Żużlowe różności
Re: Żużlowe różności
W żużlu w ogóle, panuje jakieś dziwne przeświadczenie, że wszyscy mają mieć po równo i na siłę trzeba pomagać tym słabszym czyli de facto mniej ogarniętym. Jokery, RT, KSMy i inne takie. To co w każdym sporcie jest normalne, czyli podział na słabszych i lepszych, w naszym kochanym sporcie jest nie do pomyślenia. Widać komuna wciąż ma się dobrze w naszych podświadomościach.
Re: Żużlowe różności
Otoz to! Paradoksalnie te wszystkie wynalazki sa wprowadzane zeby wyrownac szanse, czyli zeby bylo "sprawiedliwie" musi byc "niesprawiedliwie" :D A wszystko po to, zeby kazdy byl taki sam. Mial ta sama moc, refleks, predkosc, wage itd. itp.
Socjalisci forumowi doskonale rozumieja ten argument :)
Socjalisci forumowi doskonale rozumieja ten argument :)
Re: Żużlowe różności
Otoz to! Paradoksalnie te wszystkie wynalazki sa wprowadzane zeby wyrownac szanse, czyli zeby bylo "sprawiedliwie" musi byc "niesprawiedliwie" :D A wszystko po to, zeby kazdy byl taki sam. Mial ta sama moc, refleks, predkosc, wage itd. itp. A jesli ktos odstaje to trzeba albo mu zabrac, albo dodac innym.
Socjalisci forumowi doskonale rozumieja ten argument :)
Socjalisci forumowi doskonale rozumieja ten argument :)
Re: Żużlowe różności
Model z NFL jest ciekawy:
1. Jedna, duża zamknięta liga.
2. Runda zasadnicza + playoffy. Brak spadków.
3. Salary cap.
4. Draft nowych juniorów. Najgorsza drużyna ma szansę na wybranie teoretycznie najmocniejszego juniora dostępnego na rynku.
Wiadomo, że w żużlu to nie przejdzie - za dużo układów.
1. Jedna, duża zamknięta liga.
2. Runda zasadnicza + playoffy. Brak spadków.
3. Salary cap.
4. Draft nowych juniorów. Najgorsza drużyna ma szansę na wybranie teoretycznie najmocniejszego juniora dostępnego na rynku.
Wiadomo, że w żużlu to nie przejdzie - za dużo układów.
Re: Żużlowe różności
Haron90 pisze: To co w każdym sporcie jest normalne, czyli podział na słabszych i lepszych, w naszym kochanym sporcie jest nie do pomyślenia. Widać komuna wciąż ma się dobrze w naszych podświadomościach.
Dla mnie zawody, których losy rozstrzygają się w końcówce, zwykle są ciekawsze od tych jednostronnych. Dlatego przekonałem się do instytucji komisarza toru, eliminującego patologie, np. tor w Lublinie AD 2014.
Oczywiście pozdrawiam pana Mariana Wardzałę :)
W. Komarnicki: "Nie chcę mówić o kulisach, bo się wstydzę, ale tak było"
Re: Żużlowe różności
Haron90 pisze:W żużlu w ogóle, panuje jakieś dziwne przeświadczenie, że wszyscy mają mieć po równo i na siłę trzeba pomagać tym słabszym czyli de facto mniej ogarniętym. Jokery, RT, KSMy i inne takie. To co w każdym sporcie jest normalne, czyli podział na słabszych i lepszych, w naszym kochanym sporcie jest nie do pomyślenia. Widać komuna wciąż ma się dobrze w naszych podświadomościach.
Mało tego. Zlikwidowano DPŚ, bo Polska była za silna, więc Polska (sk.....li działacze) uznała się za międzynarodowego kułaka żużla, podporządkowała się słabszym i grzecznie wzięła udział w SoN. Polska jako jedyny silny ośrodek tej dyscypliny nie ma prawie nic do powiedzenia w FIM, a zawodami rządzi jakiś Włoch, który był jedynym w tym kraju, który potrafił płynnie przejechać 4 kółka. Żużlowe życie utrudnia nam też Portugalczyk (szef FIM), który urzęduje w znanej z umiłowania do speedwaya Szwajcarii.