Miszkolc - Lublin
Re: Miszkolc - Lublin
Dzięki dla chłopaków, którzy byli w Miszkolcu. Każdy pojechał na tyle, na ile było go stać. Dziękuję za walkę, brawa dla was. Kolegom, którzy "wieszają psy" na Rempałach radzę udać się po rozum w bliżej nieokreślone miejsce. Co do Piszcza... Powiem jedno - HWDPiszczowi...
MOTOR LUBLIN
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
Re: Miszkolc - Lublin
Maxx pisze:Co do Piszcza... Powiem jedno - HWDPiszczowi...
.....skoro tak się wyrażasz to rób to bez błędów jeżeli już to CHWDP
Re: Miszkolc - Lublin
Sezon ogorkowy czas zaczac;)
Pierwsza mysl jaka mi przychodzi jesli chodzi o zagranicznych zawodnikow, to moze lepiej zakontraktowac jednego mocnego zuzlowca i dac mu gwarancje startow, niz 10 z lapanki, ktorzy nie przyjezdzaja na mecze i potem jest problem z dziurawym skladem. Jesli dobrze pamietam, to jak Lee Richardson jezdzil u nas, to mial wlasnie gwarancje startow. Oczywiscie wybor musi byc przemyslany, zeby jakiemus kelnerowi takiego kontraktu nie podsunac, ale np taki Rymel bylby trafnym rozwiazaniem.
Pierwsza mysl jaka mi przychodzi jesli chodzi o zagranicznych zawodnikow, to moze lepiej zakontraktowac jednego mocnego zuzlowca i dac mu gwarancje startow, niz 10 z lapanki, ktorzy nie przyjezdzaja na mecze i potem jest problem z dziurawym skladem. Jesli dobrze pamietam, to jak Lee Richardson jezdzil u nas, to mial wlasnie gwarancje startow. Oczywiscie wybor musi byc przemyslany, zeby jakiemus kelnerowi takiego kontraktu nie podsunac, ale np taki Rymel bylby trafnym rozwiazaniem.
Re: Miszkolc - Lublin
Z punktu widzenia punktów, Piszcza zabrakło przede wszystkim w Lublinie, jeśli zastąpiłby Tomicka. W ogólnym rozrachunku zabrakło nam 7 punktów w dwumeczu i te punkty w Lublinie Piszcz na pewno by dostarczył. Szkoda, że nie mógł.
Jak pisałem w innym temacie, osobiście zupełnie nie rozumiem wrzuty na niego. Czy kogoś oszukał? Proste pytanie, czy nie stawiając się dziś w Miszkolcu kogoś oszukał?
Jak pisałem w innym temacie, osobiście zupełnie nie rozumiem wrzuty na niego. Czy kogoś oszukał? Proste pytanie, czy nie stawiając się dziś w Miszkolcu kogoś oszukał?
Re: Miszkolc - Lublin
Koniec sezonu, więc czas na pierwsze podsumowania:
Z perspektywy całego sezonu trzeba stwierdzić, że ekipę mieliśmy silną, lecz nie udało się złożyć jej do kupy. Ostatnie wyniki Howe, Hall czy Complina w Anglii dawałyby nadzieję na równorzędną walkę z Łodzią - wyszło jak wyszło. Oprócz tego, że nie dało zmusić się Anglików do jazdy, Łódź miała nad nami dużą przewagę na pozycji juniora i to jest największy problem lubelskiego żużla od kilku sezonów, bo jak to się mówi "juniorzy często wygrywają mecze".
Co do zawodników:
Jacek Rempała - jedno słowo: "solidny zawodnik". Pomimo nie najlepszego, początku pokazał że jest prawdziwym liderem i nie tylko "u siebie" trzaska dobre punkty. Oczywiście trzeba mieć w dupie opinie fanatyków, którzy bezsilnie czyhają na wpadki Jacka i pierwsze co to namawiać go na jazdę w następnym sezonie. Bo mało jest w drugiej lidze tak równych i pewnych zawodników.
Karol Baran - problemy sprzętowe i zdrowotne powodowały to że miał kilka wpadek. Jednak to jego jazda najbardziej cieszyła oko na naszym stadionie. Waleczny, odważny, szaleńczy - jego akcje nadają barwy temu sportowi. Nie wyobrażam sobie następnego sezonu bez niego - do dzieła działacze.
