Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
KubuÅ›
Junior
Posty: 318
Rejestracja: 31 stycznia 2004, o 22:24
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#226 Postautor: KubuÅ› » 11 października 2004, o 14:58

Wywiad z trenerem tz Sipma Lublin Januszem Stachyra:

* Witold Michalak: Pokonaliśmy ekstraligowca. Jest Pan zadowolony z wyniku?
Janusz Stachyra, trener TŻ: Zawsze jestem zadowolony, jak wygrywamy. Ale tym razem byłbym jednak bardziej zadowolony, gdybyśmy podowozili do mety to, co wieźliśmy, a nie tracili punkty. Tak zamiast świętować awans, musimy myśleć, jak utrzymać tę przewagę.

* Czemu pouciekało tyle punktów, to wyglądało jak jakaś plaga?
Chłopaki pogubili pozycje na trasie. Sam nie wiem czemu nie chcieli trzymać krawężnika, skoro tam był najlepszy tor jazdy. Nasi zawodnicy wychodzili ze startu na 5:1, a później... Trudno, trzeba się cieszyć z tego co jest.

* Czy taka przewaga wystarczy do awansu?
14 punktów to nie jest mało. W końcu jeździliśmy z ekstraligowcem, jeszcze ekstraligowcem.

Awatar użytkownika
KubuÅ›
Junior
Posty: 318
Rejestracja: 31 stycznia 2004, o 22:24
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#227 Postautor: KubuÅ› » 11 października 2004, o 22:15

Po meczu z Zielona Gora powiedzieli :


Zbigniew Suchecki (ZKŻ Zielona Góra):
„O Sobie mogÄ™ powiedzieć tylko tyle, że boli mnie nadgarstek. DziÅ› byÅ‚ bardzo trudny tor, który bardzo utrudniaÅ‚ mi jazdÄ™. Tutaj dość wyraźnie przegraliÅ›my jednak liczymy na mecz u siebie. W Zielonej Górze jesteÅ›my bardzo mocni, myÅ›lÄ™, że strata jest z pewnoÅ›ciÄ… do odrobienia.”


Rafał Okoniewski (ZKŻ Zielona Góra):
„Widać, że gospodarze sÄ… mocnÄ… drużyna szczególnie na swoim torze. SpodziewaÅ‚em siÄ™, że bÄ™dzie tutaj nieÅ‚atwa przeprawa i tak siÄ™ staÅ‚o. Szkoda tylko, że Lee Richardson miaÅ‚ upadek, bo na pewno z nim byÅ‚o by inaczej i może nie przegralibyÅ›my aż takÄ… różnicÄ…. NaprawdÄ™ szkoda bo z teraz bÄ™dzie nam to trudno odrobić. Tor byÅ‚ równy dla wszystkich i nie ma siÄ™ co tym tÅ‚umaczyć.”

Robert Dohwan (Prezes ZKŻ Zielona Góra):
„Bez czoÅ‚owego zawodnika jakim jest Lee Richardson przy takim torze, na którym gospodarze trenujÄ…c musieli dobrze siÄ™ dopasować ciężko nam byÅ‚o w drugiej części odrobić straty. Jednak z zawodnikiem zagranicznym, który zdobywa w granicach 10 – 12 punktów to mecz mógÅ‚by być na styku.”


Jarosław Szymkowiak (Manager ZKŻ Zielona Góra):
”PrzegraliÅ›my mecz i mamy stratÄ™ aż czternastu punktów – to zdecydowanie za dużo. Mecz byÅ‚ na styku natomiast pod koniec gospodarze nam odjechali. Szkoda, że Richardson przewróciÅ‚ siÄ™, zostaÅ‚ wykluczony i nie jechaÅ‚ do koÅ„ca, ponieważ z pewnoÅ›ciÄ… ta różnica byÅ‚a by trochÄ™ mniejsza. Tor nie byÅ‚ dziÅ› najlepszy, ale byÅ‚ on jednakowy dla obu drużyn.”


