Miszkolc - Lublin

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Maxx
Trener
Posty: 3003
Rejestracja: 7 października 2002, o 14:34
Lokalizacja: Lublin

Re: Miszkolc - Lublin

#276 Postautor: Maxx » 6 września 2009, o 21:04

Dzięki dla chłopaków, którzy byli w Miszkolcu. Każdy pojechał na tyle, na ile było go stać. Dziękuję za walkę, brawa dla was. Kolegom, którzy "wieszają psy" na Rempałach radzę udać się po rozum w bliżej nieokreślone miejsce. Co do Piszcza... Powiem jedno - HWDPiszczowi...

Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2757
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

Re: Miszkolc - Lublin

#277 Postautor: GIGI » 6 września 2009, o 21:18

Maxx pisze:Co do Piszcza... Powiem jedno - HWDPiszczowi...



.....skoro tak się wyrażasz to rób to bez błędów jeżeli już to CHWDP

Awatar użytkownika
kilar
Trener
Posty: 3009
Rejestracja: 7 lipca 2004, o 00:29
Lokalizacja: Lublin City

Re: Miszkolc - Lublin

#278 Postautor: kilar » 6 września 2009, o 21:26

Sezon ogorkowy czas zaczac;)
Pierwsza mysl jaka mi przychodzi jesli chodzi o zagranicznych zawodnikow, to moze lepiej zakontraktowac jednego mocnego zuzlowca i dac mu gwarancje startow, niz 10 z lapanki, ktorzy nie przyjezdzaja na mecze i potem jest problem z dziurawym skladem. Jesli dobrze pamietam, to jak Lee Richardson jezdzil u nas, to mial wlasnie gwarancje startow. Oczywiscie wybor musi byc przemyslany, zeby jakiemus kelnerowi takiego kontraktu nie podsunac, ale np taki Rymel bylby trafnym rozwiazaniem.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Miszkolc - Lublin

#279 Postautor: Torsen » 6 września 2009, o 22:14

Z punktu widzenia punktów, Piszcza zabrakło przede wszystkim w Lublinie, jeśli zastąpiłby Tomicka. W ogólnym rozrachunku zabrakło nam 7 punktów w dwumeczu i te punkty w Lublinie Piszcz na pewno by dostarczył. Szkoda, że nie mógł.
Jak pisałem w innym temacie, osobiście zupełnie nie rozumiem wrzuty na niego. Czy kogoś oszukał? Proste pytanie, czy nie stawiając się dziś w Miszkolcu kogoś oszukał?

Awatar użytkownika
mustafa
Zawodowiec
Posty: 1482
Rejestracja: 26 stycznia 2009, o 11:39
Lokalizacja: Lubartów

Re: Miszkolc - Lublin

#280 Postautor: mustafa » 6 września 2009, o 22:23

Koniec sezonu, więc czas na pierwsze podsumowania:

Z perspektywy całego sezonu trzeba stwierdzić, że ekipę mieliśmy silną, lecz nie udało się złożyć jej do kupy. Ostatnie wyniki Howe, Hall czy Complina w Anglii dawałyby nadzieję na równorzędną walkę z Łodzią - wyszło jak wyszło. Oprócz tego, że nie dało zmusić się Anglików do jazdy, Łódź miała nad nami dużą przewagę na pozycji juniora i to jest największy problem lubelskiego żużla od kilku sezonów, bo jak to się mówi "juniorzy często wygrywają mecze".

Co do zawodników:

Jacek Rempała - jedno słowo: "solidny zawodnik". Pomimo nie najlepszego, początku pokazał że jest prawdziwym liderem i nie tylko "u siebie" trzaska dobre punkty. Oczywiście trzeba mieć w dupie opinie fanatyków, którzy bezsilnie czyhają na wpadki Jacka i pierwsze co to namawiać go na jazdę w następnym sezonie. Bo mało jest w drugiej lidze tak równych i pewnych zawodników.

