Skład na sezon 2006

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Pablomasa
Posty: 33
Rejestracja: 29 października 2004, o 11:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#1076 Postautor: Pablomasa » 16 listopada 2005, o 14:07

A jesteś przekonany ,że robilby po 10-15 punktów?Bo ja niestety nie.Coś mu ostatnio nie wychodziła ta jazda.

Awatar użytkownika
wojtas
Junior
Posty: 466
Rejestracja: 24 listopada 2004, o 21:06
Lokalizacja: Wrotkow

#1077 Postautor: wojtas » 16 listopada 2005, o 14:08

Pewnie byloby to wieksze wzmocnienie niz na przyklad Andrzej Huszcza, ktorym rzekomo klub sie interesuje (na zasadzie jezdzacego trenera - cos jak kiedys Stachyra), ale dla Swista wazne sa tylko pieniadze a nie sentyment czy dobro klubu. Przykladem zachowanie wobec Stali G. i w tym sezonie wobec Zielonej Gory, gdzie jak twierdzil Dowhan zaleglosci byly naprawde male a Swist robil burdy i nie chcial jezdzic.
Swoja droga ciekawe gdzie w koncu Swist trafi. Zielona Gora go nie chce, Gorzow go nie chce, w ekstralidze tez sie raczej nikt nie znajdzie. Chyba ze bedzie tak jak rok temu gdzie w marcu kluby ekstraligi braly kogo popadnie i nawet Frankow z Piszczem byli w orbicie zainteresowan Torunia.

Pzdr

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

#1078 Postautor: Łoptymista » 16 listopada 2005, o 14:10

Pablomasa pisze:A jesteś przekonany ,że robilby po 10-15 punktów?Bo ja niestety nie.Coś mu ostatnio nie wychodziła ta jazda.

Tyle tylko, że to było w e-lidze. Na dodatek w zespole, w ktyóry nic nikomu w tym sezonie nie wychodziło. A po trzecie Świst i tak był tej z całej zielonogórskiej krajowej czeredy najlepszy. To jest zawodnik o ciagle niesamowitym potencjale. Ale jesli ktos chce oceniac jego jazde przez pryzmat wypowiedzi...

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15540
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#1079 Postautor: Gelo » 16 listopada 2005, o 14:13

Problem podobny do Śledzia - nikt go nie chce a każdy wie, że dobry :twisted: . Problem z tym panem jest jeden - wszedzie gdzie się pojawił zostawił po sobie smród. Słynie z chamskich wypowiedzi czy wykłócania się o kasę i szantażowania. To wszystko prawda ale jest jedno ale... Ś to Ś - wciąż jeden z poważniejszych zawodników w polskiej lidze. Jakby miał jeździć tak jak dwea lata temu w Zielonej - wybaczyłbym mu nawet dziwne wypowiedzi - najwyżej byśmy sobie zatyczki wkładali przy każdym wywiadzie.

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#1080 Postautor: meesha » 16 listopada 2005, o 14:15

Jest jeszcze takie coś jak dobra atmosfera w drużynie. I jest to niemniej ważne niż umiejętności poszczególnych zawodników. A ja jakoś nie wyobrażam sobie pana Śwista w roli "Team Spirit" :? Sfrustrowany typ, który miał byc "drugim Gollobem" a niewiele mu z tego wyszło a teraz na każdym kroku - gdzie się nie pojawi - zostawia smród. Ja temu panu dziękuję...

EDIT:
Gelu, co za zgodność z tym smrodem :lol:
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

#1081 Postautor: Łoptymista » 16 listopada 2005, o 14:29

meesha pisze:Gelu, co za zgodność z tym smrodem :lol:

Wreszcie po latach zostaliscie zdemaskowani. Gelo i meesha to ta sama osoba! :twisted: 8) 8) :lol: :wink:
A jesli chodzi o atmosfere i sympatycznosc. To od zalatwiania takich spraw sa wladze klubu i trener. Zawodnik ma zapierdzielac i poki dostaje kase na czas to siedzi cicho i nie dymi.