Mariusz Franków (TŻ Sipma Lublin):
„ByÅ‚ to jeden z najtrudniejszych torów, na jakich jeździÅ‚em byÅ‚o bardzo przyczepnie i „gÄ…bczasto” po prostu od szczęścia zależaÅ‚o, komu uda siÄ™ normalnie przejechać Å‚uk.
Widać było, że zawodnicy gości mają większe doświadczenie i lepiej nad tym panowali.
Ja nie mogÅ‚em utrzymać siÄ™ przy krawężniku i to byÅ‚ powód sÅ‚abszej postawy. My nie byliÅ›my przyzwyczajeni do tego by na wyjÅ›ciu z drugiego Å‚uku jechać przy krawężniku, jechaliÅ›my po prostu tak jak zawsze nasi przeciwnicy jechali „wÄ…sko” i tylko na tym zyskali.
W Zielonej Górze na pewno będziemy walczyć. Mamy przewagę czternastu punktów tak więc wszystko może się zdarzyć.

Sebastian Trumiński (TŻ Sipma Lublin):
„Najważniejsze że wygraliÅ›my. ByliÅ›my spasowani na inny tor, ponieważ treningi odbywaÅ‚y siÄ™ na caÅ‚kiem innej nawierzchni, ale to nie jest tÅ‚umaczenie. Ja ze swojego wystÄ™pu nie jestem zadowolony. Dobrze, że caÅ‚o dokoÅ„czyliÅ›my te zawody bez żadnych kontuzji. Mam nadziejÄ™, że z dobrej strony pokaże siÄ™ w rewanżu i wierzÄ™, że utrzymamy tÄ… przewagÄ™.”

Dawid Stachyra (TÅ» Sipma Lublin):
„WystartowaÅ‚em dziÅ› tylko jeden raz, ponieważ Daniel lepiej jechaÅ‚. Może gdybym lepiej zaprezentowaÅ‚ siÄ™ w biegu mÅ‚odzieżowym, ale niestety trochÄ™ zabrakÅ‚o. Najważniejsze jest zwyciÄ™stwo drużyny, 14 punktów jest to przewaga do utrzymania i myÅ›lÄ™, że w Zielonej Górze damy radÄ™. Ja osobiÅ›cie jeszcze na takim torze jak byÅ‚ dzisiaj nie startowaÅ‚em i stÄ…d moje problemy. Uważam jednak, że tor byÅ‚ równy dla wszystkich. ObyÅ‚o siÄ™ bez groźniejszych upadków z wyjÄ…tkiem Lee Richardsona ale miejmy nadziejÄ™ że mu siÄ™ nic nie staÅ‚o. Czy tak przewaga okaże siÄ™ tak duża byÅ›my awansowali do ekstraligi to zobaczymy już za tydzieÅ„.”

Daniel Jeleniewski (TÅ» Sipma Lublin):
„ByÅ‚y to dla nas bardzo trudne zawody. Tor nie pozwoliÅ‚ na dobrÄ… jazdÄ™ i widowisko. Kto dzisiaj miaÅ‚ szczęście ten wygrywaÅ‚. Nie byÅ‚o to z pewnoÅ›ciÄ… widowisko jakiego oczekiwali kibice. Ale dobrze, że wygraliÅ›my. Mój wystÄ™p nie byÅ‚ może bardzo dobry, ale dawaÅ‚em z siebie wszystko.”