Karol Baran - problemy sprzętowe i zdrowotne powodowały to że miał kilka wpadek. Jednak to jego jazda najbardziej cieszyła oko na naszym stadionie. Waleczny, odważny, szaleńczy - jego akcje nadają barwy temu sportowi. Nie wyobrażam sobie następnego sezonu bez niego - do dzieła działacze.

Tomek Rempała - nie można powiedzieć, że z niego walczak i sumując cały sezon raczej był drugą linią. Bardzo dobre mecze przeplatały się ze słabymi. W jego wypadku to wszystko zależy od sprzętu. Pomimo tego widziałbym go dalej w składzie w pakiecie z bratem.

Rafał Klimek - Czy ktoś wierzy że jeszcze coś z tego wszystkiego będzie ? Więc zostawiam bez komentarza.

Hynek - szkoda kontuzji, bo to kolejny zadziora w naszym składzie. Jazda agresywna z jajami. Zapowiadał się na prawdę nieźle.

Hall - ciężko komentować. Coś tam jechał, pewnie jakby miał więcej okazji to by zaprezentował się lepiej.

Lubos Tomicek - udały mu się tylko mecze na betonie w Miszkolcu. Na naszym długim zazwyczaj przyczepnym torze mijali go jak tyczkę. Nie widzę go w następnym sezonie.

Resztę ekipy pomijam, a na koniec zostawiam naszego lubelskiego zawodnika, który miał nam pomóc w awansie.
- Wiem, że żużlowcy nie mają sentymentów i żużel traktują jak pracę. Wiem, że kibic ma słabą pamięć i zawodnika którego się gnoi za jakiś czas można wychwalać w niebiosa. Ale tutaj zostały przekroczone PEWNE GRANICE PRZYZWOITOŚCI. Mam nadzieję, że konsekwencją tej postawy nie będą żadne kary, tylko utrata wiarygodności w Polskiej lidze i że w następnym sezonie zmontujemy taki skład, że poradzimy sobie bez tego zawodnika.

Co do samego klubu. No cóż, często była to prowizorka, kupę błędów, kupę wpadek, ale podsumowując sezon był na prawdę fajny. Nie dostawaliśmy batów na wyjeździe, wygrywaliśmy wszystko u nas. Ludzie którzy ze mną jeździli pierwszy raz byli zadowoleni, mecze były ciekawe, a co się z tym wiąże - od kilku sezonów w pierwszej lidze nie było takiej frekwencji jak w tym sezonie w drugiej lidze.
Więc nie można tego zmarnować i trzeba dalej ciągnąć ten wózek ucząc się na błędach. Potencjał na żużel w tym mieście jest. Tyle ode mnie.

Awatar użytkownika
Stereeo
Junior
Posty: 458
Rejestracja: 10 maja 2009, o 22:48
Lokalizacja: Lublin/Czechów

Re: Miszkolc - Lublin

#281 Postautor: Stereeo » 6 września 2009, o 22:24

to czy nasz zarzad jest palcem robiony i nie widzial terminarzu naszego Tomcia?
lepiej, żeby mnie dwunastu sądziło, niż czterech niosło.

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: Miszkolc - Lublin

#282 Postautor: Łoptymista » 6 września 2009, o 22:25

Gawrzyk to trzeba mu mega kare do.... i sie nie bac. moze KMZ zdola na tym zarobic? kazda kasa sie przyda

za gotowke o jakiej byla mowa wczesniej, mozna bylo pomyslec o zupelnie innym prowadzeniu i wzmacnianiu druzyny

od siebie dodam, ze mam WIELKA nadzieje, ze pan piszcz nie pojawi sie juz nigdy w zadnym z lubelskich klubow'

Awatar użytkownika
Regdal
Zawodowiec
Posty: 1002
Rejestracja: 30 marca 2003, o 19:29
Lokalizacja: Lublin

Re: Miszkolc - Lublin

#283 Postautor: Regdal » 6 września 2009, o 22:34

Gawrzyk pisze:tak.
podpisujac kontrakt (i inkasujac gruuuuuba forse) mowil ze nie bedzie mogl pojechac w jednym meczu. Tydzien temu u nas. Ja na miejscu prezesa, sponsora ktory wylozyl na to kase czulbym sie perfidnie oszukany.