Tomek Rempała - nie można powiedzieć, że z niego walczak i sumując cały sezon raczej był drugą linią. Bardzo dobre mecze przeplatały się ze słabymi. W jego wypadku to wszystko zależy od sprzętu. Pomimo tego widziałbym go dalej w składzie w pakiecie z bratem.
Rafał Klimek - Czy ktoś wierzy że jeszcze coś z tego wszystkiego będzie ? Więc zostawiam bez komentarza.
Hynek - szkoda kontuzji, bo to kolejny zadziora w naszym składzie. Jazda agresywna z jajami. Zapowiadał się na prawdę nieźle.
Hall - ciężko komentować. Coś tam jechał, pewnie jakby miał więcej okazji to by zaprezentował się lepiej.
Lubos Tomicek - udały mu się tylko mecze na betonie w Miszkolcu. Na naszym długim zazwyczaj przyczepnym torze mijali go jak tyczkę. Nie widzę go w następnym sezonie.
Resztę ekipy pomijam, a na koniec zostawiam naszego lubelskiego zawodnika, który miał nam pomóc w awansie.
- Wiem, że żużlowcy nie mają sentymentów i żużel traktują jak pracę. Wiem, że kibic ma słabą pamięć i zawodnika którego się gnoi za jakiś czas można wychwalać w niebiosa. Ale tutaj zostały przekroczone PEWNE GRANICE PRZYZWOITOŚCI. Mam nadzieję, że konsekwencją tej postawy nie będą żadne kary, tylko utrata wiarygodności w Polskiej lidze i że w następnym sezonie zmontujemy taki skład, że poradzimy sobie bez tego zawodnika.
Co do samego klubu. No cóż, często była to prowizorka, kupę błędów, kupę wpadek, ale podsumowując sezon był na prawdę fajny. Nie dostawaliśmy batów na wyjeździe, wygrywaliśmy wszystko u nas. Ludzie którzy ze mną jeździli pierwszy raz byli zadowoleni, mecze były ciekawe, a co się z tym wiąże - od kilku sezonów w pierwszej lidze nie było takiej frekwencji jak w tym sezonie w drugiej lidze.
Więc nie można tego zmarnować i trzeba dalej ciągnąć ten wózek ucząc się na błędach. Potencjał na żużel w tym mieście jest. Tyle ode mnie.
Z perspektywy całego sezonu trzeba stwierdzić, że ekipę mieliśmy silną, lecz nie udało się złożyć jej do kupy. Ostatnie wyniki Howe, Hall czy Complina w Anglii dawałyby nadzieję na równorzędną walkę z Łodzią - wyszło jak wyszło. Oprócz tego, że nie dało zmusić się Anglików do jazdy, Łódź miała nad nami dużą przewagę na pozycji juniora i to jest największy problem lubelskiego żużla od kilku sezonów, bo jak to się mówi "juniorzy często wygrywają mecze".
Co do zawodników:
Jacek Rempała - jedno słowo: "solidny zawodnik". Pomimo nie najlepszego, początku pokazał że jest prawdziwym liderem i nie tylko "u siebie" trzaska dobre punkty. Oczywiście trzeba mieć w dupie opinie fanatyków, którzy bezsilnie czyhają na wpadki Jacka i pierwsze co to namawiać go na jazdę w następnym sezonie. Bo mało jest w drugiej lidze tak równych i pewnych zawodników.
Karol Baran - problemy sprzętowe i zdrowotne powodowały to że miał kilka wpadek. Jednak to jego jazda najbardziej cieszyła oko na naszym stadionie. Waleczny, odważny, szaleńczy - jego akcje nadają barwy temu sportowi. Nie wyobrażam sobie następnego sezonu bez niego - do dzieła działacze.
Tomek Rempała - nie można powiedzieć, że z niego walczak i sumując cały sezon raczej był drugą linią. Bardzo dobre mecze przeplatały się ze słabymi. W jego wypadku to wszystko zależy od sprzętu. Pomimo tego widziałbym go dalej w składzie w pakiecie z bratem.
Rafał Klimek - Czy ktoś wierzy że jeszcze coś z tego wszystkiego będzie ? Więc zostawiam bez komentarza.
Hynek - szkoda kontuzji, bo to kolejny zadziora w naszym składzie. Jazda agresywna z jajami. Zapowiadał się na prawdę nieźle.
Hall - ciężko komentować. Coś tam jechał, pewnie jakby miał więcej okazji to by zaprezentował się lepiej.
