tezetomaniak pisze:nie rozmydlajmy tematu. moze ktos odpowie normalnie na moje pytanie w poprzednim poscie ;]
Sam rozmydlasz, temat jest o marketingu w klubie, a nie o klimatach kibicowskich w Lublinie.
Do tych marzycieli, ktorzy chca by nowy klub zuzlowy produkowal gadzety z nazwa Motor:
jak to sobie wyobrazacie, ze klub o nazwie KMZ bedzie oficjalnie sprzedawal dajmy na to breloki z nazwa Motor. Niesety - nowy klub, o slabej marce, jest skazany na swoja nazwe, co nie znaczy ze jakis dziadek nie kupi wnuczkowi koszulki nowego klubu. W calej zuzlowej Polsce tak jest, ze klub sobie, a kibice sobie. Zonwu przytocze przyklad Gorzowa, bo mam ostatnio duzo do czynienia z tym miastem. Funkcjonuja tu wszelkiego rodzaju gadzety (kubki, zapalniczki, smycze itd. itp.) z logo Caleum, a nawet jeszcze Mars RTV AGD;) Co nie znaczy, ze kibice sami sie nie organizuja i nie robia gadzetow ze starym logo Stali. Podzial jest prosty - na miescie rozne zuliki, albo male dzieciaki pomykaja w czapeczkach z dumnym logo CALEUM, a pozostali, nazwijmy ich "szanujacy historie", uzywaja logo Stali. Tak jest wszedzie oprocz Leszna, i tak samo bedzie u nas - vide - panowie w czapeczkach SIPMY (w wiekszosci pracownicy tej firmy lub ich dzieci).
Wniosek: klub jak najbardziej powienien zorganizowac kilka gadzetow i handlowac nimi ze straganu i przez oficjalna strone internetowa. Jakis tam popyt zawsze bedzie. Kibice nie zainteresowani takimi gadzetami poradza sobie sami, pewnie przez dorazne akcje, bo watpie zeby chcialo sie komus z kibicow prowadzic sklep z prawdziwego zdarzenia.