Ostateczna rozgrywka: ZKŻ Zielona Góra : TŻ Sipma Lublin
- Jasiek_Sydney
- Posty: 88
- Rejestracja: 23 sierpnia 2004, o 02:18
- Lokalizacja: Sydney
- Kontakt:
Moja teoria: gdzie jezdzi Piotr Swist, tam jest degradajca. Dowody?
- 1999 - Rzeszow
- 2002 - Gorzow
no i teraz: 2004 - Zielona Gora?
Statystyke trzeba zachowac.
A tak swoja droga jakos bardziej kibicuje Zielonej Gorze. Moim zdaniem
Lublin jest za slaby na ekstralige. Zaznaczam, ze to tylko moje prywatne
zdanie.
Ale dla Janusza Stachyry respect.
- 1999 - Rzeszow
- 2002 - Gorzow
no i teraz: 2004 - Zielona Gora?
Statystyke trzeba zachowac.
A tak swoja droga jakos bardziej kibicuje Zielonej Gorze. Moim zdaniem
Lublin jest za slaby na ekstralige. Zaznaczam, ze to tylko moje prywatne
zdanie.
Ale dla Janusza Stachyry respect.
Regards from Sydney
Jasiek
Jasiek
Gdyby padało w nocy z soboty na niedzielę to na 100% nie byłoby meczu. Padać zaczęło z przerwami od piatkowego treningu 17-18 mniej lub bardziej do soboty rano ( najbardziej między 4-5 rano - wiem z autopsji niestety). I to był ten zasadniczy moment bo jak spadnie mocny krótki deszcz to on ubija tor a jak pada po trochu i długo a na koniec doleje w wilgotny już tor to katastrofa. Szczególnie teraz na jesieni gdy temperatura oscyluje w granicach 10-12 stopni i tor jest w cieniu i w ogóle nie schnie. Kilku baranów z zielonej napisało że byli na meczu piłkarskim i tor był ok. To dlaczego piłkarze zrobili sobie specjalne przejście na murawę ponad torem? Dla fantazji? A może dlatego żeby nie wpaść w błoto po kostki??? I dlatego zaraz po meczu toromistrz zaczął bronowanie toru żeby zacząć go osuszać. Wtedy na tor przyjechał Świst-i dlatego kłamie mówiąc, że nic się nie robiło przy torze bo akurat ciągnik zapieprzał w tą i z powrotem. Bronowanie trwało do około 12 w niedzielę. A póżniej zaczęło się ubijanie polewaczką i czym kolwiek się dało. Efekt to tak zwana guma ( plastelina) - koła motocykla prawie się nie obracają w miejscu tylko z całą moca wyrywają do przodu ( cały mecz jeździ się na jednej gumie bo praktycznie się nie zużywa). Dlatego tak trudno sie złożyć w poślizg kontrolowany bo prawie nie ma poślizgu - dlatego natym torze najlepiej radzili sobie najbardziej doświadczeni.
Aby awansować do elity, nasi zawodnicy musza wznieść się na wyżyny swoich umiejętności i pojechać na 120%. Muszą zapomnieć o meczu w Lublinie pojechać od nowa z Disneylandem. Muszą walczyć o wygraną, a nie o to, żeby tylko nie przegra 14 pkt. Mecz, będzie zacięty, ale wierze w naszych. Jeśli pogoda nam pomorze:) i spadnie troszkę deszczu to mamy duże szanse na obronienie tego wyniku.
Na początku sezonu mieliśmy R.Dadosa,mieliśmy mieć zajebisty skład,T.Piszcz był cały i zdrowy.Na początku sezonu byliśmy naprawdę SILNĄ DRUŻYNĄ.
Dlatego taki obrót sprawy nikogo by nie zdziwił.Założenia były aby WALCZYĆ O E-LIGĘ!!
Może bylibyśmy teraz na miejscu LOTOSA? kto to wie?
Mamy naprawdę wspaniały Zespół:Prezesa,Trenera,Zawodników,Kibiców.
Tylko "szelestów" nieporównywalnie mniej do Lotosa,czy Falubazu.
Dlatego mimo tego wszystkiego dla w/w WIELKI RESPEKT i SZACUNEK CO BY SIĘ NIE STAÅO 17.10.2004
Dlatego taki obrót sprawy nikogo by nie zdziwił.Założenia były aby WALCZYĆ O E-LIGĘ!!