Gdyby zarzad wiedzial ze zawodnik nie bedzie mogl pojechac w dwoch meczach polfinalu i finale pewnie nie dalby ani grosza za podpis. Piszcz zrobil super biznes. Wyszedl za punkt jak w elidze.


Wydaje mi się że niepotrzebnie wylewasz tu swoje frustracje z powodu Piszcza.Problem niekompletnego dzisiaj składu leży gdzie indziej.Przecież zamiast Piszcza mogli jechać inni.Wypadałoby napisać dlaczego w Miszkolcu nie pojawili się Hall,Messingi,Filinov czy Howe.A jeśli już zaczynasz wypisywać bzdury odnośnie gruuuuuubej forsy dla Piszcza za kontrakt to napisz czy podobną czy większą i o ile większą, a może duuuuuużo mniejszą wzięli pozostali jeźdźcy zakontraktowani w tym klubie.A poza tym zachowaj nieco więcej rozsądku i pomyśl zanim coś napiszesz.
"Bez mózgowa,szowinistyczna,szarańcza,na internetowych forach" - Bartłomiej Czekański

www.wolinski.com.pl

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Miszkolc - Lublin

#284 Postautor: istred » 6 września 2009, o 22:35

Zawsze trzeba poszukać jakiegoś kozła ofiarnego, odpowiedzialnego za całe zło. Kiedyś to był Trumiński, niedawno Jacek Rempała, dziś Piszcz...
Szkoda tylko, że niektórzy usilnie nie chcą zauważyć, że kilku ostatnich, najważniejszych spotkaniach jeździmy praktycznie w trzech (J. i T. Rempała i Baran) do tego marny junior i reszta z łapanki.
Czy to nie dziwne, skoro w kadrze mamy prawie 20 zawodników? Nie, bo na świecie jest przecież tylko Piszcz i tylko on może jakieś punkty zrobić.

Poza tym Gawrzyk, bardzo umiejętnie manipulujesz faktami, a że część forumowiczów nie potrafi jeszcze samodzielnie myśleć to dają się na to nabrać.

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: Miszkolc - Lublin

#285 Postautor: Łoptymista » 6 września 2009, o 22:38

winnych oczywiscie jest wiecej np. osoba/by odpowiedzialne za polityke kadrowa w kmz

jednak nie da sie ukryc ze TP swoim zaangazowaniem w sprawy KMZ. sam sobie zafundowal netowa nagonke.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Miszkolc - Lublin

#286 Postautor: Torsen » 6 września 2009, o 22:41

Gawrzyk pisze:podpisujac kontrakt (i inkasujac gruuuuuba forse) mowil ze nie bedzie mogl pojechac w jednym meczu.

Podpisując, mówił? To jakaś nowa forma szczególna czynności prawnej? :lol:
Zobowiązania umowne z reguły zawiera się w umowie, chociaż co ja tam wiem.
Jak się ustala jakieś terminy, to ustala się je czarno na białym.
Kiedy podpisywany był kontrakt, wiadomo było tylko o jednej kolizji terminów. Ale o priorytecie startów w Anglii też było wiadomo i nikt nie ma prawa czuć się oszukanym - zmienił się termin w Anglii i powstała nowa kolizja, ale nie zmienił się priorytet. Piszcz więc pojechał do Anglii i nikogo nie oszukał.
Jeśli Tomek nie zobowiązał się w umowie do określonej liczby startów lub startów w określonych meczach, to proponuję pohamować wyobraźnię i język, bo żadna umowa nie została przez Piszcza złamana. Nie mówiąc o tym, że nikogo nie oszukał - bo to, co "mówił podpisując kontrakt" oparte było na podstawowym terminarzu i na pewno zostało powiedziane w dobrej wierze.

