1. Jonsson - jeździ z głową po profesorsku i ma dobre starty
Jonsson to świetny zawodnik, jednak nie powiedziałbym, że akurat starty są jego mocną stroną. Wręcz przeciwnie. Gdyby miał takie dobre starty to by nie musiał być tak waleczny na dystansie.
Lebiedievs/jakiś Dun z wybrzeża do walki o skład z Pawłem.
Thomsen lub Michelsen do walki o skład z Miesiącem? :) Ja rozumiem, że Paweł miał niezłą końcówkę sezonu, ale nie przesadzajmy, bo niedługo ktoś napisze, że będzie razem z Kołodziejem krajowym liderem ;)
Paweł w tym roku udowodnił, że może być solidnym pierwszoligowcem. Tyle. Jakby chciał powalczyć o ekstraligę w przyszłym roku to tylko na własne ryzyko i ze świadomością, że przez cały sezon może nie pojechać w lidze (raczej w roli koła ratunkowego niż realnej walki o skład). Nie wyobrażam sobie żeby Paweł mógł zastąpić choćby Jonssona czy Lamberta - a to przecież miałby być druga linia.
Szanse na występy Miesiąca widziałbym jedynie w opcji, że na pozycji polskiego seniora zostawiamy któregoś z obecnych naszych seniorów i ewentualnie z nim walczy Miesiąc. Jeżeli taka opcja wchodzi w grę to w pierwszej kolejności widziałbym chyba Dawida Lamparta. Pomimo słabej końcówki sezonu pokazał w zawodach indywidualnych (mistrzostwa Polski, złoty kask chyba też), że potrafi skutecznie rywalizować z drugą linią ekstraligi. Miesiąc, w starciu z zawodnikami ekstraligowymi, nawet jak jest w formie to niestety nie istnieje.
Jedno zastrzeżenie - fajnie byłoby gdyby klub zadbał o to, żeby chłopcy mieli dobry sprzęt na start sezonu a nie mordowali się jak Paweł na początku 2018.
Zawodnicy podpisują kontrakty zawodowe i to oni, a nie klub, są odpowiedzialni za sprzęt.