Może bylibyśmy teraz na miejscu LOTOSA? kto to wie?
Mamy naprawdę wspaniały Zespół:Prezesa,Trenera,Zawodników,Kibiców.
Tylko "szelestów" nieporównywalnie mniej do Lotosa,czy Falubazu.
Dlatego mimo tego wszystkiego dla w/w WIELKI RESPEKT i SZACUNEK CO BY SIĘ NIE STAÅO 17.10.2004
- WojtekF
- Szkółkowicz
- Posty: 238
- Rejestracja: 7 października 2004, o 17:09
- Lokalizacja: Åódź/Zielona Góra
lucki73 napisał:
[quote]1. Huszcza (2,3,2,3,1) 11
2. Kłopot (0,2,0,1) 3
3. Åšwist (2,3,2,3,3) 13
4. Pedersen (3,0,3,1,3) 10
5. Okoniewski (3,1,2,3,2) 11
6. Marcinkowski (0,1,R,R,R) 1
7. Suchecki (3,0,0,0) 3
9. Karlsson (3,2,2,3,2,2) 14
10. Knapp (1,1,1,3,0,1) 7
11. Piszcz (1,3,1,2,2,0) 9
12. Franków (0,RT,RT,1,0) 1
13. Trumiński (2,0,0,RT) 2
14. Stachyra (1,0,R,R,R) 1
15. Jeleniewski (2,1,1,0) 4
[/quote]
Uważam, że niedoceniłeś Kłopota(u siebie jest mocny i stać go na ponad 10 punktów). Chciałbym, abyś miał rację z dorobkiem punktowym Huszczy jednak sądzę, iż powtórzenie przez niego dorobku z Lublina(7 pkt) również będzie sukcesem(tor będzie przygotowany pod Okonia i Sucheckiego czyli twardy a Pan Andrzej woli przyczepny). Niedoceniłeś również Sucheckiego, który owszem na wyjazdach jest słaby, ale u siebie w ostatnich 5 meczach robił regularnie 6-8 punktów więc tyle powinien zrobić teraz.Dorzuciłbym jeszcze 1-2 punkciki Okoniowi i nie wiem na kim Marcinkowski ma zdobyć punkt, jeśli nie na Stachyrze. Ich szanse(Stachyry i Marcinkowskiego) oceniam na 50-50
U Was natomiast sądzę, iż Piszcz z Knappem zdobędą w sumie o 4 mniej punkty Jeleniewski zdobędzie 3 Franków 4, Trumiński 1. Dorobek Stachyry i Karlssona oceniłeś wg. mnie prawidłowo
[quote]1. Huszcza (2,3,2,3,1) 11
2. Kłopot (0,2,0,1) 3
3. Åšwist (2,3,2,3,3) 13
4. Pedersen (3,0,3,1,3) 10
5. Okoniewski (3,1,2,3,2) 11
6. Marcinkowski (0,1,R,R,R) 1
7. Suchecki (3,0,0,0) 3
9. Karlsson (3,2,2,3,2,2) 14
10. Knapp (1,1,1,3,0,1) 7
11. Piszcz (1,3,1,2,2,0) 9
12. Franków (0,RT,RT,1,0) 1
13. Trumiński (2,0,0,RT) 2
14. Stachyra (1,0,R,R,R) 1
15. Jeleniewski (2,1,1,0) 4
[/quote]
Uważam, że niedoceniłeś Kłopota(u siebie jest mocny i stać go na ponad 10 punktów). Chciałbym, abyś miał rację z dorobkiem punktowym Huszczy jednak sądzę, iż powtórzenie przez niego dorobku z Lublina(7 pkt) również będzie sukcesem(tor będzie przygotowany pod Okonia i Sucheckiego czyli twardy a Pan Andrzej woli przyczepny). Niedoceniłeś również Sucheckiego, który owszem na wyjazdach jest słaby, ale u siebie w ostatnich 5 meczach robił regularnie 6-8 punktów więc tyle powinien zrobić teraz.Dorzuciłbym jeszcze 1-2 punkciki Okoniowi i nie wiem na kim Marcinkowski ma zdobyć punkt, jeśli nie na Stachyrze. Ich szanse(Stachyry i Marcinkowskiego) oceniam na 50-50
U Was natomiast sądzę, iż Piszcz z Knappem zdobędą w sumie o 4 mniej punkty Jeleniewski zdobędzie 3 Franków 4, Trumiński 1. Dorobek Stachyry i Karlssona oceniłeś wg. mnie prawidłowo
- WojtekF
- Szkółkowicz
- Posty: 238
- Rejestracja: 7 października 2004, o 17:09
- Lokalizacja: Åódź/Zielona Góra
Tatran napisaÅ‚ [quote]Dlatego mimo tego wszystkiego dla w/w WIELKI RESPEKT i SZACUNEK CO BY SIĘ NIE STAÅO 17.10.2004[/quote]
Zgadzam się z Tobą jak najbardziej. Baraże i zwycięstwo u siebie nad ekstraligowcem to i tak bardzo dużo co osiągnęliście i uwierz mi, iż gdyby ktokolwiek inny jechał z Wami w barażach, kibicowałbym Wam. Mam nadzieję, iż tak się nie stanie, ale w wypadku awansu, będę Wam kibicował w ekstralidze.