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: Miszkolc - Lublin

#287 Postautor: Łoptymista » 6 września 2009, o 22:42

czemu "na pewno"? :D

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Miszkolc - Lublin

#288 Postautor: Torsen » 6 września 2009, o 22:44

Masz rację - podstępnie wprowadził KMŻ w błąd, bo wiedział już wtedy, że z powodu opadów na Wyspach dojdzie do drugiej kolizji terminów :)

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: Miszkolc - Lublin

#289 Postautor: Łoptymista » 6 września 2009, o 22:46

ja nic nie twierdze, w glowie u TP nie siedzialem. to nie ja uzywa kategorycznych stwierdzen :p

ot

Awatar użytkownika
Regdal
Zawodowiec
Posty: 1002
Rejestracja: 30 marca 2003, o 19:29
Lokalizacja: Lublin

Re: Miszkolc - Lublin

#290 Postautor: Regdal » 6 września 2009, o 22:48

Torsen pisze:
Gawrzyk pisze:podpisujac kontrakt (i inkasujac gruuuuuba forse) mowil ze nie bedzie mogl pojechac w jednym meczu.

Podpisując, mówił? To jakaś nowa forma szczególna czynności prawnej? :lol:
Zobowiązania umowne z reguły zawiera się w umowie, chociaż co ja tam wiem.
Jak się ustala jakieś terminy, to ustala się je czarno na białym.
Kiedy podpisywany był kontrakt, wiadomo było tylko o jednej kolizji terminów. Ale o priorytecie startów w Anglii też było wiadomo i nikt nie ma prawa czuć się oszukanym - zmienił się termin w Anglii i powstała nowa kolizja, ale nie zmienił się priorytet. Piszcz więc pojechał do Anglii i nikogo nie oszukał.
Jeśli Tomek nie zobowiązał się w umowie do określonej liczby startów lub startów w określonych meczach, to proponuję pohamować wyobraźnię i język, bo żadna umowa nie została przez Piszcza złamana. Nie mówiąc o tym, że nikogo nie oszukał - bo to, co "mówił podpisując kontrakt" oparte było na podstawowym terminarzu i na pewno zostało powiedziane w dobrej wierze.


Z tego co wiem to klub w owym czasie poszukiwał szybko wzmocnienia zespołu zakontraktowaniem Piszcza.Wówczas było jedynie wiadomo,że jest kolizja tylko jednego terminu,a nikt nie przewidział tego co będzie gdy stanie się tak jak się dzisiaj stało..Kontrakt podpisano widocznie zbyt szybko bez szczegółowej analizy wszystkich możliwych przypadków.Czy wypada obciążać teraz tym Piszcza ?
"Bez mózgowa,szowinistyczna,szarańcza,na internetowych forach" - Bartłomiej Czekański

www.wolinski.com.pl

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Miszkolc - Lublin

#291 Postautor: istred » 6 września 2009, o 22:50

Torsen? Nie wiesz, że Piszcza celem w życiu jest szkodzenie jakiejkolwiek formie żużla w Lublinie? To on swoim chytrym planem doprowadził do końca TŻtu (o co Gawrzyk i Harry mają nieustanne pretensje) a wcześniej LKŻtu i takim samym planem próbuje udupić KMŻ. A tak w ogóle to nie widzisz związku między tym, że Piszcz startuje w Anglii, a tym że zawodnicy startujący właśnie w tym kraju nie chcą słyszeć o przyjeździe do Lublina? Piszcz to lisek chytrusek, stary dywersant i mąciciel pierwszej klasy ;)

Awatar użytkownika
Regdal
Zawodowiec
Posty: 1002
Rejestracja: 30 marca 2003, o 19:29
Lokalizacja: Lublin

