Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
RadeKas
Trener
Posty: 5832
Rejestracja: 5 listopada 2003, o 19:06
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)

#126 Postautor: RadeKas » 3 sierpnia 2019, o 13:26

grzesieck pisze:a to jakies punkty minusowe nam groza?


Nie podpowiadaj Stępniewskiemu, bo jeszcze nam za stadion nałoży -5 i będzie :cool: .
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.

Zaratustra
Kadrowicz
Posty: 1523
Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)

#127 Postautor: Zaratustra » 3 sierpnia 2019, o 13:59

papi pisze: Ratuje nas toruńska degrengolada, bo zespół mamy ambitny ale słabiutki


Otóż to. Nikt nie odbiera chłopakom sukcesu w Toruniu. Tym meczem prawdopodobnie uratowali klubowi tyłek w tej lidze. Ale aż tak słaba postawa Torunia w całej lidze jest dużym zaskoczeniem i tutaj możemy mówić o naszym szczęściu, czy komuś się podoba, czy nie.
Na końcowe wnioski warto oczywiście poczekać, bo jeśli się okaże, że w dwóch ostatnich meczach zdobędziemy 3-4 punkty, to i odbiór drużyny - jak dla mnie - się zmieni.

Awatar użytkownika
mtgo
Szkółkowicz
Posty: 153
Rejestracja: 17 kwietnia 2018, o 08:13

Re: Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)

#128 Postautor: mtgo » 3 sierpnia 2019, o 21:40

Zaratustra pisze:
papi pisze: Ratuje nas toruńska degrengolada, bo zespół mamy ambitny ale słabiutki


Otóż to. Nikt nie odbiera chłopakom sukcesu w Toruniu. Tym meczem prawdopodobnie uratowali klubowi tyłek w tej lidze. Ale aż tak słaba postawa Torunia w całej lidze jest dużym zaskoczeniem i tutaj możemy mówić o naszym szczęściu, czy komuś się podoba, czy nie.
Na końcowe wnioski warto oczywiście poczekać, bo jeśli się okaże, że w dwóch ostatnich meczach zdobędziemy 3-4 punkty, to i odbiór drużyny - jak dla mnie - się zmieni.

ludzie jakim szczęściu? są gorsi w każdym sportowym aspekcie więc jak można cokolwiek zwalać na fart? coś im się stało? mają kontuzjowanych liderów? motoarene im tornado rozwaliło? ja wiem, że to my mieliśmy być totalnym outsiderem ligi, ale okazało się, że ten pierwszoligowy skład jednak jest na tyle waleczny, że możemy poważnie powalczyć z gkmem, włókniarzem, stalą czy w końcu apatorem.

o szczęsciu to mogą mówić nasi przeciwnicy bo nie mamy cały sezon zengoty i pół sezonu griszy ;D

Awatar użytkownika
DrPaiHiWo
Senior
Posty: 744
Rejestracja: 10 kwietnia 2011, o 07:49

Re: Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)

#129 Postautor: DrPaiHiWo » 4 sierpnia 2019, o 00:19

tezetomaniak pisze:
heartteam pisze:Po meczu wczoraj kibic Czewy powiedział nam że Drabik dogadany z Czewą , a Doyle do Wrocka


Ale miał screena z instagrama?


Tak info 100% KMO
W ogóle to ciekawa sytuacja się robi:
Jeśli CKM wygra z bonusem, to w Gorzowie nie ma o co jechać, i Grudziądz z nami też nie ma o co
Jeśli nie wygra to wtedy jesteśmy w teoretycznie lepszej sytuacji ale Grudziądz będzie spięty.
"Wprawdzie nikt nie jest zadowolony ze swojej fortuny, za to każdy ze swego rozumu. " -François de La Rochefoucauld

Flagg
Trener
Posty: 8661
Rejestracja: 26 września 2018, o 08:30

Re: Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)

#130 Postautor: Flagg » 4 sierpnia 2019, o 00:22

DrPaiHiWo pisze:W ogóle to ciekawa sytuacja się robi:
Jeśli CKM wygra z bonusem, to w Gorzowie nie ma o co jechać, i Grudziądz z nami też nie ma o co
Jeśli nie wygra to wtedy jesteśmy w teoretycznie lepszej sytuacji ale Grudziądz będzie spięty.


Jest różnica zasadnicza. GKM jedzie z nami u siebie i nie będzie żadnego odpuszczania. A Czewa na wyjeździe spinać się nie musi, bo o porażkę nikt do nich pretensji mieć nie będzie. A i tak kluczowy dla nas mecz jutro. Jeśli Gorzów pojedzie jakimś cudem Leszno to jest właściwie pozamiatane
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski

BrandonRoy
Posty: 7
Rejestracja: 28 sierpnia 2018, o 09:56

Re: Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)

#131 Postautor: BrandonRoy » 4 sierpnia 2019, o 00:57

Ja jeszcze w sprawie tego domniemanego szczęścia, które uratowało Motor. Otóż szczęście to w sporcie rzecz wyjątkowo niewymierna.

