Daniel Jeleniewski
Re: Daniel Jeleniewski
Nie no porównania Jeleniewskiego do Richardsona podrzucane przez Papiego rzeczywiście całkiem logiczne...
„Nie dyskutuję z końskim zadem, jeżeli już, to za pomocą bata...”
Re: Daniel Jeleniewski
Wielu na forum klubu z Rzeszowa przepraszalo za wrzuty na Lee, dalej nie lapiesz - Twoja sprawa.
Poza tym masz krotka pamiec
Poza tym masz krotka pamiec
Turkish w temacie meczowym z Ovia pisze:Mam dziwne wrażenie że takiego problemu 'kto jest lepszy' może niedługo nie być bo Mads po prostu zrezygnuje z wycieczek krajoznawczych do Lublina, a Baran przestanie walczyć z wiatrakami marki Centrochem.
Turkish w tym temacie palil niemca pisze:A widzisz w moim poście jakiegoś Barana?
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji
Re: Daniel Jeleniewski
Porównywanie tragedii LEE [*] z sytuacją Jelenia jest bardzo niesmaczne...
Re: Daniel Jeleniewski
To Ty chyba nie łapiesz skali porównania.
To że jedna osoba pisze bez ogródek o Jeleniu nie znaczy że wszyscy. Większość stara się wypowiadać konstruktywnie i wnieść coś do dyskusji. Jedyny wspólny mianownik Jelenia i Lee to to że nie jechali tak jak by sobie tego kibicie życzyli. I to tyle wspólnych cech tej sytuacji. Jest natomiast jedna ogromna różnica : Lee widział co się dzieje i ambitnie chciał złapać formę i dojść do ładu ze sprzętem, miał plan który chciał realizować żeby nie zawieść kibiców, ale nie dlatego że ktoś z Rzeszowa wieszał na nim psy tylko dlatego że sam z siebie nie był zadowolony, a nawet więcej gdyby kibice z Rzeszowa powiedzieli że jest ok, a on twierdziłby inaczej to nie odpuściłby póki by nie osiągnął maximum. I właśnie dlatego przylatywał na treningi nawet w czwartek mimo napiętego grafiku, kombinował ze sprzętem ile się dało i jak się dało. Te wszystkie działania nie były spowodowane presją kibiców tylko jego wielką ambicją i charakterem. A Jeleń? Jeleń jeździ już tylko dla kasy, po meczu nawet go nie stać na wyjście do kibiców, po wygranym biegu nawet ręki nie uniesie, wygląda jakby mu nie zależało a przecież jest wychowankiem.
Lee był profesjonalistą pełną gębą dlatego nie należy porównywać go do Jeleniewskiego.
To że jedna osoba pisze bez ogródek o Jeleniu nie znaczy że wszyscy. Większość stara się wypowiadać konstruktywnie i wnieść coś do dyskusji. Jedyny wspólny mianownik Jelenia i Lee to to że nie jechali tak jak by sobie tego kibicie życzyli. I to tyle wspólnych cech tej sytuacji. Jest natomiast jedna ogromna różnica : Lee widział co się dzieje i ambitnie chciał złapać formę i dojść do ładu ze sprzętem, miał plan który chciał realizować żeby nie zawieść kibiców, ale nie dlatego że ktoś z Rzeszowa wieszał na nim psy tylko dlatego że sam z siebie nie był zadowolony, a nawet więcej gdyby kibice z Rzeszowa powiedzieli że jest ok, a on twierdziłby inaczej to nie odpuściłby póki by nie osiągnął maximum. I właśnie dlatego przylatywał na treningi nawet w czwartek mimo napiętego grafiku, kombinował ze sprzętem ile się dało i jak się dało. Te wszystkie działania nie były spowodowane presją kibiców tylko jego wielką ambicją i charakterem. A Jeleń? Jeleń jeździ już tylko dla kasy, po meczu nawet go nie stać na wyjście do kibiców, po wygranym biegu nawet ręki nie uniesie, wygląda jakby mu nie zależało a przecież jest wychowankiem.
Lee był profesjonalistą pełną gębą dlatego nie należy porównywać go do Jeleniewskiego.
„Nie dyskutuję z końskim zadem, jeżeli już, to za pomocą bata...”
Re: Daniel Jeleniewski
Dokładnie.
Dorosły, myślący człowiek powinien uszanować pamięć zawodnika i nie grać pamięcią o nim w tak bezczelny sposób.
Zastanówcie się zanim następnym razem taką bzdurę napiszecie.
Dorosły, myślący człowiek powinien uszanować pamięć zawodnika i nie grać pamięcią o nim w tak bezczelny sposób.
Zastanówcie się zanim następnym razem taką bzdurę napiszecie.