Jurek Mordel

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
ermen
Zawodowiec
Posty: 1285
Rejestracja: 2 lipca 2004, o 10:39

Re: Jurek Mordel

#101 Postautor: ermen » 23 czerwca 2013, o 12:15

Odświeżam po sześciu latach wątek, bo i sposobność ku temu dobra.
Jurek, najlepsze życzenia z okazji dnia OJCA :D
Każdemu jego Everest...

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4423
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Jurek Mordel

#102 Postautor: ravajas » 23 czerwca 2013, o 17:51

rozbawiłeś mnie do łez. dziękuję :*

r
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
Maxx
Trener
Posty: 3005
Rejestracja: 7 października 2002, o 14:34
Lokalizacja: Lublin

Re: Jurek Mordel

#103 Postautor: Maxx » 23 czerwca 2013, o 19:05

ermen przeszedłeś samego siebie:):) Dobre:) Bardzo dobre:):):)

Bilynho
Posty: 46
Rejestracja: 12 stycznia 2010, o 21:45

Re: Jurek Mordel

#104 Postautor: Bilynho » 20 października 2015, o 19:28

wiem, wiem odnalazłem historyczny watek ;) ale mysle ze warto z tej okazji ;)

https://www.youtube.com/watch?v=yQbO1hKjsJA

Awatar użytkownika
poli
Senior
Posty: 900
Rejestracja: 2 listopada 2005, o 16:08
Kontakt:

Re: Jurek Mordel

#105 Postautor: poli » 21 listopada 2015, o 11:59

Pracował w fabryce Żuków. Robią o nim piosenki
http://www.fakt.pl/sport-inne/jerzy-mor ... 92170.html

piotr76
Senior
Posty: 714
Rejestracja: 30 marca 2006, o 09:11
Lokalizacja: Lublin/Wa-wa
Kontakt:

Re: Jurek Mordel

#106 Postautor: piotr76 » 22 listopada 2015, o 07:47

poli pisze:Pracował w fabryce Żuków. Robią o nim piosenki
http://www.fakt.pl/sport-inne/jerzy-mor ... 92170.html


Dziennikarzyna chyba się nie przygotował (wystarczyło posłuchać piosenki) ... pytając o to czy JM się podoba
piosenka o nim ... to tak jak by się kogoś pytać czy lubi jak mu inni w twarz plują ...

Jako kibic jestem wqr... że o byłym zawodniku mojego klubu nagrywa się taki chłam !
Jurek nie był świętoszkiem, ale bez przesady na takie "coś" to sobie nie zasłużył
Jak była $$ w klubie to zamiast mówić "idę na żużel" mówiło się "idę na Nielsena"
jak była bieda mówiło się idę na Mordela, bo już nie było na nikogo innego ...

Edit : Ciekaw jestem czy nie dało by się tego podciągnąć pod zniesławienie ... chyba warto bronić swoich zwłaszcza przy takich słowach spiewanych przez gościa który nawet pewnie na żużel nie chodzi ...
Jak by takie słowa poszły na Golloba czy Dadosa to by się pewnie burza tutaj rozpętała i nie rozumiem tych uśmiechów Bilynho bo mnie przynajmniej ten utwór mało śmieszy ...
zamiast 500 + program Beryl +

