Stal Gorzów - Motor Lublin 65:25 :-(
taaaa trzeba współczuć nie tylko kibicom, ale przede wszystkim klubowi, bo wyda strasznie duzo kasy na punkty dla zawodnikow
. Dobrze ze my w tym sezonie nie mamy takiego problemu
. Brak Joonasa na pewno odbije sie na samym podejsciu naszych zawdonikow do meczu. Nie wiadamo tez co z Adamem, jakaś kontuzja, oby nie okazała sie powazna. W typerze stawialem 64:26, mam nadzieje ze przynajmniej tyle zdobedziemy

http://www.sportowefakty.pl/pierwszaliga.htm
http://www.sportowefakty.pl/mecze/mecz88.htm
gdyby franek jezdzil tak w Lublinie ostatnio to 2 punkciki by u nas zostały
Mars RTV AGD Gorzów : TŻ Sipma Lublin 65:25
9 Krzysztof Pecyna (3 1 3 2) 9
10 Robert Flis (2 3 1 2) 8
11 JarosÅ‚aw Åukaszewski (2 3 2 3) 10
12 Michał Rajkowski (1 2 3 2) 8
13 Piotr Paluch (2 3 3 1) 9
14 Kamil Brzozowski (2 3 2 1 1) 9
15 Paweł Hlib (3 d 3 3 3) 12
1 Adam Pietraszko (1 1 0 1 1 1) 5
2 Tomasz Piszcz 0
3 Mariusz Franków (3 3 2 2 2 2) 14
4 Szymon Bałabuch (1 0 0) 1
5 Daniel Jeleniewski (u 0 1 2 1 d 0) 4
6 Krzysztof Dominiczak (1 0 0 0 0 0) 1
7 Krzysztof Wrona (0 0) 0
http://www.sportowefakty.pl/mecze/mecz88.htm
gdyby franek jezdzil tak w Lublinie ostatnio to 2 punkciki by u nas zostały
Mars RTV AGD Gorzów : TŻ Sipma Lublin 65:25
9 Krzysztof Pecyna (3 1 3 2) 9
10 Robert Flis (2 3 1 2) 8
11 JarosÅ‚aw Åukaszewski (2 3 2 3) 10
12 Michał Rajkowski (1 2 3 2) 8
13 Piotr Paluch (2 3 3 1) 9
14 Kamil Brzozowski (2 3 2 1 1) 9
15 Paweł Hlib (3 d 3 3 3) 12
1 Adam Pietraszko (1 1 0 1 1 1) 5
2 Tomasz Piszcz 0
3 Mariusz Franków (3 3 2 2 2 2) 14
4 Szymon Bałabuch (1 0 0) 1
5 Daniel Jeleniewski (u 0 1 2 1 d 0) 4
6 Krzysztof Dominiczak (1 0 0 0 0 0) 1
7 Krzysztof Wrona (0 0) 0
Ostatnio zmieniony 29 maja 2005, o 18:04 przez BR, łącznie zmieniany 1 raz.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3939
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
RadeKas pisze:Czy ktos jest w stanie racjonalnie wytlumaczyc ta jazde Franka? Moze ktos z Gorzowa sie wypowie?
potwierdza to tylko jak to mówi Franek że wszystkie tory w Polsce są takie jak w Pile z wyjątkiem tego w Lublinie a tak na poważnie chyba poszły inwestycje w sprzęt
Ps.
najważniejsze że Opole wygrało z Krosnem, 6 miejsce tuż, tuż
Wysoka przegrana raczej nie jest jakimÅ› wielkim zaskoczeniem, natomiast wynik Frankowa faktycznie zaskakuje. To jest dziwny zawodnik...
najpierw totalnie zdupi kilka spotkań, żeby potem pojechać na bardzo przyzwoitym poziomie i to nie przeciwko byle jakiej drużynie.
Co natomiast dzieje się z tym Adamem. On również potrafi raz zanotować bardzo dobry wynik, a następnie cieniuje totalnie, robiąc punkty tylko na naszych juniorach. Od Jelenia to w Gorzowie za wiele nie można było się spodziewać. Natomiast juniorzy, jak to niasi juniorzy...
Dobrze, że Opole wygrało z Krosnem. Terez tylko pojechać u nas te dwie ekipy i plan zrealizowany, pierwsza liga nasz!
Co natomiast dzieje się z tym Adamem. On również potrafi raz zanotować bardzo dobry wynik, a następnie cieniuje totalnie, robiąc punkty tylko na naszych juniorach. Od Jelenia to w Gorzowie za wiele nie można było się spodziewać. Natomiast juniorzy, jak to niasi juniorzy...
Dobrze, że Opole wygrało z Krosnem. Terez tylko pojechać u nas te dwie ekipy i plan zrealizowany, pierwsza liga nasz!
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
A ja Wam mowie ze powalczymy z Ostrowem, dzis w Rzeszowie nawet Dawid Stachyra potrafil przywiezc 2 punkty przed para Pietrzyk-Szczepaniak, jakies mam dziwne przeczucie ze w meczu z OStrowem osiagniemy lepszy wynik niz w meczu w Lublinie z Gorzowem. Ostrow w Rzeszowie juz przed nominowanymi polegl, u nas byc moze polegnie w nominowanych ale moze byc naprawde bardzo milo:)
Franków zdał sobie sprawe, że teraz już nie ma żartów i musi ratować swoją dupe i zapewnić sobie gdzieś prace na przyszły sezon , Pietraszko nie istnieje na przyczepniejszym torze nawet po wygranym starcie mijali go jak chcieli, Jeleniewski śrdenia biegowa 0,57
mówi sama za siebie jak potraktował to spotkanie. Tyle o tym meczu, chociaż w sumie nie spodziewaliśmy się przecież niczego lepszego