Tomasz Piszcz (TÅ» Sipma Lublin):
„ByÅ‚ to bardzo ciężki mecz. My szybciej dopasowaliÅ›my siÄ™ do toru i to zadecydowaÅ‚o, że wygraliÅ›my ten mecz, ponieważ do pewnego momentu mecz byÅ‚ „na styku”.
W tym sezonie trochÄ™ siÄ™ pogubiÅ‚em i potrzebowaÅ‚em czasu. Jak widać te 3 tygodnie bardzo dobrze mi zrobiÅ‚o i myÅ›lÄ™, że dzisiaj zrobiÅ‚em wszystko co mogÅ‚em. StraciÅ‚em jeden punkt tylko przez gÅ‚upotÄ™. Tor byÅ‚ dzisiaj tragiczny i chyba wszyscy mogÄ… tak powiedzieć, bo każdy miaÅ‚ problemy z jazdÄ….”

z http://www.sportowefakty.pl

Awatar użytkownika
Kubbas
Junior
Posty: 432
Rejestracja: 17 sierpnia 2002, o 13:34
Lokalizacja: Lublin !!
Kontakt:

#228 Postautor: Kubbas » 11 października 2004, o 22:22

Hehe ales szybko to wkleil ;] ledwo co zdazylem to dodac :)
W najblizszych dniach powinien sie pojawic wywiad z pewnym zawodnikiem z Lublina;]

A jesli chce ktos zobaczyc te wyp. co sa wyzej ze zdjeciami itd to macie linka:
http://www.sportowefakty.pl/index.php?dysc_id=4&k1_id=45&k2_id=101&dzial_id=361&news_id=46246

Ps. Juz mam dosc przepisywania tych wypowiedzi ;p

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4755
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

#229 Postautor: kdsz » 12 października 2004, o 01:49

Rozmowa Piotra Pawłata z Tomaszem Piszczem [www.gazeta.pl]

Chyba trafił Pan z formą w najwłaściwszym momencie sezonu?

- Nie zawsze ilość zdobytych punktów odzwierciedla, jak się jest przygotowanym i nie oddaje w pełni przebiegu meczu. Nasi przeciwnicy - tak jak i my - mieli problemy z jazdą. W tym spotkaniu wygrałem prawie wszystkie starty i temu zawdzięczam mój wynik. Powiem tak - był taki okres, w którym ja zostałem trochę z tyłu, a technika poszła do przodu i w efekcie pogubiłem się z przygotowaniem sprzętu. Pracowałem nad tym przez ostatnie dwa tygodnie i myślę, że teraz mam to, co powinienem. Chciałbym w rewanżu pojechać nie gorzej niż w pierwszym meczu. Wówczas będę jeszcze bardziej zadowolony, bo zwycięstwo u siebie to dopiero połowa drogi.

Wygląda jednak na to, że jest Pan specjalistą od trudnych torów. Drugi raz w takich warunkach uzyskuje Pan jeden z najlepszych wyników w drużynie...

- To nie jest tak. Ja po prostu w każdych warunkach staram się jeździć swoje. Na ciężkiej nawierzchni sprzęt nie odgrywa już tak decydującej roli i dużo ważniejsza jest technika.

A gdzie Pan przygotowywał sprzęt? Podobno miał Pan sprowadzić motocykle z Anglii?

- Nie. Wszystko zrobiłem w Polsce, ale nie powiem na razie gdzie, bo to tajemnica. Na baraże miałem cztery silniki, ale jeden mi zdefektował. Na szczęście w tym biegu nawaliła też maszyna startowa i taśma nie podniosła się z mojej strony do góry, dzięki czemu mogłem przesiąść się na drugi motocykl.

Czy uważa Pan za niespodziankę fakt, że I-ligowy zespół pokonuje różnicą 14 punktów ekstraligowca?

- Nie chciałbym się zagłębiać w zawiłe szczegóły, ale myślę, że przepaść między ligami jest tylko i wyłącznie finansowa. 14 punktów to ani dużo, ani mało. Wygrała drużyna, która szybciej dopasowała się do warunków panujących na torze, bo do połowy mecz był wyrównany. My też mieliśmy kłopoty i początkowo czuliśmy się jak na wyjeździe.

Pana zdaniem ta zaliczka jest wystarczajÄ…ca?