Raczejj
Junior
Posty: 311
Rejestracja: 15 maja 2015, o 16:11

Re: Jurek Mordel

#107 Postautor: Raczejj » 23 listopada 2015, o 12:46

Żużlowiec jeszcze w trakcie kariery sportowej mógł zdobyć jednak znacznie większą popularność. Na przeszkodzie stanął niemal uniemożliwiający wyjazdy na zachód ustrój jego własny klub. – Realia były takie, że nie mieliśmy pojęcia jak to wszystko wygląda za granicą, a zarobki też były bez porównania mniejsze niż teraz. W Lubinie poklepywano mnie po plecach, a mi jako skromnemu chłopakowi ciężko było samemu się przebić i spędziłem tam całą karierę. Najgorsze jest to, że były dla mnie propozycje z różnych części Polski, ale klub ich mi nie przekazywał. Dobijały się inne drużyny, pytały o mnie, ale kierownictwo zachowywało to wszystko dla siebie. O wszystkich ofertach dowiadywałem się dopiero po czasie. Gdy po skończeniu kariery zdarzało mi się odwiedzać inne miasta, to tam pytano mnie, czemu nie przeszedłem do nich gdy się o mnie starali. Okazało się, że chętnych było sporo, a ja praktycznie o niczym nie wiedziałem! Dlatego nie wspominam zbyt dobrze ludzi, którzy w tamtych czasach zarządzali „Motorem” – narzeka Mordel.

I nikt nie podbił do niego nigdy osobiście? Coś mi się wierzyć nie chce. Gdyby się "dobijały" to by się chyba dobiły.

piotr76
Senior
Posty: 714
Rejestracja: 30 marca 2006, o 09:11
Lokalizacja: Lublin/Wa-wa
Kontakt:

Re: Jurek Mordel

#108 Postautor: piotr76 » 23 listopada 2015, o 23:38

Trochę osób już widziało mój poprzedni post i co i nic ... nawet nikt stwierdził że rzeczywiście takie rzeczy nie
powinny mieć miejsca ... że trzeba coś powiedzieć (napisać) a nie milczeć ?
Tacy z Was kibice (do tych którzy widzieli) ??? :shock: :shock: :shock:
Dajcie dalej swoich opluwać a sami będziecie opluwani ...
Naprawdę nikt nie widzi (słyszy) jak poniżają naszego zawodnika ?
Dziwi mnie najbardziej Stowarzyszenie które chyba coś tam w statucie odnośnie byłych zawodników chyba ma
(mogę się mylić) a tutaj milczy ...
No cóż może ja jestem starej daty, może teraz jest to normalne ... ale ja za te słowa mam ochotę zrobić gościowi to samo
co Jurek Walaskowi ...
zamiast 500 + program Beryl +

Ge(L)o
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 26 czerwca 2006, o 12:14
Lokalizacja: Lublin

Re: Jurek Mordel

#109 Postautor: Ge(L)o » 24 listopada 2015, o 12:28

Oddychaj... głęboko... raz...dwa...

Autor piosenki pewno nie ma pojęcia, kim jest Mordel, ino opiera tekst swojego "dzieła" na słynnym wywiadzie :
"Lubię jak w domu spoko i lubię jak w klubie dobrze [jak Jurek Mordel]"
"zdarza się, że gubię wątek, gadam w sumie mądrze [jak Jurek Mordel]"
" gdy pytają, przytakuję skromnie [jak Jurek Mordel]"
Utwór mało śmieszny (nie mamy pewności, czy taki właśnie miał być), ale żadnego opluwania czy poniżania pana Jerzego to ja tutaj nie widzę.
W porównaniu z tym, jaka szydera szła na Mordela na stadionie (m.in. prześmiewcze hasło Mordel Jerzy wzór młodzieży), czy daleko nie szukając na tym forum ("Jurek, najlepsze życzenia z okazji dnia OJCA" + aluzje odnośnie zamiłowania do %) to ta piosenka to pikuś i nie ma się o co spinać.

piotr76
Senior
Posty: 714
Rejestracja: 30 marca 2006, o 09:11
Lokalizacja: Lublin/Wa-wa
Kontakt:

Re: Jurek Mordel

#110 Postautor: piotr76 » 24 listopada 2015, o 15:30

Ge(L)o ...
Szydera mi nie przeszkadza i nie o to się spinam jak by było tylko to co napisałeś ...
może fakt trzeba było odrazu napisać o co chodzi i co mnie tak wq...o
bo chyba nie każdy odsłuchał do końca bo zresztą nie warto ...