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#1082 Postautor: mikas » 16 listopada 2005, o 14:39

Jestem zdecydowanie przeciw, wiadomo jest,że nigdy w praktycznie żadnym klubie nie ma kasy na czas i zwykle są zaległości na splacenie których zawodnicy czekają czasem nawet po kilkanaście tygodni. Tak tez zapewne będzie w większości klubów w następnym sezonie. A sytuacje gdy jeden z zawodników nie pojawia sie na meczu, bo klub mu jest winien niecałe 3 tys. złotych już przerabialiśmy. Swist w razie jakichkolwiek zaległości równiez oporów przed niestawieniem sie na mecz mieć nie będzie i z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć,że będzie tez podburzał reszte zawodników. Takich ludzi nam w drużynie nie potrzeba nawet jakby woził komplety. Wiem, wiem zaraz odezwą sie głosy,że od tego są władze klubu zeby zawsze kasa była na czas,ale każdy wie jak jest w całej Polsce w rzeczywistości i nawet nie zamierzam z takimi osobami podejmowac polemiki.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

baranek
Junior
Posty: 376
Rejestracja: 9 września 2005, o 21:12
Lokalizacja: Lbn- Zemborzyce

#1083 Postautor: baranek » 16 listopada 2005, o 14:41

pan Świst jest zawodnikiem który jak sami stwierdziliście wszędzie gdzie jeździ to zostawia "nieczystości", jeździł w stali(wtedy co jeździł Rickardson) i śpuścili stal, jeździł van purze- i spuścili a teraz z zieloną, to zawodnik raczej bez ambicji jeździ tylko dla kasy, bez sentymentów i jeszcze przed barażami z nami mówił że nie zna nikogo od nas i że lublin to jakaś wieś a on sam jak się nie myle to z jakiejś pipiduwy jest. Nam taki zawodnik nie potrzebny :!:

Awatar użytkownika
wojtas
Junior
Posty: 466
Rejestracja: 24 listopada 2004, o 21:06
Lokalizacja: Wrotkow

#1084 Postautor: wojtas » 16 listopada 2005, o 14:43

Łoptymista pisze:A jesli chodzi o atmosfere i sympatycznosc. To od zalatwiania takich spraw sa wladze klubu i trener. Zawodnik ma zapierdzielac i poki dostaje kase na czas to siedzi cicho i nie dymi.



Owszem, ale prawda jest taka ze w polskiej lidze niewielu jest takich zawodnikow ktorzy dostaja kase na czas. W prawie kazdym naszym klubie jacys zawodnicy maja wieksze lub mniejsze opoznienia w wyplatach, ale nie kazdy zawodnik robi od razu burdel w klubie i odmawia jazdy. A tak wlasnie postepuje sobie gwiazdor Swist.

Pzdr

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15540
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#1085 Postautor: Gelo » 16 listopada 2005, o 14:49

baranek pisze:pan Świst jest zawodnikiem który jak sami stwierdziliście wszędzie gdzie jeździ to zostawia "nieczystości", jeździł w stali(wtedy co jeździł Rickardson) i śpuścili stal, jeździł van purze- i spuścili a teraz z zieloną, to zawodnik raczej bez ambicji jeździ tylko dla kasy, bez sentymentów i jeszcze przed barażami z nami mówił że nie zna nikogo od nas i że lublin to jakaś wieś a on sam jak się nie myle to z jakiejś pipiduwy jest. Nam taki zawodnik nie potrzebny :!:

Zaraz zaraz, a czy przypadkiem ze Świstem w roli głównej Rzeszów nie był drugim wicemistrzem Polski? :twisted:

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

#1086 Postautor: Łoptymista » 16 listopada 2005, o 14:57

Widzę, że niektórzy bawią sie w demagogię. Idąc ich tokiem... myślenia Rickardsson też jest do bani. Z nim w składzie w tarapaty wpakowało się Pergo, Wybrzeże i Unia Tarnów.
:/
Na każdego trudnego zawodnika znajdzie się sposób. Rzeszów potrafił spacyfikować i zmoblizować Śledzia do jazdy. Do wszystkiego trzeba mieć chęci, środki i pomysł.