- Myślę, że dowiemy się tego dopiero w niedzielę, po drugim meczu. Różnie może być - możemy przegrać dwoma punktami, możemy 20... Każde spotkanie jest inne i nie można sugerować się tym, że wygraliśmy u siebie, Peter Karlsson był niepokonany, a ja zdobyłem dużo punktów. Za tydzień w Zielonej Górze, to będą dwie zupełnie inne drużyny. Teraz my będziemy walczyć na wyjeździe. Uważam, że ZKŻ i TŻ mają takie same szanse. Ten mecz właściwie niczego jeszcze nie przesądził.

Przewaga przed rewanżem mogła być jeszcze większa, gdybyście nie tracili punktów na ostatnich metrach?

- Po prostu tor był bardzo, bardzo ciężki i sam miałem problemy z jazdą. Nie dziwię się chłopakom - jest koniec sezonu i w takich warunkach nikt nie szarżuje, bo chce go zakończyć cało i zdrowo. Myślę, że taki stan toru wypaczył nieco widowisko, gdyż brakowało walki. Osobiście nie czułem żadnej przyjemności z jazdy.

Jak Pan się czuje na torze w Zielonej Górze?

- Co prawda dawno tam nie jeździłem, ale myślę, że będzie dobrze.

Czy nie miał Pan chwili zwątpienia, kiedy wypadł Pan ze składu przed ważnym meczem z Wybrzeżem Gdańsk?

- Myślę, że do tej sprawy nie ma po co wracać - było minęło. Najważniejsze, że tamten mecz był wygrany i przybliżył nas do baraży i teraz, kiedy już w nich jesteśmy, będziemy robili wszystko, aby je wygrać.

Czy wie już Pan, gdzie będzie występował w przyszłym sezonie?

- Nie. Ten sezon jeszcze się dla nas nie skończył. Za tydzień mamy rewanż i czeka mnie w tym czasie sporo pracy. Będę chciał się do niego przygotować jak najlepiej i uzyskać podobny wynik do tego z pierwszego spotkania.

________________________________________

Wypowiedzi dla Gazety Lubuskiej

Rafał Okoniewski
- Na lubelskim torze, jak dobrze pamiÄ™tam, ostatnio startowaÅ‚em cztery lata temu, podobnie jest w przypadku wiÄ™kszoÅ›ci moich kolegów z zespoÅ‚u. Jest to wiÄ™c dla nas zupeÅ‚nie obcy obiekt. DziÅ› tor byÅ‚ bardzo przyczepny i sprawiaÅ‚ nam wiele problemów. Nie oznacza to jednak, że w tym należy upatrywać przyczyn naszej porażki. Po prostu gospodarze na tej nawierzchni byli skuteczniejsi, my natomiast mieliÅ›my pecha w postaci kontuzji Lee Richardsona. Czy uda siÄ™ nam wygrać w rewanżu wiÄ™cej niż czternastoma punktami? Mocno w to wierzÄ™. Skoro lublinianie takÄ… różnicÄ… wygrali u siebie, my możemy ich pokonać jeszcze wyżej. Owszem – nie bÄ™dzie to Å‚atwe, na pewno nerwowo zrobi siÄ™ w koÅ„cówce meczu, ale trzeba być optymistÄ…. Najważniejsze abyÅ›my znowu nie mieli pecha w postaci wywrotki, czy kontuzji któregoÅ› z naszych jeźdźców.