Mam świadomość jaka była "padaka" w żużlu Lubelskim od czasu Peciaka i spadku Motoru z 1 ligi.W związku z tym cieszę się, iż odrodził się znany bardzo dobrze ośrodek żużlowy. E-liga w Lublinie? Życzę awansu za rok.
Pozdrawiam
Zgadzam się z Tobą jak najbardziej. Baraże i zwycięstwo u siebie nad ekstraligowcem to i tak bardzo dużo co osiągnęliście i uwierz mi, iż gdyby ktokolwiek inny jechał z Wami w barażach, kibicowałbym Wam. Mam nadzieję, iż tak się nie stanie, ale w wypadku awansu, będę Wam kibicował w ekstralidze.
Mam świadomość jaka była "padaka" w żużlu Lubelskim od czasu Peciaka i spadku Motoru z 1 ligi.W związku z tym cieszę się, iż odrodził się znany bardzo dobrze ośrodek żużlowy. E-liga w Lublinie? Życzę awansu za rok.
Pozdrawiam
nie sposob nie zgodzic sie z Tatranem. rzeczywiscie mielismy silny zespol, ale potem bywalo roznie. wiekszosc ludzi dawala najwieksze szanse na baraze Stali Gorzow, pozniej z kolei w barazach byl juz rzekomo Rzeszow. nastepnie nie dawalo sie nam raczej najwiekszych szans w barazach, co nie zmienilo sie pomimo wygranego pierwszego meczu. nasz zespol pokazal juz jednak nie raz charakter i mam nadzieje, ze podobnie bedzie w zielonej. mielismy w tym sezonie liczne wzloty i upadki (chocby kontuzja Piszcza czy porazka u seibie z Rzeszowem), a jak to sie mowi, druzyny rodza sie bolach.
mysle, ze w rewanzu dodatkowo zmotywowani beda Franek i Seba, ktorym wybitnie nie szlo na tym dziwacznym torze, a na pewno stac ich na wniesienie swojego wkladu w sukces zespolu. tymczasem Zielona Góra przes swoja pewnosc siebie jest na najlepszej drodze do pierwszej ligi, bo co to bedzie gdy pewniacy nie beda sobie mogli poradzic z jakims Lublinem... bedzie ciezko, ale extraliga nasza. w zielonej 47:43 dla nas!
a tak poza tym, w domu nie chca mnie puscic o zielonej, a widzieliscie chyba na meczach z Rzeszowem i Zielona to przescieradlo "TŻ LUBLIN: BARAŻE 2004 - EXTRALIGA '05"? jakos przynosi szczescie, wiec moze jakbym nie jechal to ktos by je wzial do zielonej?
mysle, ze w rewanzu dodatkowo zmotywowani beda Franek i Seba, ktorym wybitnie nie szlo na tym dziwacznym torze, a na pewno stac ich na wniesienie swojego wkladu w sukces zespolu. tymczasem Zielona Góra przes swoja pewnosc siebie jest na najlepszej drodze do pierwszej ligi, bo co to bedzie gdy pewniacy nie beda sobie mogli poradzic z jakims Lublinem... bedzie ciezko, ale extraliga nasza. w zielonej 47:43 dla nas!
a tak poza tym, w domu nie chca mnie puscic o zielonej, a widzieliscie chyba na meczach z Rzeszowem i Zielona to przescieradlo "TŻ LUBLIN: BARAŻE 2004 - EXTRALIGA '05"? jakos przynosi szczescie, wiec moze jakbym nie jechal to ktos by je wzial do zielonej?