Awatar użytkownika
wojtas
Junior
Posty: 466
Rejestracja: 24 listopada 2004, o 21:06
Lokalizacja: Wrotkow

#1087 Postautor: wojtas » 16 listopada 2005, o 15:46

Rzeszow potrafi zmobilizowac Sledzia bo ma pieniadze. Duzo mniej zmobilizowany bylby gdyby jezdzil w jakiejs biednej Pile na przyklad.

Pzdr

baranek
Junior
Posty: 376
Rejestracja: 9 września 2005, o 21:12
Lokalizacja: Lbn- Zemborzyce

#1088 Postautor: baranek » 16 listopada 2005, o 17:17

morzliwe że rzeszów zdobył wice mistrza ale w chyba w następnym sezonie spadł i Świst tam jeździł, a co do pergo to Rickardson też ma za sąbą "spuszczenia" pergo i unii, i w gorzowie to jak się nie myle to oni obaj doprowadzili do bankructwa Pergo po swoich kosmicznych kontraktac, co tak do końca nie jest ich winą tylko zarząd który przedstawił takie warunki

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#1089 Postautor: harry » 16 listopada 2005, o 17:45

baranek pisze:i jeszcze przed barażami z nami mówił że nie zna nikogo od nas i że lublin to jakaś wieś a on sam jak się nie myle to z jakiejś pipiduwy jest. :!:


Dokładnie tak. Z pod naszego Biłgoraja jest. Właśnie przed barażami wpadł dwa dni wcześniej na odwiedziny do tatuśka.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Awatar użytkownika
Saint
Kadrowicz
Posty: 1500
Rejestracja: 24 czerwca 2004, o 12:38
Lokalizacja: LUBLIN/Warszawa

#1090 Postautor: Saint » 16 listopada 2005, o 18:09

Harry lepiej powiedz co wynikło z tego trzymania kciuków w poniedziałek... :wink:

Awatar użytkownika
wojtas
Junior
Posty: 466
Rejestracja: 24 listopada 2004, o 21:06
Lokalizacja: Wrotkow

#1091 Postautor: wojtas » 16 listopada 2005, o 18:45

Co do skladu to ciekawe czy fakt zmiany na stanowisku dyrektora klubu bedzie mial jakis skutek w zwiazku z priorytetami transferowymi na ten sezon. Na pewno latwiejsze bedÄ… rozmowy ze Staszkiem BurzÄ… :)

Pebas
Szkółkowicz
Posty: 233
Rejestracja: 19 maja 2005, o 13:56

#1092 Postautor: Pebas » 16 listopada 2005, o 19:14

a kasinski wejdzie do tego zespolu od negocjacji kontraktow czy nie?

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4842
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#1093 Postautor: Torsen » 16 listopada 2005, o 23:56

Co do Śwista, to niestety. Mówią, że na przyjemności to trzeba sobie zasłużyć, ale w przyadku tego dżentelmena można śmiało zrobić wyjątek i oświadczyć cha mu w de! Niech sobie zaciąga gdzie indziej.
Analogia do Śledzia jest nietrafiona. Po pierwsze, nie wiadomo do końca, co było powodem jego konfliktu z kierownictwem - a przynajmniej ja nie wiem, bo nikt o tym oficjalnie nie poinformował. Po drugie, Śledż jest nasz, bo z Lublina, tu się urodził, tu się uczył żużla i tu osiągał pierwsze sukcesy. Po trzecie, nigdy nie znieważył ani miasta, ani kibiców, choć jemu "uprzejmości" nie szczędzono.

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

#1094 Postautor: Łoptymista » 17 listopada 2005, o 00:28

Pebas pisze:a kasinski wejdzie do tego zespolu od negocjacji kontraktow czy nie?

