Żużlowe różności
Re: Żużlowe różności
Mnie to zmusiło do refleksji. Śmieje się wielu z nas z Miedzińskiego, że mecz bez upadku w jego wykonaniu jest nie zaliczony. Przywykliśmy, że żużlowcy doznają złamań, urazu Vaculikowi każdy współczuł, ale przecież taki jest ten sport. I dopiero jak wydarzy się coś takiego, widzimy jak naprawdę ten sport jest niebezpieczny i chyba za szybko o tym zapominamy.oby wyszedł z tego cały i mógł normalnie żyć.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Żużlowe różności
Mirosław Jablonski pisze:Czekamy...walczy o życie...powstrzymajcie się od komentarzy, że nie żyje bo cierpią na tym nasi najbliżsi...
https://www.facebook.com/27354549640638 ... 730569056/
Oby wszystko się szczęśliwie skończyło
Re: Żużlowe różności
Bardzo smutna sprawa. Brak słów...
Re: Żużlowe różności
Niestety przekonałem się jak to jest, gdy własne dziecko walczy o życie. Ta pieprzona bezsilność, te chwile kiedy musisz czekać i liczyć, że organizm twojego synka jest na tyle mocny, że sobie poradzi. Kiedy nie możesz nic zrobić i po prostu wierzysz, że lekarze nie popełnią błędu i wyciągną go z tego. Chyba wiem co czuje Mirek i z całego serca mu współczuję. Mam nadzieję, że za 3 miesiące Mirek będzie mógł, tak jak ja teraz, powiedzieć że wszystko już ok i zostanie tylko przykre wspomnienie.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Żużlowe różności
Nie widziałem filmiku z wypadku.
Może trochę głupie pytanie ale czy to nie była powtórka casus'u Rempały ? W sensie niezapiętego kasku ?
Nie potrafię sobie wyobrazić jak przy zapiętym kasku mogłoby dojść do tak drastycznej kontuzji.
Może trochę głupie pytanie ale czy to nie była powtórka casus'u Rempały ? W sensie niezapiętego kasku ?
Nie potrafię sobie wyobrazić jak przy zapiętym kasku mogłoby dojść do tak drastycznej kontuzji.
"Wprawdzie nikt nie jest zadowolony ze swojej fortuny, za to każdy ze swego rozumu. " -François de La Rochefoucauld
Re: Żużlowe różności
DrPaiHiWo pisze:Nie widziałem filmiku z wypadku.
Może trochę głupie pytanie ale czy to nie była powtórka casus'u Rempały ? W sensie niezapiętego kasku ?
Nie potrafię sobie wyobrazić jak przy zapiętym kasku mogłoby dojść do tak drastycznej kontuzji.
Skąd wiesz, że kontuzja jest drastyczna?