Lubos Tomicek - udały mu się tylko mecze na betonie w Miszkolcu. Na naszym długim zazwyczaj przyczepnym torze mijali go jak tyczkę. Nie widzę go w następnym sezonie.
Resztę ekipy pomijam, a na koniec zostawiam naszego lubelskiego zawodnika, który miał nam pomóc w awansie.
- Wiem, że żużlowcy nie mają sentymentów i żużel traktują jak pracę. Wiem, że kibic ma słabą pamięć i zawodnika którego się gnoi za jakiś czas można wychwalać w niebiosa. Ale tutaj zostały przekroczone PEWNE GRANICE PRZYZWOITOŚCI. Mam nadzieję, że konsekwencją tej postawy nie będą żadne kary, tylko utrata wiarygodności w Polskiej lidze i że w następnym sezonie zmontujemy taki skład, że poradzimy sobie bez tego zawodnika.
Co do samego klubu. No cóż, często była to prowizorka, kupę błędów, kupę wpadek, ale podsumowując sezon był na prawdę fajny. Nie dostawaliśmy batów na wyjeździe, wygrywaliśmy wszystko u nas. Ludzie którzy ze mną jeździli pierwszy raz byli zadowoleni, mecze były ciekawe, a co się z tym wiąże - od kilku sezonów w pierwszej lidze nie było takiej frekwencji jak w tym sezonie w drugiej lidze.
Więc nie można tego zmarnować i trzeba dalej ciągnąć ten wózek ucząc się na błędach. Potencjał na żużel w tym mieście jest. Tyle ode mnie.
Re: Miszkolc - Lublin
to czy nasz zarzad jest palcem robiony i nie widzial terminarzu naszego Tomcia?
lepiej, żeby mnie dwunastu sądziło, niż czterech niosło.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Miszkolc - Lublin
Gawrzyk to trzeba mu mega kare do.... i sie nie bac. moze KMZ zdola na tym zarobic? kazda kasa sie przyda
za gotowke o jakiej byla mowa wczesniej, mozna bylo pomyslec o zupelnie innym prowadzeniu i wzmacnianiu druzyny
od siebie dodam, ze mam WIELKA nadzieje, ze pan piszcz nie pojawi sie juz nigdy w zadnym z lubelskich klubow'
za gotowke o jakiej byla mowa wczesniej, mozna bylo pomyslec o zupelnie innym prowadzeniu i wzmacnianiu druzyny
od siebie dodam, ze mam WIELKA nadzieje, ze pan piszcz nie pojawi sie juz nigdy w zadnym z lubelskich klubow'
Re: Miszkolc - Lublin
Gawrzyk pisze:tak.
podpisujac kontrakt (i inkasujac gruuuuuba forse) mowil ze nie bedzie mogl pojechac w jednym meczu. Tydzien temu u nas. Ja na miejscu prezesa, sponsora ktory wylozyl na to kase czulbym sie perfidnie oszukany.
Gdyby zarzad wiedzial ze zawodnik nie bedzie mogl pojechac w dwoch meczach polfinalu i finale pewnie nie dalby ani grosza za podpis. Piszcz zrobil super biznes. Wyszedl za punkt jak w elidze.
Wydaje mi się że niepotrzebnie wylewasz tu swoje frustracje z powodu Piszcza.Problem niekompletnego dzisiaj składu leży gdzie indziej.Przecież zamiast Piszcza mogli jechać inni.Wypadałoby napisać dlaczego w Miszkolcu nie pojawili się Hall,Messingi,Filinov czy Howe.A jeśli już zaczynasz wypisywać bzdury odnośnie gruuuuuubej forsy dla Piszcza za kontrakt to napisz czy podobną czy większą i o ile większą, a może duuuuuużo mniejszą wzięli pozostali jeźdźcy zakontraktowani w tym klubie.A poza tym zachowaj nieco więcej rozsądku i pomyśl zanim coś napiszesz.
"Bez mózgowa,szowinistyczna,szarańcza,na internetowych forach" - Bartłomiej Czekański
www.wolinski.com.pl
www.wolinski.com.pl
Re: Miszkolc - Lublin
Zawsze trzeba poszukać jakiegoś kozła ofiarnego, odpowiedzialnego za całe zło. Kiedyś to był Trumiński, niedawno Jacek Rempała, dziś Piszcz...
Szkoda tylko, że niektórzy usilnie nie chcą zauważyć, że kilku ostatnich, najważniejszych spotkaniach jeździmy praktycznie w trzech (J. i T. Rempała i Baran) do tego marny junior i reszta z łapanki.