- WojtekF
- Szkółkowicz
- Posty: 238
- Rejestracja: 7 października 2004, o 17:09
- Lokalizacja: Åódź/Zielona Góra
Odpowiadam Geestowi na słowa dotyczące pewności siebie zielonogórzan. Oto cytat z Gazety Lubuskiej:
"Strata (nie) do odrobienia?
Na pierwszoligowe spotkania w Lublinie przychodziło w tym sezonie od 4 do 7 tys. kibiców. Niedzielny baraż TŻ Sipmy z quick-miksem obejrzało około 12 tys. fanów speedwaya.
To najlepiej świadczy o tym jak wielkie są oczekiwania od lubelskich żużlowców. Spotkanie oglądali przedstawiciele władz miasta, sponsorzy, byli zawodnicy i... koza. Zwierzak o imieniu Siwucha wyprowadzony został na prezentację. Był to oczywiście żart, ale całkiem uzasadniony, mający uatrakcyjnić widowisko. Koziołek jest w herbie Lublina i widnieje na plastronie tamtejszych żużlowców.
Może być baraż w barażu
Siwucha miała przynieść szczęście gospodarzom. I przyniosła, podcinając jednocześ-nie skrzydła wciąż ekstraligowej naszej drużynie. W niedzielę w Zielonej Górze quickmix będzie musiał wygrać różnicą 14 lub więcej punktów. Oczywiście jeśli nadal chce jeździć w krajowej elicie. W przeciwnym razie status ekstraligowca zyskają lubelskie Koziołki.
Jeśli natomiast w niedzielę padnie wynik identyczny jak w Lublinie, a więc 52:38 dla gospodarzy, wówczas o wszystkim zdecyduje bieg dodatkowy (barażowy) z udziałem jednego zawodnika z każdej drużyny.
Trzeba być optymistą
- Na lubelskim torze, jak dobrze pamiÄ™tam, ostatnio startowaÅ‚em cztery lata temu – mówiÅ‚ po meczu żużlowiec quick-miksu RafaÅ‚ Okoniewski. – Podobnie jest w przypadku wiÄ™kszoÅ›ci moich kolegów z zespoÅ‚u. Jest to wiÄ™c dla nas zupeÅ‚nie obcy obiekt. DziÅ› tor byÅ‚ bardzo przyczepny i sprawiaÅ‚ nam wiele problemów. Nie oznacza to jednak, że w tym należy upatrywać przyczyn naszej porażki. Po prostu gospodarze na tej nawierzchni byli skuteczniejsi, my natomiast mieliÅ›my pecha w postaci kontuzji Lee Richardsona. Czy uda siÄ™ nam wygrać w rewanżu wiÄ™cej niż czternastoma punktami? Mocno w to wierzÄ™. Skoro lublinianie takÄ… różnicÄ… wygrali u siebie, my możemy ich pokonać jeszcze wyżej. Owszem – nie bÄ™dzie to Å‚atwe, na pewno nerwowo zrobi siÄ™ w koÅ„cówce meczu, ale trzeba być optymistÄ…. Najważniejsze abyÅ›my znowu nie mieli pecha w postaci wywrotki, czy kontuzji któregoÅ› z naszych jeźdźców.
Byli lepsi
- Nie spodziewaÅ‚em siÄ™ tak wysokiej porażki – usÅ‚yszeliÅ›my od menedżera quick-miksu JarosÅ‚awa Szymkowiaka. – Lublinianie byli po prostu od nas zdecydowanie lepsi. Wykazali siÄ™ ogromnÄ… determinacjÄ…, mieli asa w postaci Szweda Petera Karlssona, który zdobyÅ‚ komplet 15 punktów. My nie dysponowaliÅ›my takim atutem. Nasz obcokrajowiec Lee Richardson zdobyÅ‚ zaledwie dwa ,,oczka’’, wywróciÅ‚ siÄ™ z wÅ‚asnej winy, doznaÅ‚ kontuzji, jest w szpitalu. Tak wiÄ™c praktycznie jeździliÅ›my bez zawodnika zagranicznego i to jest głównÄ… przyczynÄ… naszej tak wysokiej porażki. Zaskoczony jestem sÅ‚abÄ… postawÄ… Grzegorza KÅ‚opota. Zbyszek Suchecki, jeżdżący z usztywniaczem na kontuzjowanym nadgarstku, miaÅ‚ spore problemy z utrzymaniem maszyny na tak dziurawym i przyczepnym torze. Praktycznie wszyscy, z wyjÄ…tkiem Piotra Åšwista, zawiedli mniej lub wiÄ™cej.
