A odnosnie Madeja, mysle, ze do sierpnia podciagnie sie ze startami i wtedy powinno byc lepiej.
Szkółka
Re: Szkółka
Borowicz jak paralita?
A odnosnie Madeja, mysle, ze do sierpnia podciagnie sie ze startami i wtedy powinno byc lepiej.
A odnosnie Madeja, mysle, ze do sierpnia podciagnie sie ze startami i wtedy powinno byc lepiej.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Szkółka
Borowicz rzeczywiści na początku nie jeździł dobrze. W pierwszych meczach u nas jeszcze w 2 lidze oprócz fatalnych startów na trasie rzucało go po całym torze i zawsze miałem obawy że się w kogoś wpakuje. Akurat w jego przypadku częste starty i dobry sprzęt sprawiły że się rozjeździł. Mimo wyższej ligi poprawił wyniki a i sama jazda stała się zdecydowanie lepsza, zarówno jeżeli chodzi o sylwetkę na motocyklu jak i same panowanie nad nim. Zaowocowało to ekstraligą w tym sezonie, ale jak widać tam już poziom o wiele wyższy, choć Mateusz strasznie nie odstaje i widać tu po prostu brak doświadczenia.
Co do Madeja to przede wszystkim fatalne starty i bojaźliwość na 1 łuku. Na trasie jest nawet szybki i nawet trzyma się w kontakcie i jest szansa na to że właśnie częste starty sprawią że będzie lepiej. Jeżeli już teraz go objeżdżamy to już trzeba go zaklepać na dłużej.
Mimo wszystko tak na prawdę trzeba się skupić na Oskarze. Zarówno jeżeli chodzi o wsparcie trenera jak i sprzętowe. Pierwszy wychowanek od kilku lat, na dodatek w wieku 15 lat jest już w stanie jeździć na poziomie niewiele gorszym od Łukaszewskiego i Madeja a nawet w pojedynczych biegach z nimi wygrywać. Chyba nawet dziś zdaje licencje w Rzeszowie i jeżeli chodzi o formację juniorską to już od teraz na nim działacze powinni skupić swoją uwagę.
Co do Madeja to przede wszystkim fatalne starty i bojaźliwość na 1 łuku. Na trasie jest nawet szybki i nawet trzyma się w kontakcie i jest szansa na to że właśnie częste starty sprawią że będzie lepiej. Jeżeli już teraz go objeżdżamy to już trzeba go zaklepać na dłużej.
Mimo wszystko tak na prawdę trzeba się skupić na Oskarze. Zarówno jeżeli chodzi o wsparcie trenera jak i sprzętowe. Pierwszy wychowanek od kilku lat, na dodatek w wieku 15 lat jest już w stanie jeździć na poziomie niewiele gorszym od Łukaszewskiego i Madeja a nawet w pojedynczych biegach z nimi wygrywać. Chyba nawet dziś zdaje licencje w Rzeszowie i jeżeli chodzi o formację juniorską to już od teraz na nim działacze powinni skupić swoją uwagę.