Czy to nie dziwne, skoro w kadrze mamy prawie 20 zawodników? Nie, bo na świecie jest przecież tylko Piszcz i tylko on może jakieś punkty zrobić.
Poza tym Gawrzyk, bardzo umiejętnie manipulujesz faktami, a że część forumowiczów nie potrafi jeszcze samodzielnie myśleć to dają się na to nabrać.
Szkoda tylko, że niektórzy usilnie nie chcą zauważyć, że kilku ostatnich, najważniejszych spotkaniach jeździmy praktycznie w trzech (J. i T. Rempała i Baran) do tego marny junior i reszta z łapanki.
Czy to nie dziwne, skoro w kadrze mamy prawie 20 zawodników? Nie, bo na świecie jest przecież tylko Piszcz i tylko on może jakieś punkty zrobić.
Poza tym Gawrzyk, bardzo umiejętnie manipulujesz faktami, a że część forumowiczów nie potrafi jeszcze samodzielnie myśleć to dają się na to nabrać.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Miszkolc - Lublin
winnych oczywiscie jest wiecej np. osoba/by odpowiedzialne za polityke kadrowa w kmz
jednak nie da sie ukryc ze TP swoim zaangazowaniem w sprawy KMZ. sam sobie zafundowal netowa nagonke.
jednak nie da sie ukryc ze TP swoim zaangazowaniem w sprawy KMZ. sam sobie zafundowal netowa nagonke.
Re: Miszkolc - Lublin
Gawrzyk pisze:podpisujac kontrakt (i inkasujac gruuuuuba forse) mowil ze nie bedzie mogl pojechac w jednym meczu.
Podpisując, mówił? To jakaś nowa forma szczególna czynności prawnej?
Zobowiązania umowne z reguły zawiera się w umowie, chociaż co ja tam wiem.
Jak się ustala jakieś terminy, to ustala się je czarno na białym.
Kiedy podpisywany był kontrakt, wiadomo było tylko o jednej kolizji terminów. Ale o priorytecie startów w Anglii też było wiadomo i nikt nie ma prawa czuć się oszukanym - zmienił się termin w Anglii i powstała nowa kolizja, ale nie zmienił się priorytet. Piszcz więc pojechał do Anglii i nikogo nie oszukał.
Jeśli Tomek nie zobowiązał się w umowie do określonej liczby startów lub startów w określonych meczach, to proponuję pohamować wyobraźnię i język, bo żadna umowa nie została przez Piszcza złamana. Nie mówiąc o tym, że nikogo nie oszukał - bo to, co "mówił podpisując kontrakt" oparte było na podstawowym terminarzu i na pewno zostało powiedziane w dobrej wierze.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Miszkolc - Lublin
czemu "na pewno"? 
Re: Miszkolc - Lublin
Masz rację - podstępnie wprowadził KMŻ w błąd, bo wiedział już wtedy, że z powodu opadów na Wyspach dojdzie do drugiej kolizji terminów 
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Miszkolc - Lublin
ja nic nie twierdze, w glowie u TP nie siedzialem. to nie ja uzywa kategorycznych stwierdzen :p
ot
ot
Re: Miszkolc - Lublin
Torsen pisze:Gawrzyk pisze:podpisujac kontrakt (i inkasujac gruuuuuba forse) mowil ze nie bedzie mogl pojechac w jednym meczu.
Podpisując, mówił? To jakaś nowa forma szczególna czynności prawnej?![]()
Zobowiązania umowne z reguły zawiera się w umowie, chociaż co ja tam wiem.
Jak się ustala jakieś terminy, to ustala się je czarno na białym.
Kiedy podpisywany był kontrakt, wiadomo było tylko o jednej kolizji terminów. Ale o priorytecie startów w Anglii też było wiadomo i nikt nie ma prawa czuć się oszukanym - zmienił się termin w Anglii i powstała nowa kolizja, ale nie zmienił się priorytet. Piszcz więc pojechał do Anglii i nikogo nie oszukał.
Jeśli Tomek nie zobowiązał się w umowie do określonej liczby startów lub startów w określonych meczach, to proponuję pohamować wyobraźnię i język, bo żadna umowa nie została przez Piszcza złamana. Nie mówiąc o tym, że nikogo nie oszukał - bo to, co "mówił podpisując kontrakt" oparte było na podstawowym terminarzu i na pewno zostało powiedziane w dobrej wierze.