To Ty tego nie wiesz??

Awatar użytkownika
boxing
Trener
Posty: 2004
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Lokalizacja: Lublin

#1095 Postautor: boxing » 17 listopada 2005, o 00:51

Swista zdecydowanie stac nawet na komplety w 1 lidze - pomimo tego nie chce tego zawodnika. Jego wypowiedzi o tym, ze kibice powinni sie zamknac "bo im tyle razy dupe uratowal" moga zmacic radosc z wysokiej wygranej nad faworytem rozgrywek. Gosc obraza kibicow i kolegow z druzyny na kazdym kroku, a my mamy sie cieszyc jak male dzieci po wygranym biegu? Miejmy w sobie troche ambicji. Ja nie mam ochoty na to, aby robic uniki przed wlasnym zawodnikiem. Mowiac jego jezykiem "niech spada" - nie wierze, ze Swist kiedys spokornieje. Ja nie chce mu kibicowac.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#1096 Postautor: Koper » 17 listopada 2005, o 01:19

Torsen pisze: Po drugie, Śledż jest nasz, bo z Lublina, tu się urodził, tu się uczył żużla i tu osiągał pierwsze sukcesy. Po trzecie, nigdy nie znieważył ani miasta, ani kibiców, choć jemu "uprzejmości" nie szczędzono.
W sumie wszystko prawda dla mnie jednak minus dla Sledzia za to ze nie zdecydowal sie wystapic w turnieju memorialowym Dadosa i Zwierzchowskiego o czy juz na tym forum pisalem, w tym wypadku niezaleznie od tego czy szczedzono mu "uprzejmosci" czy tez nie, dla szacunku dla tych dwoch osob decyzja o wystapieniu w tym turnieju powinna byc na tak.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4842
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#1097 Postautor: Torsen » 17 listopada 2005, o 01:33

Koper pisze:jednak minus dla Sledzia za to ze nie zdecydowal sie wystapic w turnieju memorialowym Dadosa i Zwierzchowskiego o czy juz na tym forum pisalem, w tym wypadku niezaleznie od tego czy szczedzono mu "uprzejmosci" czy tez nie, dla szacunku dla tych dwoch osob decyzja o wystapieniu w tym turnieju powinna byc na tak.

Mam podobne odczucia, ale z drugiej strony chyba każdy wie, że memoriały to tylko przykrywki, preteksty do organizowania turniejów, które mają na celu zarobienie dodatkowej kasy (co rzadko się udaje) lub przegląd kandydatów do zasilenia składu.
Jestem przekonany, że Śledź darzy wielkim szacunkiem zarówno ś.p. Zwierzchowskiego, jak i ś.p. Dadosa. W przypadku tego ostatniego nawet wielokrotnie w poruszający sposób to demonstrował. Niewzięcie udziału w memoriale było, moim zdaniem, prztykiem w nos klubu, którego obecnie nie chce reprezentować lub kibiców, którzy, o zgrozo, bluzgów mu ostatnio nie szczędzili, tak naprawdę nie znając kulisów konfliktu, w którym ze Śledzia zrobiono sprzedawczyka. Jeśli było w tym tyle samo prawdy co w opowieściach o Karlssonie podbijającym stawki po sezonie 2004, to możemy sobie tylko w brodę pluć. A raczej mogą ci, którzy powiesili na Śledziu tyle psów, że facet, najwyraźniej, "z Lublina" się ostatecznie wyleczył. Szkoda, szkoda, szkoda.

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

#1098 Postautor: Łoptymista » 17 listopada 2005, o 01:54

To jakie sa kulisy konfliktu na linii TZ - Sledz? Piszesz, ze ich nie znam to oswiec nas.

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#1099 Postautor: Koper » 17 listopada 2005, o 02:13

Torsen pisze:Mam podobne odczucia, ale z drugiej strony chyba każdy wie, że memoriały to tylko przykrywki, preteksty do organizowania turniejów, które mają na celu zarobienie dodatkowej kasy (co rzadko się udaje) lub przegląd kandydatów do zasilenia składu.