Re: Miszkolc - Lublin

#292 Postautor: Regdal » 6 września 2009, o 22:53

istred pisze:Torsen? Nie wiesz, że Piszcza celem w życiu jest szkodzenie jakiejkolwiek formie żużla w Lublinie? To on swoim chytrym planem doprowadził do końca TŻtu (o co Gawrzyk i Harry mają nieustanne pretensje) a wcześniej LKŻtu i takim samym planem próbuje udupić KMŻ. A tak w ogóle to nie widzisz związku między tym, że Piszcz startuje w Anglii, a tym że zawodnicy startujący właśnie w tym kraju nie chcą słyszeć o przyjeździe do Lublina? Piszcz to lisek chytrusek, stary dywersant i mąciciel pierwszej klasy ;)


Właśnie dlatego niech ktoś napisze dlaczego nie przyjechał do Miszkolca Howe,Hall czy Messingi no i dlaczego inni z Anglii nie chcą nawet słyszeć o Lublinie.Czy oni tez uwzięli się na ten biedny i ciągle oszukiwany klub ?
Ostatnio zmieniony 6 września 2009, o 22:54 przez Regdal, łącznie zmieniany 1 raz.
"Bez mózgowa,szowinistyczna,szarańcza,na internetowych forach" - Bartłomiej Czekański

www.wolinski.com.pl

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Miszkolc - Lublin

#293 Postautor: Gelo » 6 września 2009, o 22:54

Mam nadzieję ze Regdal zmieni obiekt swoich zainteresowań i w przyszłym roku obu jego pupili w Lublinie nie zobaczę.

Awatar użytkownika
bartosch
Kadrowicz
Posty: 1552
Rejestracja: 27 marca 2003, o 15:43
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Miszkolc - Lublin

#294 Postautor: bartosch » 6 września 2009, o 22:55

jezeli w klubie wszystko byloby oki to uwierzcie, ze do Miskolca pojechaloby 8 zawodnikow, a wtedy Tomka spokojnie mozna byloby zastapic kims innym. czasu bylo duzo.
carpe diem!

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Miszkolc - Lublin

#295 Postautor: istred » 6 września 2009, o 22:55

Trumną, Jeleniewskim... tylko Stachyrze się upiekło, bo młody był ;)
jezeli w klubie wszystko byloby oki to uwierzcie, ze do Miskolca pojechaloby 8 zawodnikow, a wtedy Tomka spokojnie mozna byloby zastapic kims innym. czasu bylo duzo.
Oczywista oczywistość. Na początku sezonu mieliśmy kłopot bogactwa, startowaliśmy w 8 i następni upominali się o występ (Stichauer, Howe). W pewnym momencie wszystko się odwróciło o 180st. Dlaczego? Tylko Lublin zalega zawodnikom z wypłatami? Nie wydaje mi się.

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: Miszkolc - Lublin

#296 Postautor: Łoptymista » 6 września 2009, o 23:02

nie wiem czy chodzi tylko o zaleglosci

slyszalo sie tez o traktowaniu ludzi. baaaaaardzo wielkopanskie

Awatar użytkownika
Regdal
Zawodowiec
Posty: 1002
Rejestracja: 30 marca 2003, o 19:29
Lokalizacja: Lublin

Re: Miszkolc - Lublin

#297 Postautor: Regdal » 6 września 2009, o 23:08

Gelo pisze:Mam nadzieję ze Regdal zmieni obiekt swoich zainteresowań i w przyszłym roku obu jego pupili w Lublinie nie zobaczę.



Już to zrobiłem jakiś czas temu,ale ty tego nie zauważyłeś,polecam więc wizytę u okulisty.Niebawem zmienię awatar,tylko daj mi trochę czasu.
Ostatnio zmieniony 6 września 2009, o 23:27 przez Regdal, łącznie zmieniany 1 raz.
"Bez mózgowa,szowinistyczna,szarańcza,na internetowych forach" - Bartłomiej Czekański

www.wolinski.com.pl

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Miszkolc - Lublin

#298 Postautor: Torsen » 6 września 2009, o 23:08

Gawrzyk pisze:prawnicze czepianie sie slowek jest bez sensu.