Z tego co wiem to klub w owym czasie poszukiwał szybko wzmocnienia zespołu zakontraktowaniem Piszcza.Wówczas było jedynie wiadomo,że jest kolizja tylko jednego terminu,a nikt nie przewidział tego co będzie gdy stanie się tak jak się dzisiaj stało..Kontrakt podpisano widocznie zbyt szybko bez szczegółowej analizy wszystkich możliwych przypadków.Czy wypada obciążać teraz tym Piszcza ?
"Bez mózgowa,szowinistyczna,szarańcza,na internetowych forach" - Bartłomiej Czekański
www.wolinski.com.pl
www.wolinski.com.pl
Re: Miszkolc - Lublin
Torsen? Nie wiesz, że Piszcza celem w życiu jest szkodzenie jakiejkolwiek formie żużla w Lublinie? To on swoim chytrym planem doprowadził do końca TŻtu (o co Gawrzyk i Harry mają nieustanne pretensje) a wcześniej LKŻtu i takim samym planem próbuje udupić KMŻ. A tak w ogóle to nie widzisz związku między tym, że Piszcz startuje w Anglii, a tym że zawodnicy startujący właśnie w tym kraju nie chcą słyszeć o przyjeździe do Lublina? Piszcz to lisek chytrusek, stary dywersant i mąciciel pierwszej klasy 
Re: Miszkolc - Lublin
istred pisze:Torsen? Nie wiesz, że Piszcza celem w życiu jest szkodzenie jakiejkolwiek formie żużla w Lublinie? To on swoim chytrym planem doprowadził do końca TŻtu (o co Gawrzyk i Harry mają nieustanne pretensje) a wcześniej LKŻtu i takim samym planem próbuje udupić KMŻ. A tak w ogóle to nie widzisz związku między tym, że Piszcz startuje w Anglii, a tym że zawodnicy startujący właśnie w tym kraju nie chcą słyszeć o przyjeździe do Lublina? Piszcz to lisek chytrusek, stary dywersant i mąciciel pierwszej klasy
Właśnie dlatego niech ktoś napisze dlaczego nie przyjechał do Miszkolca Howe,Hall czy Messingi no i dlaczego inni z Anglii nie chcą nawet słyszeć o Lublinie.Czy oni tez uwzięli się na ten biedny i ciągle oszukiwany klub ?
Ostatnio zmieniony 6 września 2009, o 22:54 przez Regdal, łącznie zmieniany 1 raz.
"Bez mózgowa,szowinistyczna,szarańcza,na internetowych forach" - Bartłomiej Czekański
www.wolinski.com.pl
www.wolinski.com.pl
Re: Miszkolc - Lublin
Mam nadzieję ze Regdal zmieni obiekt swoich zainteresowań i w przyszłym roku obu jego pupili w Lublinie nie zobaczę.
Re: Miszkolc - Lublin
jezeli w klubie wszystko byloby oki to uwierzcie, ze do Miskolca pojechaloby 8 zawodnikow, a wtedy Tomka spokojnie mozna byloby zastapic kims innym. czasu bylo duzo.
carpe diem!
Re: Miszkolc - Lublin
Trumną, Jeleniewskim... tylko Stachyrze się upiekło, bo młody był 
Oczywista oczywistość. Na początku sezonu mieliśmy kłopot bogactwa, startowaliśmy w 8 i następni upominali się o występ (Stichauer, Howe). W pewnym momencie wszystko się odwróciło o 180st. Dlaczego? Tylko Lublin zalega zawodnikom z wypłatami? Nie wydaje mi się.jezeli w klubie wszystko byloby oki to uwierzcie, ze do Miskolca pojechaloby 8 zawodnikow, a wtedy Tomka spokojnie mozna byloby zastapic kims innym. czasu bylo duzo.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Miszkolc - Lublin
nie wiem czy chodzi tylko o zaleglosci
slyszalo sie tez o traktowaniu ludzi. baaaaaardzo wielkopanskie
slyszalo sie tez o traktowaniu ludzi. baaaaaardzo wielkopanskie
Re: Miszkolc - Lublin
Gelo pisze:Mam nadzieję ze Regdal zmieni obiekt swoich zainteresowań i w przyszłym roku obu jego pupili w Lublinie nie zobaczę.
Już to zrobiłem jakiś czas temu,ale ty tego nie zauważyłeś,polecam więc wizytę u okulisty.Niebawem zmienię awatar,tylko daj mi trochę czasu.
