Niestety ale na extralige musimy poczekać

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Krychs
Senior
Posty: 613
Rejestracja: 14 lipca 2004, o 11:07
Lokalizacja: Breslau

#226 Postautor: Krychs » 20 października 2004, o 12:32

jola pisze:dla twojej wiadomości bylem w lublinie z taką malą flaga "Rycerze Speedwaya" może widziałeś ?

wiec się nie ośmieszaj koźle jeden


No to widziałeś jak wygląda kulturalny, prawdziwy doping swojej drużyny pozbawiony hamstwa i antagonii. Coś czego części waszych kibiców, podkreślam części nie wszystkim długo jeszcze nie będzie znane :evil:

Awatar użytkownika
minia
Posty: 21
Rejestracja: 25 września 2004, o 16:25

#227 Postautor: minia » 20 października 2004, o 12:38

Reaktywacja pisze:
Regdal pisze:Z tymi z zielonej góry to tak jak z wołoszynami, ("ogniem i mieczem") można pogadać wprzódy w pysk dawszy.


No i tak nakręca się spirala... Zaczynam rozumieć jak to działa na Bliskim Wschodzie.
Do kibicowania Falubazowi powróciłem po kilkunastu latach (Reaktywacja) :wink: Zastartowałem od meczu w Lublinie bo z racji zamieszkiwania w ponurej Warszawce mam bliżej jak do Zielonki. Zawsze wiedziałem, że wróg odwieczny to Gorzów (indoktrynacja od wczesnych lat dziecięcych :? )
I oto na rewanżu w Zielonej dowiedziałem się, że moim nowym "odwiecznym" wrogiem jest Lublin :?: :!:
Ale zaraz, zaraz, dlaczego, przecież na meczyku w Lublinie jeszcze o tym nie wiedziałem i było całkiem sympatycznie (staliśmy koło siebie przez cały mecz) Ani przez chwilę nie czułem się tam intruzem.
W Zielonej siedziałem w sektorze Netfansów i troszkę przykro było mi patrzeć na neutralnych kibiców z Lublina i na dwie sfory wściekłych psów z Gorzowa i Zielonki. Wydaje mi się że conajmniej poprawne, potencjalne stosunki między Zieloną a Lublinem zdechły w wyniku celnego rykoszeta jakim jest odwieczna "miłość" Gorzowsko - Zielonogórska.
Jak mogliście związać się z tymi kanaliami... :!: :?: :!:
No i dalej nic z tego nie rozumiem....
Pozdrawiam wszystkich umiarkowanych. Hej.



Niom i widzisz człowiek sie przez cale życie uczy i ciekawości poznaje coraz to nowsze.............. :wink: :wink: :wink:


Jak juz dojdziesz do siebie po reaktywacji, co potrwać troche musi z przyczyn oczywistych, to .................................................i tak nie bedziesz nic rozumiał........................................

Bo widzisz mi sie na przykład zawsze wydawało, że ideą sportu jest jednoczenie ludzi, zarówno w tym sporcie walczących jak i dopingujących. :? :? :?

PS> a co do stosunków potencjalnie poprawnych................odpowiedż jest prosta.............nikogo nie prowokowaliśmy w LUBLINIE i każdy mógł ogladać mecz w spokoju i bez obaw że dostanie czymś w głowe to sie nazywa GOŚCINNOć ............................ której ZG długo jeszcze uczyc sie musi .........

pozdrawiam i :) :) :) :)
POWODZENIA

Awatar użytkownika
minia
Posty: 21
Rejestracja: 25 września 2004, o 16:25

#228 Postautor: minia » 20 października 2004, o 12:47

jola pisze:
łukasz pisze:skad ty dziecino mozesz wiedziec co sie dzialo w Lublinie??? przeciez jak byl mecz to siedzialas w zielonej dziurze bo nie odbrobilas lekcji na poniedzialek i rodzice za kare nie dali ci pieniazkow na wyjazd!!!


dla twojej wiadomości bylem w lublinie z taką malą flaga "Rycerze Speedwaya" może widziałeś ?

wiec się nie ośmieszaj koźle jeden


DO TAKIEJ MAŁEJ DZIEWCZYNKI Z TAKĄ MAŁĄ FLAGĄ !!!!!!!

Słuchaj Maleńka "Aniu z Zielonego Wzgórza", poradze Ci coś jak kobieta dziewczynce zamilcz............................bo jak byłaś u nas to widziałaś , że czas spedzony na stadionie może być emocjonujący, wesoły a przede wszystkim na poziomie do którego Wam córciu daleko jeszcze ...........