Jarosława Szymkowiak
- Nie spodziewaÅ‚em siÄ™ tak wysokiej porażki. Lublinianie byli po prostu od nas zdecydowanie lepsi. Wykazali siÄ™ ogromnÄ… determinacjÄ…, mieli asa w postaci Szweda Petera Karlssona, który zdobyÅ‚ komplet 15 punktów. My nie dysponowaliÅ›my takim atutem. Nasz obcokrajowiec Lee Richardson zdobyÅ‚ zaledwie dwa ,,oczka’’, wywróciÅ‚ siÄ™ z wÅ‚asnej winy, doznaÅ‚ kontuzji, jest w szpitalu. Tak wiÄ™c praktycznie jeździliÅ›my bez zawodnika zagranicznego i to jest głównÄ… przyczynÄ… naszej tak wysokiej porażki. Zaskoczony jestem sÅ‚abÄ… postawÄ… Grzegorza KÅ‚opota. Zbyszek Suchecki, jeżdżący z usztywniaczem na kontuzjowanym nadgarstku, miaÅ‚ spore problemy z utrzymaniem maszyny na tak dziurawym i przyczepnym torze. Praktycznie wszyscy, z wyjÄ…tkiem Piotra Åšwista, zawiedli mniej lub wiÄ™cej.
W złym stanie toru nie upatruję przyczyn naszej przegranej. Nadawał się on do jazdy, bo udało się przeprowadzić zawody. Z drugiej strony uważam, że taka nawierzchnia mocno wypaczyła widowisko sportowe. Dopiero kilka godzin przed meczem rozpoczęły się prace na torze, które podjęto po naszej interwencji. Gdyby tak nie było, najprawdopodobniej mecz nie doszedłby do skutku. Nie chce spekulować, czy za stan toru odpowiedzialność ponoszą gospodarze, czy pogoda? Wiem natomiast, że od soboty w Lublinie deszcz nie padał

Awatar użytkownika
Jinxsior
Junior
Posty: 370
Rejestracja: 17 lutego 2004, o 15:38
Lokalizacja: Swindon/Lublin
Kontakt:

#230 Postautor: Jinxsior » 12 października 2004, o 11:20

Bardzo mnie podbudowala ta wypowiedz pana Szymkowiaka ze nasza druzyna byla zdecydowanie lepsza
Pierwszy gosc z zielonki ktory ma klase.

Awatar użytkownika
Scream
Junior
Posty: 318
Rejestracja: 14 sierpnia 2002, o 10:38
Lokalizacja: Lublin

#231 Postautor: Scream » 12 października 2004, o 16:49

podobno w tygodniku zuzlowym jest wywiad z darkiem sledziem? wiem moze ktos cos na ten temat? moze ktos moglby przepisac jesli to prawda?
Obrazek

Gosia
Szkółkowicz
Posty: 185
Rejestracja: 1 września 2003, o 14:17
Lokalizacja: Zabrze

#232 Postautor: Gosia » 12 października 2004, o 18:13

Tak to prawda jest wywiad z Darkiem pt " Było minęło" mogę go przepisać no chybą ze ktoś już zaczął to robić??

Awatar użytkownika
nem
Posty: 130
Rejestracja: 4 września 2002, o 10:08

#233 Postautor: nem » 12 października 2004, o 18:18

Ladnie bym poprosil ;-)
Pozdrawiam,
Nem

<? echo "As"; ?>

Gosia
Szkółkowicz
Posty: 185
Rejestracja: 1 września 2003, o 14:17
Lokalizacja: Zabrze