Po pierwsze, prawnicze czepianie się słówek nigdy nie jest bez sensu, szczególnie, jak chce się kogoś za coś karać, a nawet jak chce się kogoś publicznie za coś zjechać.
Po drugie, ja się wcale nie czepiam żadnych słówek. Dla mnie jasne było od początku, że priorytetem Piszcza w tym roku są starty w Anglii i że w przypadku kolizji terminów jedzie do Anglii - to bardzo proste. Jeśli ktoś (zarząd) chciał, mimo wszystko, wpakować go na minę (bo tak należałoby to ocenić wobec jasnego postawienia sprawy przez Piszcza, tj. priorytetu Anglii), to trzeba to było zrobić w umowie danej mu do podpisania. Jeśli umowa na ten temat milczy, to znaczy, że nie została złamana. A zarzucanie Piszczowi kłamstwa jest manipulacją - powiedział, że raz go nie będzie, bo to wynikało z kalendarza. Ale przecież od początku było też jasne, że w Anglii na mecz musi się stawić, bez względu na to, czy termin wynika z kalendarza rozgrywek, czy z późniejszych ustaleń. Przy okazji, wygląda na to, że wszyscy już zapomnieli, że raz tego nie zrobił, narażając się na stratę finansową.
moim zdaniem zarzad moze czuc sie oszukany. Kibice tez.

Kibice czuliby się oszukani również wówczas, gdyby przyjechał na mecz i go np. zawalił, więc tym nie należy się przejmować.
Jeśli zaś zarząd czuje się oszukany w sytuacji, w której nikt nie złamał umowy, to sorry.
Na co liczyli? Że nie pojedzie do Anglii, bo nowy termin został ustalony z powodu odwołania meczu? A jakie to ma znaczenie? Każdy kibic choć trochę interesujący się lubelskim żużlem - a tu innych nie ma - od początku wiedział, że Piszcz będzie mógł w tym sezonie jechać w naszych barwach tylko pod warunkiem, że w tym czasie nie będzie miał meczu w Anglii. Zupełnie nie rozumiem, jak można mieć do niego pretensje, a tym bardziej, jak ktoś może się czuć oszukany. Rozgoryczony - być może. Ale oszukany? To jest pomówienie i tyle.
jesli mozna Piszcz zawiesic na podstawie kontraktu to na miejscu prezesa zrobilbym to jeszcze w drodze z Miszkolca do Lublina.

Jeśli można, to diametralnie zmienia postać rzeczy. Ale zapewne nie można, bo wówczas Piszcz wracałby właśnie z Miszkolca.

Awatar użytkownika
Regdal
Zawodowiec
Posty: 1002
Rejestracja: 30 marca 2003, o 19:29
Lokalizacja: Lublin

Re: Miszkolc - Lublin

#299 Postautor: Regdal » 6 września 2009, o 23:15

Torsen pisze:Jeśli można, to diametralnie zmienia postać rzeczy. Ale zapewne nie można, bo wówczas Piszcz wracałby właśnie z Miszkolca.


Nie ma podstaw wynikających z treści kontraktu aby zawiesić Tomasza Piszcza.Po raz drugi apeluję do Gawrzyka o niepisanie bzdur.
"Bez mózgowa,szowinistyczna,szarańcza,na internetowych forach" - Bartłomiej Czekański

www.wolinski.com.pl

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Miszkolc - Lublin

#300 Postautor: Torsen » 6 września 2009, o 23:21

Jeszcze jedno. Zakontraktowanie Piszcza w sytuacji wielokrotnie tu opisanej było ryzykiem KMŻ. Zdecydowali się, wyłożyli kasę i podpisali - na własne ryzyko. Ryzyko ponosiłby Piszcz, gdyby umowa nakazywała mu określoną liczbę startów lub starty w określonych meczach. Skoro tego nie robiła, to KMŻ sam jest sobie winien. I w tym momencie przyłączam się do apelu Regdala i to nie tylko skierowanego do Gawrzyka, ale również do tych, co piszą "CHWDPiszczowi". Przypisywanie mu złej woli jest manipulacją, z pewnością dla niego przykrą.

EDIT
"Dał się zrobić w ciula" - sugerujesz, że Piszcz to ukartował???