Jakim składem by nie pojechali, klub zaliczył wizerunkową megawpadkę. Z moich znajomych, zagorzałych kibiców od czasów Nielsena N I K T nie wybiera się na mecz. Decyzję o cięciach można zrozumieć, bo takie czasy, że oszczędzać trzeba. Ja ją doskonale rozumiem. I pewnie wielu z użytkowników tego forum również, bo przecież przez lata oczekiwania wobec prezesa były takie, że ma on traktować klub jak firmę. A jak w firmie jest zadyszka z kasą to są cięcia. I tak Sprawa zadziałał.
Problem sam Sprawka sobie narobił, bo gada co mu ślina na język przyniesie, a potem musi się tłumaczyć. Tak jak teraz z tego co paplał w zimie - "kontrakty zostały podpisane na miarę możliwości finansowych klubu". Odrzucam myśli o tym, że ktoś może dorabiać na lewo na klubie i w kontekście powyższej wypowiedzi dziwi mnie skąd taka dziura w budżecie. Zakładam najgorszy wariant, czyli że Sprawka jest nieudolnym prezesem, cięcia to jedyne co można zrobić aby KMŻ miał ciekawą perspektywę na sezon 2014. Dlatego na cięcia zgodziliby się zawodnicy, wyraźnie mówili to podczas konferencji w parkingu. Podsumowując: decyzja dobra, wykonanie K A T A S T R O F A L N E. W takich sytuacjach, w polityce, w poważnych firmach człowiek który zawalił idzie na zieloną trawkę, przychodzi ktoś nowy, kto załagadza sytuację i działamy dalej. Wydaje się, że doprowadzenie do skłócenia drużyny, wygonienia kibiców ze stadionu, ogólnego zniechęcenia do żużla to wszystko co można spierdzielić. Dlatego grupa ludzi, która trzyma ten żużel powinna facetowi podziękować. Dla oczyszczenia atmosfery. Lepiej pewnie od razu nie będzie, ale gorzej również.