Chodzi o słowa które padają około 3:40 ...
dla ułatwienia :

"Motor dla kumpli, motor dla wydawcy
Niech GlamRap napisze, że ziom ma gest!
Stać mnie!
Mam większy fejm niż pierdolony Jurek Mordel"

Dlatego pisałem że jak by ktoś śpiewał p... Robert D to już widzę ile było by wpisów ...
Nadal uważasz że jest ok ? i nie ma na co się spinać ...
zamiast 500 + program Beryl +

cessar
Posty: 49
Rejestracja: 16 kwietnia 2005, o 22:45
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Jurek Mordel

#111 Postautor: cessar » 24 listopada 2015, o 18:52

Ja tez proponuję spuscić nieco powietrza.
Ogarnąć ogólną konwencje tego utworu, a przede wszystkim tej muzyki.
No i dla ułatwienia ogarnąć mnogość znaczeń i zastosowan angielskiego słowa "fuckin' " które tutaj zostało użyte tyle ze po polsku.
Nie sądzę żeby ktoś miał na celu obrażanie lubelskiego żużlowca w tym utworze.

Awatar użytkownika
lombard
Senior
Posty: 795
Rejestracja: 21 kwietnia 2011, o 15:44

Re: Jurek Mordel

#112 Postautor: lombard » 25 listopada 2015, o 08:11

Ja się bardzo cieszę, że po tylu latach Jurek doczekał się piosenki. Jest to żużlowiec chyba najpozytywniej kojarzony z Motorem. Nie wiem czy jest gdzieś piosenka o Marku Kępie. :lol: Oczywiście szacunek należy się każdemu i jestem daleki od oceniania czy piosenka jest obraźliwa. Czasem lepiej takie rzeczy zostawić. Co do muzyki to ten styl pasuje do Jurka. Innego wykonania nie bardzo sobie wyobrażam. No może ballada by była jeszcze fajna. 8)
Dadosa zostawmy w spokoju. Marek Kępa nigdy nie był IMŚJ a jest równie wielką postacią lubelskiego żużla jak nie większą. :idea:
Wracając do Jurka to mam kilka wspomnień o nim i może warto przypomnieć zwłaszcza młodszym kibicom: W pamiętnym sezonie awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej tuż przed kontraktem z Hansem Nielsenem, Jurek walnie przyczynił się do naszego awansu. Był zaraz po wojsku i wspólnie z Darkiem Śledziem stanowili parę młodzieżowców. Z meczu na mecz było coraz lepiej. Później oczywiście I liga (odpowiednik dzisiejszej ekstraligi) i pamiętne odzyskiwanie dla Jurka zatrzymanego prawa jazdy bez którego według ówczesnego regulaminu PZM nie można byłoby startować i mielibyśmy dziurę w składzie i prawdopodobną porażkę. :lol: Później różnie bywało z forma i ogólnie. Jurek musiał dorabiać w Belgii układając parkiet. Później wrócił za Prezesury Jarka Siwka bo klub potrzebował go jak nigdy. Został Dyrektorem klubu i jeżdżącym liderem/kapitanem/trenerem. W pubie kupowałem u niego karnety na kolejny sezon. Dlaczego tak? Bo klubu nie było stać zapłacić tyle ile powinien normalnie zarobić i żeby nie było, że jest kłamany został dopuszczony do finansów klubu. Ostatni sezon przed zakończeniem kariery Jurek jeździł na treningach na bardzo słabym sprzęcie. Przegrywał starty i nie mógł nic zrobić na trasie. Bardzo żałuję, że wtedy trener (chyba Stachyra) nie dał mu szansy w meczu. Nie zarabiał, więc i kontynuowanie nie miało sensu. Zresztą Jurek zawsze jest najwidoczniejszą postacią na stadionie. To tak pokrótce. Jak coś pokręciłem to przepraszam. Głowa już nie ta co kiedyś. W każdym razie pomimo burz i zawirowań szacun dla Jurka za to co zrobił dla lubelskiego sportu, choć przecież było wielu wielu innych... 8)

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6185
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

Re: Jurek Mordel

#113 Postautor: grzesieck » 25 listopada 2015, o 11:16

Jurek dyrektorem klubu i jezdzacym trenerem?
Jezdzacym trenerem byl Janusz Stachyra, a dyrektorem Jarek Siwek
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika