start Gniezno - Motor Lublin 16.09.2012 g.16.00

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
meesha
Trener
Posty: 7698
Wiek: 46
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Start Gniezno - Motor Lublin 16.09.2012 g.16.00

#226 Postautor: meesha » 17 września 2012, o 15:10

Dziś nad ranem też dobrze spełniał swoją podstawową funkcję, bo za ciepło to nie było :)
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6185
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

Re: Start Gniezno - Motor Lublin 16.09.2012 g.16.00

#227 Postautor: grzesieck » 17 września 2012, o 15:21

Agg pisze:Mnie to ciekawi czy kibice z Gniezna by tak "przyjaźni" byli jak byśmy ten awans wygrali, nawet nie chce sobie tego wyobrażać, myślę ze nikt by nam wtedy nie pomógł, nie mieli byśmy pewnie nawet czy wrócić do Lbn, byli tak święcie przekonani o awansie że jakby coś poszło nie tak to nie gnali by na rynek tylko na nasz sektor.


otototototo
METHANOL ADVENTURE TEAM

ziemek
Posty: 12
Rejestracja: 23 sierpnia 2010, o 09:41
Lokalizacja: Lublin Dziesiąta/Kraków RCJ 2. strona

Re: Start Gniezno - Motor Lublin 16.09.2012 g.16.00

#228 Postautor: ziemek » 17 września 2012, o 15:27

meesha pisze:No forum służy wyrażaniu opinii. Czego się zatem spodziewasz?

Położyłem w ten sposób nacisk na swoją opinię nt. Twojej opinii.

meesha pisze:Jeżdżę po tej Polsce i Europie za naszymi chłopakami od prawie 10 lat i już co nieco widziałem i przeżyłem. Dzielę się po prostu doświadczeniem. Tez bym sobie życzył pokoju na świecie (może powinienem wystartować w wyborach miss? :p) i w ogóle love, peace and unity, mało tego, mam znajomych w wieeeelu żużlowych ośrodkach z którymi się zawsze piwka chętnie napiję, ale nie mieszajmy dwóch różnych systemów walutowych. Niestety nie żyjemy w świecie idealnym więc warto jednak chwilę refleksji na to poświęcić...


Po pierwsze primo, jesteś zajebisty, gratulacje.
Po drugie primo i ultimo, "nie mieszając dwóch różnych systemów walutowych" odróżniam sytuację, w której jest fajnie i przyjaźnie od tej, kiedy jest wrogo i w tej pierwszej nie widzę nic złego w wymianie szalików, tak jak piłkarze po meczu wymieniają się koszulkami. Być może kiedyś gdzieś spotkamy kogoś kto powie: "Przyjechała do nas fajna ekipa z Lublina, drużyna walczyła do końca i przegrała, ale ich kibice nawet po meczu głośno dopingowali, fajnie się z nami przywitali i pożegnali a także wymienili się z nami szalikami, dobrze byłoby się kiedyś z nimi spotkać na piwku, by mieć znajomych w kolejnym żużlowym ośrodku". Warto poświęcić na to chwilę refleksji.

Agg pisze:Mnie to ciekawi czy kibice z Gniezna by tak "przyjaźni" byli jak byśmy ten awans wygrali, nawet nie chce sobie tego wyobrażać, myślę ze nikt by nam wtedy nie pomógł, nie mieli byśmy pewnie nawet czy wrócić do Lbn, byli tak święcie przekonani o awansie że jakby coś poszło nie tak to nie gnali by na rynek tylko na nasz sektor.


Gdybologia mnie nie zajmuje.

Agg pisze:Więc doszukiwanie się "zgód" jest troszkę nie na miejscu.


Być może, natomiast traktowanie drugiego człowieka przyjaźnie w sytuacji, gdy ten zachowuje się przyjaźnie, jak najbardziej tak.

Agg pisze:A co do wymiany szalikami to dla mnie osobiście błazenada, jeśli ktoś kolekcjonuje czy coś przecież nie ma problemu sobie kupić na wyjeździe czy przez internet, a nie na każdym wyjeżdzie oddawać swój w zamian za inny i mówić o zgodach.


Na każdym wyjeździe faktycznie byłoby to trudne, natomiast na ostatnim wyjeździe w sezonie już nie jest to aż takie halo. O zgodach nic nie słyszałem. Widziałem tylko przyjaźnie nastawionych kibiców Startu.