Reaktywacja
Posty: 3
Rejestracja: 20 października 2004, o 01:33
Lokalizacja: Zielona Góra/Warszawka

#229 Postautor: Reaktywacja » 20 października 2004, o 14:01

minia pisze:
Reaktywacja pisze:
Regdal pisze:Z tymi z zielonej góry to tak jak z wołoszynami, ("ogniem i mieczem") można pogadać wprzódy w pysk dawszy.


No i tak nakręca się spirala... Zaczynam rozumieć jak to działa na Bliskim Wschodzie.
Do kibicowania Falubazowi powróciłem po kilkunastu latach (Reaktywacja) :wink: Zastartowałem od meczu w Lublinie bo z racji zamieszkiwania w ponurej Warszawce mam bliżej jak do Zielonki. Zawsze wiedziałem, że wróg odwieczny to Gorzów (indoktrynacja od wczesnych lat dziecięcych :? )
I oto na rewanżu w Zielonej dowiedziałem się, że moim nowym "odwiecznym" wrogiem jest Lublin :?: :!:
Ale zaraz, zaraz, dlaczego, przecież na meczyku w Lublinie jeszcze o tym nie wiedziałem i było całkiem sympatycznie (staliśmy koło siebie przez cały mecz) Ani przez chwilę nie czułem się tam intruzem.
W Zielonej siedziałem w sektorze Netfansów i troszkę przykro było mi patrzeć na neutralnych kibiców z Lublina i na dwie sfory wściekłych psów z Gorzowa i Zielonki. Wydaje mi się że conajmniej poprawne, potencjalne stosunki między Zieloną a Lublinem zdechły w wyniku celnego rykoszeta jakim jest odwieczna "miłość" Gorzowsko - Zielonogórska.
Jak mogliście związać się z tymi kanaliami... :!: :?: :!:
No i dalej nic z tego nie rozumiem....
Pozdrawiam wszystkich umiarkowanych. Hej.



Niom i widzisz człowiek sie przez cale życie uczy i ciekawości poznaje coraz to nowsze.............. :wink: :wink: :wink:


Jak juz dojdziesz do siebie po reaktywacji, co potrwać troche musi z przyczyn oczywistych, to .................................................i tak nie bedziesz nic rozumiał........................................

Bo widzisz mi sie na przykład zawsze wydawało, że ideą sportu jest jednoczenie ludzi, zarówno w tym sporcie walczących jak i dopingujących. :? :? :?

PS> a co do stosunków potencjalnie poprawnych................odpowiedż jest prosta.............nikogo nie prowokowaliśmy w LUBLINIE i każdy mógł ogladać mecz w spokoju i bez obaw że dostanie czymś w głowe to sie nazywa GOŚCINNOć ............................ której ZG długo jeszcze uczyc sie musi .........

pozdrawiam i :) :) :) :)
POWODZENIA


No i zrobiło się przyjemniej.
Na przemyślenia po reaktywacji mam czas do wiosny. Może w ich wyniku pojadę jednak na meczyk do Lublina, choć jakoś mi się wydaje że, po tak "dobrym początku" to moja "reaktywacja" łatwo może się zamienić w "reanimację".. :P
Pozdrawiam. Hej.
PS :idea: Co do idei sportu zgadzam się z Tobą ale musisz przyznać że, odrobina "ostrej przyprawy" w tym sportowym kociołku dodaje smaku.. :D (oczywiście bez przesady bo zupka może być niestrawna)
Hej.
"A wise man says something because he's got something to say, a fool says something because he's got to say something."

Reaktywacja
Posty: 3
Rejestracja: 20 października 2004, o 01:33
Lokalizacja: Zielona Góra/Warszawka

#230 Postautor: Reaktywacja » 20 października 2004, o 14:09

Napisałem:
" Może w ich wyniku pojadę jednak na meczyk do Lublina"

Oczywiście jak już razem pojedziemy w tej E-lidze. Czego Wam życzę. :D
PS Tylko ten Gorzów.... :twisted:
Pozdrowionka.
"A wise man says something because he's got something to say, a fool says something because he's got to say something."

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#231 Postautor: Koper » 21 marca 2007, o 01:10

Ale w 2004 roku bylo juz naprawde bardzo blisko do extraligi:
http://www.youtube.com/watch?v=XlH6ZsPdrvQ

Awatar użytkownika
Troll
Posty: 94
Rejestracja: 14 października 2004, o 14:23
Lokalizacja: Lublin / Poznań
Kontakt:

#232 Postautor: Troll » 21 marca 2007, o 11:40

miło popatrzeć, szkoda tylko że Falubazy u siebie nas tak rozjechały. To jednak już historia. Teraz trzeba wierzyć, że pod wodzą J.Stachyry zostaniemy w lidze i chłopaki zaprezentują naprawdę dobry speedway

janek
Kadrowicz
Posty: 1878
Rejestracja: 17 czerwca 2006, o 21:30