Tomek wczoraj utykał na chorą nogę a skoro ma problemy z normalnym chodzeniem to wątpliwe jest aby raptem zaczał "wymiatać" na torze.
Ostateczne decyzje zapadną jednak po piątkowym treningu i wtedy sprawa będzie jasna. Jednak wielkich nadziei odnośnie startu Tomka nie radziłbym mieć. Lepiej później wrócić na tor niż za szybko i tylko pogorszyć sprawę. Takie jest moje zdanie, poczekajmy jednak do jutra.
Ja cicialem powiedziedz ze Tomek Piszcz bardzo dobrze dzis jezdzil na treningu wraca do formy i powini na niego postwic w meczu a nie na Mordela Tomek dzis pokazal ze chce bardzo jezdzic:D i dzis zaje**** mu to wychodzilo prwiejak kiedys:D