wrocilem juz z krosna i na gorace moge powiedziec ze mistygacz nic nie wniesie do zespołu i dlatego wiecej nie jechal (ktos o to pytal) Piszcz spoko, czuł presje napewno bo wszyscy na niego liczylismy i nie zawiódł. Co do jokera to mysle ze nie do konca była to zła decyzja. W tamtym momencie mczu i jacek i tomek byli naszymi najlepszymi zawodnikami i były szanse na 8:1 niestety nie wyszlo. Istniało tez "ryzyko" ze po tym biegu jak wygralibysmy 5:1 bez jokera to moglo byc w miare rowno do konca i moglo nie byc juz okazji na jokera. Klimek niestety słabiutko, odstawał. W pierwszym wyscigu stracił pierwsza pozycje chodz początek naszej druzyny zaliczył bym na duzy plus (patrzcie wyniki innych przyjezdnych druzyn po 4 wyscigach z tego sezonu) Tomek Rempała słabo ale jak dobrze pamietam raz nawet probował walczyc i scigał sie z kims o 2 miejsce. Z obcokrajowców to jednak raczej hynek wywarł na mnie lepsze wrazenie. Walczył, rozpadł mu sie motor odczas ktoregos wyscigu a na drugim jadac trzeci mial defekt. Ogolnie mecz mogl skonczyc sie lepszym rezultatem jednak goscie kilkukrotnie wyprzedzali naszych na trasie wykorzystujac znajomosc wlasnego toru. W naszej druzynie na trasie walczył piszcz, tomek raz bodajze w 4 wyscigu, karol baran w piatym z hansenem i w 14 oraz hynek. Zawody w krosnie raczej nudnawe i ten tor taki torszke dziwny raczej nie do poscigania szczegolnie jak sie go nie ma rozpracowanego.
Reasumujac nie ma co nazekac ja nie liczyłem na wygraną w krośnie ale liczyłem ze bonus bedzie nasz i tak sie stało a to cieszy. W druzynie ewidetnie brakuje obcokrajowca z prawdziwego zdarzenia...
14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
Pozdrawiam
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
Mokatte pisze:jak już nawiązujesz do mojego postu to cytuj całość, a nie wyrywasz kawałek z kontekstu i się do niego odnosisz, w dalszej części posta wyraźnie napisałem, że według mnie przed sezonem walkę o awans zakładaliśmy i teraz po pewnej weryfikacji chodź faworytami nie jesteśmy, bliżej nam do awansu niż do ostatniego miejsca.
Wyrwalem kawalek, bo sie ma nijak do calosci. Odnosi sie do sponsorow i sposobu ich pozyskiwania. Nie przeczysz, ze trudno bedzie wlaczyc sie w walke o awans. Twierdzisz ze bez wzgledu na swiadomosc dzialaczy o sile razenia druzyny, powinno sie potencjalnym sponsorom opowiadac bajki o awansie, bo jak nie to co? "Mieli przed sezonem ogłosić, że reaktywują żużel po to by walczyć o utrzymanie i nie podejmować walki o awans? Kto by taki klub zasponsorował"
Ostatnio zmieniony 14 czerwca 2009, o 23:26 przez go!, łącznie zmieniany 1 raz.