Istred...
1. Idąc moim tokiem myślenia jadą w e-lidze Ci, którzy mają na to pieniądze i są w stanie zbudować dobry zespół np. dzika karta.
2. Co do "obiecanek" sponsorów pełna zgoda. Faktycznie wielu było takich, co obiecywało cuda po awansie. Dlatego taka "dzika karta" eliminowałaby to zjawisko. Sponsor jest gotowy na wyłożenie pieniędzy = negocjuje z decydentami ligi = klub taki startuje w lidze (wypacza to trochę idee sportu - tylko, że współczesny sport dawno te idee zatracił)
3. Zmniejszenie radykalnie pensji żużlowcom jest potrzebne jako proces trwały. To, że kilka klubów będzie chciało zmniejszyć pensje żużlowcom (Kluby niepewne finansowo)to jedno, ale zawsze pojawi się taki jeden rodzynek (w tym roku Gniezno), które nakręci spiralę w jeszcze jednym lub dwóch klubach, które są w miarę stabilne i chcą jechać o awans. Sponsorzy tych klubów wymuszą wtedy na działaczach kontraktowanie takich zawodników, którzy zapewnią walkę z tym "rodzynkiem" o awans. Tego się obawiam. Dalej nielogiczne (przypominam, że to forum i nie każdą myśl da się pisemnie "objąć" )?
Potrzeba stałej, trwałej zmiany i zgody całego środowiska "żużlowo-biznesowego" na te zmiany, by coś dobrego zaczęło się dziać.
Oby to, co się teraz dzieje spowodowało, że za rok kluby nie będą w podobnej sytuacji finansowej jak obecnie i obniżenie pensji w stosunku do poprzedniego sezonu, będzie już czymś zupełnie naturalnym.
4.Objeżdżanie młodych polskich zawodników w ligach niższych - tu też zgoda. Funkcjonowało to zawsze źle, ale będę się upierał, że taka idea jest słuszna. Żeby to zaczęło funkcjonować poprawnie, potrzebny jest system naczyń połączonych (działacze ligi - kluby-stabilne finanse). Nie będę już dalej zaśmiecał wątku i rozwijał teraz kolejnej wizji

Może kiedyś dane nam będzie pogadać na tematy żużlowe