Z tych powodow moglby odmowic wystepu w turnieju o Puchar prezydenta Lublina ale nie w tym memoriale, tym bardziej ze te sytuacje ktore opisujesz nie dotyczy bezposrednio Sledzia czy tez Mordela ktory w tym turnieju wystapil. Akurat Sledz byl cytowany nawet w oficjalnym programie zawodow gdzie wyrazal co laczylo go z Dadosem i Zwierzchowskim, tak wiec dla Rybki to byl bardziej turniej memorialowy podczas gdy np. Jurczynskiego juz bardziej mozna podejsc tak jak to opisales czym sa memorialy.

Jestem przekonany, że Śledź darzy wielkim szacunkiem zarówno ś.p. Zwierzchowskiego, jak i ś.p. Dadosa. W przypadku tego ostatniego nawet wielokrotnie w poruszający sposób to demonstrował.


Szkoda ze nie wyrazil tego w niebywalej okazji jaka byl pierwszy turniej memorialowy ich imienia, szkoda ze nie wykorzystal tej okazji ze wzgledu na swoje uprzedzenia ktore w tym wypadku w mojej opinie powinien odlozyc na bok.

Niewzięcie udziału w memoriale było, moim zdaniem, prztykiem w nos klubu, którego obecnie nie chce reprezentować lub kibiców, którzy, o zgrozo, bluzgów mu ostatnio nie szczędzili, tak naprawdę nie znając kulisów konfliktu, w którym ze Śledzia zrobiono sprzedawczyka.


Nic nie tlumaczy Sledzia w tym wypadku, sa tez kibice w Lublinie ktorzy sprzedawczykiem Sledzia nigdy nie nazywali i dla nich to bylby wazny gest jakie piorytety ma Darek w przypadku gdy zostaje zaproszony na turniej memorialowy waznych w jego karierze osob.

Tomasz Gollob czesto podkresla w wywiadach ze chociaz wiele przykrosci spotkalo go w Bydgoszczy po tym jak odszedl do Tarnowa, pamietamy gwizdy czy tez transparent w stylu: "Konczysz sie Panie Gollob, a Polonia byla jest i bedzie" to jednak zdaje sobie sprawe ze sa tez ciagle w tym miescie kibice ktorzy szanuja to co uczynil dla ich klubu.

Jeśli było w tym tyle samo prawdy co w opowieściach o Karlssonie podbijającym stawki po sezonie 2004, to możemy sobie tylko w brodę pluć. A raczej mogą ci, którzy powiesili na Śledziu tyle psów, że facet, najwyraźniej, "z Lublina" się ostatecznie wyleczył. Szkoda, szkoda, szkoda.


W mojej opini Darek nie przygotowal sie dobrze pod wzgledem sprzetowym do sezonu 2004 i stad znizka sredniej w porownaniu z sezonem 2003, dodatkowo doszly wystepy w lidze angielskiej ktore tylko nasilily problemy sprzetowe. Wielu kibicow takim podejsciem Darka do swojej profesji mialo prawo czuc zawod. Nie naleze do osob ktore kiedykolwiek wieszaly psy na Darku, a wrecz chcialem aby ten konflikt poszedl w niepamiec i Darek poprzez dobra jazde w sezonie 2005 mogl sie zrehabilitowac, stalo sie inaczej, ale mysle ze mogl on zdobyc sie na bardzo fajny gest aby wystapic w memoriale dla Roberta i Witolda i dla tych kibicow wobec ktorych nie ma prawa czuc urazy, natomiast mysle ze wielu kibicow mialo prawo czuc zawod postawa Darka w sezoenie 2004, nawet mieli prawo wyrazac swoja dezaprobate gwizdami a przeciez byli tez i tacy ktorzy nie okazywali zadnych "uprzejmosci" Darkowi. Szkoda ze Darek nie zdobyl sie na ten gest wystapienia w memoriale.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4842
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#1100 Postautor: Torsen » 17 listopada 2005, o 02:43

Łoptymista pisze:To jakie sa kulisy konfliktu na linii TZ - Sledz? Piszesz, ze ich nie znam to oswiec nas.