- W złym stanie toru nie upatruję przyczyn naszej przegranej. Nadawał się on do jazdy, bo udało się przeprowadzić zawody. Z drugiej strony uważam, że taka nawierzchnia mocno wypaczyła widowisko sportowe. Dopiero kilka godzin przed meczem rozpoczęły się prace na torze, które podjęto po naszej interwencji. Gdyby tak nie było, najprawdopodobniej mecz nie doszedłby do skutku. Nie chce spekulować, czy za stan toru odpowiedzialność ponoszą gospodarze, czy pogoda? Wiem natomiast, że od soboty w Lublinie deszcz nie padał. "
Pewność siebie może była przed dwumeczem, ale jyuż jej nie ma jest strach, nerwówka, wnioski są wyciągane, tormistrze zmobilizowani. To paradoksalne, ale może lepiej było przegrać 14 pkt niż 4 punktami, po to aby w Z.G się zmobilizować i wygrać różnicą 26 punktów
"Strata (nie) do odrobienia?
Na pierwszoligowe spotkania w Lublinie przychodziło w tym sezonie od 4 do 7 tys. kibiców. Niedzielny baraż TŻ Sipmy z quick-miksem obejrzało około 12 tys. fanów speedwaya.
To najlepiej świadczy o tym jak wielkie są oczekiwania od lubelskich żużlowców. Spotkanie oglądali przedstawiciele władz miasta, sponsorzy, byli zawodnicy i... koza. Zwierzak o imieniu Siwucha wyprowadzony został na prezentację. Był to oczywiście żart, ale całkiem uzasadniony, mający uatrakcyjnić widowisko. Koziołek jest w herbie Lublina i widnieje na plastronie tamtejszych żużlowców.
Może być baraż w barażu
Siwucha miała przynieść szczęście gospodarzom. I przyniosła, podcinając jednocześ-nie skrzydła wciąż ekstraligowej naszej drużynie. W niedzielę w Zielonej Górze quickmix będzie musiał wygrać różnicą 14 lub więcej punktów. Oczywiście jeśli nadal chce jeździć w krajowej elicie. W przeciwnym razie status ekstraligowca zyskają lubelskie Koziołki.
Jeśli natomiast w niedzielę padnie wynik identyczny jak w Lublinie, a więc 52:38 dla gospodarzy, wówczas o wszystkim zdecyduje bieg dodatkowy (barażowy) z udziałem jednego zawodnika z każdej drużyny.
Trzeba być optymistą
- Na lubelskim torze, jak dobrze pamiÄ™tam, ostatnio startowaÅ‚em cztery lata temu – mówiÅ‚ po meczu żużlowiec quick-miksu RafaÅ‚ Okoniewski. – Podobnie jest w przypadku wiÄ™kszoÅ›ci moich kolegów z zespoÅ‚u. Jest to wiÄ™c dla nas zupeÅ‚nie obcy obiekt. DziÅ› tor byÅ‚ bardzo przyczepny i sprawiaÅ‚ nam wiele problemów. Nie oznacza to jednak, że w tym należy upatrywać przyczyn naszej porażki. Po prostu gospodarze na tej nawierzchni byli skuteczniejsi, my natomiast mieliÅ›my pecha w postaci kontuzji Lee Richardsona. Czy uda siÄ™ nam wygrać w rewanżu wiÄ™cej niż czternastoma punktami? Mocno w to wierzÄ™. Skoro lublinianie takÄ… różnicÄ… wygrali u siebie, my możemy ich pokonać jeszcze wyżej. Owszem – nie bÄ™dzie to Å‚atwe, na pewno nerwowo zrobi siÄ™ w koÅ„cówce meczu, ale trzeba być optymistÄ…. Najważniejsze abyÅ›my znowu nie mieli pecha w postaci wywrotki, czy kontuzji któregoÅ› z naszych jeźdźców.