#234 Postautor: Gosia » 12 października 2004, o 18:46

Bardzo trudno się z tobą ostatnio skontaktować.Telefon wyłączony, w Lublinie się nie pojawiasz...
Dlaczego ja tak nie uważam. Jestem w domu pod Wrocławiem, bo tu jest moje miejsce.Moja przygoda z żużlem w niezbyt miłych okolicznościach się skończyła.Chce odpocząć i zakończyć pewien etap w swoim życiu.
Planowałeś zakończenie kariery na ten sezon?
Chodziło mi to po głowie, ale myślałem, że zdecydowanie inaczej się to wszystko zakończy. Ale jest jak jest,nic nie zmieni tego co się stało.Na twoje pytanie mogę odpowiedzieć tak.Wiele przyczyn złożyło się na to, że koniec kariery nastapił już w tym sezonie.
Ochłonąłeś już po zamieszaniu wokół twojej osoby. Jakbyś to wszystko skomentował?
Nie chce tego komentować i tak każdy wie to co chce wiedzieć.Myślę, że prawda broni się sama,nie ma się co rozwodzić i komentować.Fakty są takie, że zakończyłem karierę i tyle.
To prawda że dostałeś pieniądze na sprzęt, ale zostały one źle zainwestowane i stąd wzięły się wszystkie nieporozumienia z klubem?
To jest zdanie lubelskiego klubu, a klub ma prawo mówić co chce i może wypowiadać swoje zdanie.Skoro takie jest stanowisko klubu, to nie mam zamiaru się do tego odnosić.
Czy bezpośrednim powodem rozstania z TŻ-em Lublin były sprawy finansowe?
Nie da się ukryć,że poszło o to. Tak rzeczywiście było.
Jak wielkie jest zadłużenie wobec ciebie?
Było nieduże,ale po nałożeniu na mnie kary,jest niewielkie.
Klub nałożył na ciebie karę pięciu tysięcy złotych.
Pieniądze w klubie zapewne są.Klub miał wobec mnie pewne zobowiązania i rozumiem, że działacze będą chcieli to wszystko rozwiązać właśnie w ten sposób.
Utrzymujesz kontakt z TÅ»-em Lublin?
Z zawodnikami tak, przez cały sezon.A z działaczami? Ja nie mam żadnej sprawy do działaczy TŻ-u, oni nie mają żadnej do mnie i tak jest dobrze.Nie mamy powodów, żeby się kontaktować ze sobą.
Sądziłeś,że TŻ Lublin zajmie na finiszu ligi drugie miejsce i pojedzie w barażach?
Szczerze powiem, że liczyłem na to.Wierzyłem w chłopaków, przede wszystkim ze względu na kibiców.Prawdziwych i znających się na żużlu kibiców w Lublinie nie brakuje.Mieliśmy z ich strony dobre wsparcie i przynajmniej drugie miejsce w lidz na pewno im się należy.
Kiedy po raz ostatni siedziałeś na motocyklu żużlowym
Na treningu przed wyjazdowym meczem do Gdańska.Potem tak się to wszystko potoczyło, że już nie było okazji.
Masz zamiar w jakiś bardziej "cywilizowany" sposób pożegnać się z kibicami z rodzinnego Lublina?
Cywilizowany sposób? Rozumiem,że chodzi o jakieś zawody. Czy ja bym chciał? Ja zamykam ten rozdział.Oczywiście, jeśli ktoś wyjdzie z inicjatywą, ja na pewno nie odmowię, bo chciałbym się pożegnać z lubelskimi kibicami.Ale prosze mnie źle nie zrozumieć, absolutnie nie prosze o takie zawody i nie będę na nikim wywierał presji, żeby je zorgaznizować.Nie zabiegam, żeby mnie żegnać kwiatami i przemówieniami.Uzna ktoś za stosowne, to jestem otwarty. Było, minęło.
Jaki jest teraz twój status zawodniczy?
Jestem zawodnikiem wrocławskiego klubu,z którego byłem wypożyczony do Lublina.
Jeśli jakiś inny klub zadzwoni i zaproponuje:Darek, spróbujesz jeszcze jeden sezon?
Nie ma takiej możliwości.Temat mojej jazdy na żużlu już nie istnieje.Jedynie jako kibic mogę wspierać jakiś klub( śmiech).Oczywiście jeżeli ktoś mi zaproponuje na przykład pracę z młodzieżą, to na pewno to rozważę.Dlatego,że miałbym dużą satysfakcji z tej pracy.Ale to wszystko jeszcze odległa sprawa.
Praca z młodzieżą we Wrocławiu?
Niekoniecznie, to nie musi być Wrocław.Wszystko jedno gdzie.Tam gdzie byłyby warunki do tego, a miejsca nie określam.
Jeżeli TŻ awansuje do Ekstraligi, pojawisz się w Lublinie,żeby chłopakom pogratulować?
Myślę, że nie muszę się pojawiać.Wystarczy,że zadzwonie do każdego z nich i złożę szczerze gratulacje.

To wszystko Wywiad przeprowadził p.Tomasz Zalewa.
Pozdrawiam