Piszę, że nie znają ich kibice, do których ja również się zaliczam, więc podobnie, jak reszta, kulisów tych nie znam. Wszyscy znają wersję podawaną przez klub, podbnie, jak tylko "klubowa" wersja nieprzedłużenia kontraktu z Karlssonem ujrzała w Lublinie światło dzienne. Ta zaś, jak by to powiedzieć, nie była zbyt akuratna. Jeśli więc podobnie było ze Śledziem, to nie dziwi mnie, że czuje on niechęć do tego klubu.
Koper pisze:
Torsen pisze:Mam podobne odczucia, ale z drugiej strony chyba każdy wie, że memoriały to tylko przykrywki, preteksty do organizowania turniejów, które mają na celu zarobienie dodatkowej kasy (co rzadko się udaje) lub przegląd kandydatów do zasilenia składu.


Z tych powodow moglby odmowic wystepu w turnieju o Puchar prezydenta Lublina ale nie w tym memoriale, tym bardziej ze te sytuacje ktore opisujesz nie dotyczy bezposrednio Sledzia czy tez Mordela ktory w tym turnieju wystapil.

Przegląd kadry nie dotyczył Śledzia? Myślę, że jednak dotyczył. Mr. Director wielokrotnie mówił oo budowaniu zespołu w oparciu o wychowanków i Konrada Kurtza raczej na myśli nie miał.
Jestem przekonany, że Śledź darzy wielkim szacunkiem zarówno ś.p. Zwierzchowskiego, jak i ś.p. Dadosa. W przypadku tego ostatniego nawet wielokrotnie w poruszający sposób to demonstrował.


Szkoda ze nie wyrazil tego w niebywalej okazji jaka byl pierwszy turniej memorialowy ich imienia, szkoda ze nie wykorzystal tej okazji ze wzgledu na swoje uprzedzenia ktore w tym wypadku w mojej opinie powinien odlozyc na bok.

Nic nie tlumaczy Sledzia w tym wypadku, sa tez kibice w Lublinie ktorzy sprzedawczykiem Sledzia nigdy nie nazywali i dla nich to bylby wazny gest jakie piorytety ma Darek w przypadku gdy zostaje zaproszony na turniej memorialowy waznych w jego karierze osob.

Tomasz Gollob czesto podkresla w wywiadach ze chociaz wiele przykrosci spotkalo go w Bydgoszczy po tym jak odszedl do Tarnowa, pamietamy gwizdy czy tez transparent w stylu: "Konczysz sie Panie Gollob, a Polonia byla jest i bedzie" to jednak zdaje sobie sprawe ze sa tez ciagle w tym miescie kibice ktorzy szanuja to co uczynil dla ich klubu.

Różne są rodzaje wrażliwości. Jednego wygwiżdżą i czuje się obrażony, jeszcze inny... no, nieważne.
Torsen pisze: Jeśli było w tym tyle samo prawdy co w opowieściach o Karlssonie podbijającym stawki po sezonie 2004, to możemy sobie tylko w brodę pluć. A raczej mogą ci, którzy powiesili na Śledziu tyle psów, że facet, najwyraźniej, "z Lublina" się ostatecznie wyleczył. Szkoda, szkoda, szkoda.

Nie naleze do osob ktore kiedykolwiek wieszaly psy na Darku, a wrecz chcialem aby ten konflikt poszedl w niepamiec i Darek poprzez dobra jazde w sezonie 2005 mogl sie zrehabilitowac,

To dziwne, ale pamiętam tylko dwóch forumowiczów, którzy wygłaszali tego typu opinie: Gelo i jeszcze jeden o obco brzmiącej ksywie, której nie pamiętam :)