Byli lepsi
- Nie spodziewaÅ‚em siÄ™ tak wysokiej porażki – usÅ‚yszeliÅ›my od menedżera quick-miksu JarosÅ‚awa Szymkowiaka. – Lublinianie byli po prostu od nas zdecydowanie lepsi. Wykazali siÄ™ ogromnÄ… determinacjÄ…, mieli asa w postaci Szweda Petera Karlssona, który zdobyÅ‚ komplet 15 punktów. My nie dysponowaliÅ›my takim atutem. Nasz obcokrajowiec Lee Richardson zdobyÅ‚ zaledwie dwa ,,oczka’’, wywróciÅ‚ siÄ™ z wÅ‚asnej winy, doznaÅ‚ kontuzji, jest w szpitalu. Tak wiÄ™c praktycznie jeździliÅ›my bez zawodnika zagranicznego i to jest głównÄ… przyczynÄ… naszej tak wysokiej porażki. Zaskoczony jestem sÅ‚abÄ… postawÄ… Grzegorza KÅ‚opota. Zbyszek Suchecki, jeżdżący z usztywniaczem na kontuzjowanym nadgarstku, miaÅ‚ spore problemy z utrzymaniem maszyny na tak dziurawym i przyczepnym torze. Praktycznie wszyscy, z wyjÄ…tkiem Piotra Åšwista, zawiedli mniej lub wiÄ™cej.
- W złym stanie toru nie upatruję przyczyn naszej przegranej. Nadawał się on do jazdy, bo udało się przeprowadzić zawody. Z drugiej strony uważam, że taka nawierzchnia mocno wypaczyła widowisko sportowe. Dopiero kilka godzin przed meczem rozpoczęły się prace na torze, które podjęto po naszej interwencji. Gdyby tak nie było, najprawdopodobniej mecz nie doszedłby do skutku. Nie chce spekulować, czy za stan toru odpowiedzialność ponoszą gospodarze, czy pogoda? Wiem natomiast, że od soboty w Lublinie deszcz nie padał. "
Pewność siebie może była przed dwumeczem, ale jyuż jej nie ma jest strach, nerwówka, wnioski są wyciągane, tormistrze zmobilizowani. To paradoksalne, ale może lepiej było przegrać 14 pkt niż 4 punktami, po to aby w Z.G się zmobilizować i wygrać różnicą 26 punktów
Nie cZytam waszych kłutni. Nie obchodzi mnie wasze zdanie na temat niedzielnego meczu. wiem jedno, że wiara jeszcze mnie w tym sezonie nie zawodła. Wiezyłem jak toneliśmy i wieże nadal. Falubaz obroni E-lige. Macie dobry zespół ale Zielona Gora zostanie. Wieżę w to ogromnie. A nik mi tego nie zabroni. Mówią, że wiara czyni cuda
I tak siÄ™ stanie
p.s. u nas nie bedzie zabawy z torem
p.s. u nas nie bedzie zabawy z torem
WojtekF pisze:(..)
Pewność siebie może była przed dwumeczem, ale jyuż jej nie ma jest strach, nerwówka, wnioski są wyciągane, tormistrze zmobilizowani. To paradoksalne, ale może lepiej było przegrać 14 pkt niż 4 punktami, po to aby w Z.G się zmobilizować i wygrać różnicą 26 punktów
TO samo przyszło mi do głowy po meczu. Może to i lepiej
Macie dobry zespół ale Zielona Gora zostanie. Wieżę w to ogromnie. A nik mi tego nie zabroni. Mówią, że wiara czyni cudaI tak się stanie
![]()
![]()
A ja "wieżę" biję gońcem. I wierzę że przewagę uda się obronić a nasi pojadą z nastawieniem zwycięstwa. Dużo można zyskać taktyką i w razie potrzeby (oby nie) umięjętnymi rezerwami. Sprężyć mi się chłopaki i wygrać!!! - taka szansa może się nie powtórzyć.