Ostatnio zmieniony 6 września 2009, o 23:27 przez Regdal, łącznie zmieniany 1 raz.
"Bez mózgowa,szowinistyczna,szarańcza,na internetowych forach" - Bartłomiej Czekański
www.wolinski.com.pl
www.wolinski.com.pl
Re: Miszkolc - Lublin
Gawrzyk pisze:prawnicze czepianie sie slowek jest bez sensu.
Po pierwsze, prawnicze czepianie się słówek nigdy nie jest bez sensu, szczególnie, jak chce się kogoś za coś karać, a nawet jak chce się kogoś publicznie za coś zjechać.
Po drugie, ja się wcale nie czepiam żadnych słówek. Dla mnie jasne było od początku, że priorytetem Piszcza w tym roku są starty w Anglii i że w przypadku kolizji terminów jedzie do Anglii - to bardzo proste. Jeśli ktoś (zarząd) chciał, mimo wszystko, wpakować go na minę (bo tak należałoby to ocenić wobec jasnego postawienia sprawy przez Piszcza, tj. priorytetu Anglii), to trzeba to było zrobić w umowie danej mu do podpisania. Jeśli umowa na ten temat milczy, to znaczy, że nie została złamana. A zarzucanie Piszczowi kłamstwa jest manipulacją - powiedział, że raz go nie będzie, bo to wynikało z kalendarza. Ale przecież od początku było też jasne, że w Anglii na mecz musi się stawić, bez względu na to, czy termin wynika z kalendarza rozgrywek, czy z późniejszych ustaleń. Przy okazji, wygląda na to, że wszyscy już zapomnieli, że raz tego nie zrobił, narażając się na stratę finansową.
moim zdaniem zarzad moze czuc sie oszukany. Kibice tez.
Kibice czuliby się oszukani również wówczas, gdyby przyjechał na mecz i go np. zawalił, więc tym nie należy się przejmować.
Jeśli zaś zarząd czuje się oszukany w sytuacji, w której nikt nie złamał umowy, to sorry.
Na co liczyli? Że nie pojedzie do Anglii, bo nowy termin został ustalony z powodu odwołania meczu? A jakie to ma znaczenie? Każdy kibic choć trochę interesujący się lubelskim żużlem - a tu innych nie ma - od początku wiedział, że Piszcz będzie mógł w tym sezonie jechać w naszych barwach tylko pod warunkiem, że w tym czasie nie będzie miał meczu w Anglii. Zupełnie nie rozumiem, jak można mieć do niego pretensje, a tym bardziej, jak ktoś może się czuć oszukany. Rozgoryczony - być może. Ale oszukany? To jest pomówienie i tyle.
jesli mozna Piszcz zawiesic na podstawie kontraktu to na miejscu prezesa zrobilbym to jeszcze w drodze z Miszkolca do Lublina.
Jeśli można, to diametralnie zmienia postać rzeczy. Ale zapewne nie można, bo wówczas Piszcz wracałby właśnie z Miszkolca.
Re: Miszkolc - Lublin
Torsen pisze:Jeśli można, to diametralnie zmienia postać rzeczy. Ale zapewne nie można, bo wówczas Piszcz wracałby właśnie z Miszkolca.
Nie ma podstaw wynikających z treści kontraktu aby zawiesić Tomasza Piszcza.Po raz drugi apeluję do Gawrzyka o niepisanie bzdur.
"Bez mózgowa,szowinistyczna,szarańcza,na internetowych forach" - Bartłomiej Czekański
www.wolinski.com.pl
www.wolinski.com.pl
Re: Miszkolc - Lublin
Jeszcze jedno. Zakontraktowanie Piszcza w sytuacji wielokrotnie tu opisanej było ryzykiem KMŻ. Zdecydowali się, wyłożyli kasę i podpisali - na własne ryzyko. Ryzyko ponosiłby Piszcz, gdyby umowa nakazywała mu określoną liczbę startów lub starty w określonych meczach. Skoro tego nie robiła, to KMŻ sam jest sobie winien. I w tym momencie przyłączam się do apelu Regdala i to nie tylko skierowanego do Gawrzyka, ale również do tych, co piszą "CHWDPiszczowi". Przypisywanie mu złej woli jest manipulacją, z pewnością dla niego przykrą.
EDIT
"Dał się zrobić w ciula" - sugerujesz, że Piszcz to ukartował???
EDIT
"Dał się zrobić w ciula" - sugerujesz, że Piszcz to ukartował???