Doskonale poczułem je w tym sezonie jako kibic Motoru. Istna ekstaza. Pierwszy raz - w końcówce meczu z GKM. Drugi, ten najlepszy, miał miejsce w Toruniu.

Moment, w którym siedzisz na trybunie głównej Motoareny ze szklaneczką czegoś lepszego i oglądasz jak twój klub równie stanowczo co miarowo demoluje miejscowy zespół „który przecież nigdy nie spadł” - bezcenne. Czyste szczęście.

Gdy w stosownej żółtej koszulce idziesz przed nominowanymi do toalety, spotykasz znajomego z Ostrowa w towarzystwie Mateusza Ponitki i odpowiadasz na pytanie „jak bardzo szczęśliwy w skali od 1 do 10 jesteś?”. Dycha!

Po meczu długo nie możesz opuścić tego stadionowego baru dla miejscowych vipów. Nie dlatego, że barman dobrze polewa. Niekłamaną satysfakcję sprawia ci widok toruńskiej, żużlowej wierchuszki, zgromadzonej dwa stoliki dalej wokół Jacka Gajewskiego. Zamawiają kolejne butelki, ale atmosfera się nie poprawia. Urocza stypa!

Na dodatek na widok twojej koszulki wszyscy kłaniają ci się nisko. Szczęście!

Ale kibice postrzegają element szczęścia w sporcie zupełnie inaczej niż sami sportowcy. Powód? Kibice nie mają wpływu na przebieg rywalizacji i są skłonni przyjmować, że wynik w dużej mierze zależy od… szczęścia właśnie. To głównie efekt tego, że większość kibiców nigdy nie uprawiała sportu na tak wysokim poziomie, by poświęcać mu - jakkolwiek górnolotnie by to zabrzmiało - życie.

Tocząca się tutaj dyskusja „czy Motor miał szczęście, że trafił na tak słaby Toruń” to książkowy przykład tego typu sytuacji. Hasło to dla każdego żużlowca Motoru i każdego z pracowników klubu jest po prostu obelgą.

Wyobraźcie sobie takiego maratończyka. Amatora. Kilka lat buduje podstawową sprawność sportową (czytaj: Kępa i jego ekipa - podstawy funkcjonowania klubu), by móc osiągnąć wymarzony wynik, dajmy na to przebiec maraton poniżej trzech godzin (awansować do ekstraligi). Przed samym startem docelowym czeka go jeszcze kilka miesięcy ciężkiej harówki (kompletowanie składu). Na koniec kupuje najdroższe na rynku buty (Łaguta). Startuje i pyk: 2:59. Z zegarkiem na ręku.

Tydzień później jedzie na obiad do teściów. Po drugiej stronie siedzi Seba - zapuszczony szwagier. Po chwili podnosi głowę znad swojej golonki i oznajmia:
- Stary, ale podczas tego maratonu to miałeś kupę szczęścia. Przecież zapowiadali upał, a ostatecznie było tylko 15 stopni. Na dodatek jak byłeś na trzydziestym kilometrze zaczęła padać ta orzeźwiająca mżawka. Przecież bez niej nie dałbyś rady.

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4600
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

Re: Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)

#132 Postautor: kdsz » 4 sierpnia 2019, o 09:41

Kargolo pisze:
kdsz pisze:
Kargolo pisze:GDZIE BYŁ WIKTOR W 13 BIEGU STARY OŚLE?!
Chyba dawno nikt bana nie zarobił. To już przesada, nie uważasz?

Tak, nie uważam.
(...)
To jeden z najgorszych kierowników w historii Ekstraligi

I dlatego w pełni zasługuje na określenie "stary osioł". Mogę ci tylko pogratulować wychowania.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"

Awatar użytkownika
Speedway
Trener
Posty: 2740
Rejestracja: 23 września 2005, o 23:14
Lokalizacja: Łęczna

Re: Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)

#133 Postautor: Speedway » 5 sierpnia 2019, o 10:33

Ja tylko apeluje do pana Jacka by juz przestal w kazdym wywiadzie powtarzac ile to on juz lat jest w zuzlu i co w zyciu widzial. Taki Cieslak czy Chomski tez siedza w tym sporcie od ery dinozaurow ale sie tym nie musza chwalic. A robote swoja robia i nikt nie ma podstaw by ich nazywac starymi oslami :)
Obrazek

Sledzio
Trener
Posty: 2211
Wiek: 41
Rejestracja: 6 lipca 2006, o 14:58
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)

#134 Postautor: Sledzio » 9 sierpnia 2019, o 14:00

Pogonić do pracy D. Lamparta. Nie wiem co on robi w tej extralidze, ale krzywdzi ten sport swoją jazdą.