- Kaka
- Szkółkowicz
- Posty: 299
- Wiek: 44
- Rejestracja: 3 czerwca 2003, o 01:04
- Lokalizacja: Lublin/Cambridge
- Kontakt:
art2 pisze:Nie cZytam waszych kłutni. Nie obchodzi mnie wasze zdanie na temat niedzielnego meczu. wiem jedno, że wiara jeszcze mnie w tym sezonie nie zawodła. Wiezyłem jak toneliśmy i wieże nadal. Falubaz obroni E-lige. Macie dobry zespół ale Zielona Gora zostanie. Wieżę w to ogromnie. A nik mi tego nie zabroni. Mówią, że wiara czyni cudaI tak się stanie
![]()
![]()
![]()
p.s. u nas nie bedzie zabawy z torem
To jesli ta Twoja wiara bedzie miala rownie silne i mocne podstawy jak napisales to chyba o wynik nie musze sie martwic
Bimmer pisze:Gelu, widzę, że afirmujesz w sobie optymizmZ tego, co pamiętam, jeszcze nie tak dawno rewanż widziałeś raczej w czarnych barwach
![]()
Chyba niepotrzebnie uległem zielonogórskiej propagandzie o przepaściach, wielkich nazwiskach itd. Na własne oczy przekonałem się, że nie są tacy mocni na jakich się kreują i stąd ten optymizm. Będzie bardzo cięzko, bo Falubaz na wyjeździe a u siebie to dwie różne drużyny. Ale wszyscy jesteśmy w komfortowej sytuacji - jak się nie uda też będziemy się cieszyć. Nawet ja mogę sobie pozwolić na optymizm
ps a Świst powiedział coś takiego: "Lublin? a co to za drużyna? widziałem ich na meczu w Gorzowie i wyszedłem po dziewięciu biegach, bo nie było na co patrzeć. Nie mam żadnych obaw przed rewanżem - odrobimy straty spokojnie".
W sumie to sam nie wiem co mam na ten temat myslec.
Nie chce robic sobie wielkich nadzieji, ale z drugiej strny fakty mowia same za siebie, chcociaz jakby nie bylo mielismy troche szczescia w tym meczu.
Jaki tor w Falubazowie jest, kazdy wie, gospodarze potrafia zrobic go tak, ze goscie nie potrafia sie pozbierac. Juz raz trafilismy na taki tor (Tarnow 2003 r.) Oby tym razem nie padl taki wynik, jak ponad rok temu.
Nie chce robic sobie wielkich nadzieji, ale z drugiej strny fakty mowia same za siebie, chcociaz jakby nie bylo mielismy troche szczescia w tym meczu.
Jaki tor w Falubazowie jest, kazdy wie, gospodarze potrafia zrobic go tak, ze goscie nie potrafia sie pozbierac. Juz raz trafilismy na taki tor (Tarnow 2003 r.) Oby tym razem nie padl taki wynik, jak ponad rok temu.
Pozdrawiam,
Nem
<? echo "As"; ?>
Nem
<? echo "As"; ?>
Bimmer pisze:Spokojnie, będzie kopa jak u nas. Mogę się założyć, że gdyby do tego doszło, to tamtejsi działacze będą robić wszystko, by rozegranie meczu odłożyć. Czyli dokładnie to, co zarzucają naszym.
Czas pokaze
Tak poza tematem to moze ktos jest chetny na podroz pociagiem?
Plan podrozy:
Wyjazd z Warszawy 1:49. z Lublina 23:00 (to ten sam pociag, po rpsotu ladnie sie dosiade)
Przyjazd do Poznania 5:44
Pociag do Zielonej Gory 7:46, przyjazd 9:56
Zachecam, moze byc ciekawie, a zarazem wesolo.
Pozdrawiam,
Nem
<? echo "As"; ?>
Nem
<? echo "As"; ?>
-
łukasz
Bimmer pisze:nem pisze:Jaki tor w Falubazowie jest, kazdy wie, gospodarze potrafia zrobic go tak, ze goscie nie potrafia sie pozbierac.
Spokojnie, będzie kopa jak u nas. Mogę się założyć, że gdyby do tego doszło, to tamtejsi działacze będą robić wszystko, by rozegranie meczu odłożyć. Czyli dokładnie to, co zarzucają naszym.
spokojnie nawet jesli by bardzo chcieli zrobic beton to moze im nie wyjsc.pogoda nie zapowiada sie ciekawie, i od czwartku ma padac...
zobaczymy co wtedy powiedza o przygotowaniu toru.
-
łukasz
Jednak Wam będę kibicował w meczu w Zielonej Górze. Gratuluję postawy na swoim torze ! W Zielonej Górze naprawdę będzie Wam bardzo ciężko utrzymać przewagę punktową z pierwszego meczu ale wszystko się może zdarzyć jak w piosence.
P.S. Myślałem, że świst ma przynajmniej troche klasy, ale sądząc po jego wypowiedziach jest zwykłym przychlastem o inteligencji równej zawartości alkoholu w musztardzie
P.S. Myślałem, że świst ma przynajmniej troche klasy, ale sądząc po jego wypowiedziach jest zwykłym przychlastem o inteligencji równej zawartości alkoholu w musztardzie