Obawiam sie, ze wzmocnienia moga nastapic dopiero w okienku. Oby nie bylo po herbacie.
Lubelski klub w sezonie 2011
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6254
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Z Nigmatzjanowem albo Stojanowskim
Obawiam sie, ze wzmocnienia moga nastapic dopiero w okienku. Oby nie bylo po herbacie.
Obawiam sie, ze wzmocnienia moga nastapic dopiero w okienku. Oby nie bylo po herbacie.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Dlaczego w okienku? Wypożyczać można nawet dzisiaj.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6254
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Wiem, ze mozna juz dzisiaj wypozyczac ale tych z tych co podales to albo nic nie gwarantuja, albo maja nazwiska na ktore nas podobno nie stac. Uwzgledniajac KSM to: Kus, Rempala, Mroczka, Hougaard, Woffinden, Fisher, Monberg gwarantuja poprawe jakosci, z tym ze polowa raczej nie ma zamiaru jezdzic w II lidze, wola czekac na jedna szanse i pozniej znowu grzac lawe, tak jak nie przymierzajac Suchecki w zeszlym sezonie.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Biorąc pod uwagę to jak Pyszny wozi nasze gwiazdy to nie ma co patrzeć na nazwiska tylko na przygotowanie sprzętowe i chęć jazdy.
Korneliussena czy Larsena też przed sezonem nie wzielibyśmy pod uwagę.
Korneliussena czy Larsena też przed sezonem nie wzielibyśmy pod uwagę.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
ja Korneliussena bralem pod uwage, paru innych uzytkownikow tego forum tez, nasz zarzad rowniez, ale uznali, ze gwarancja startow, ktorej zadal Korneliussen to abstrakcja i zakonczyli rozmowy...
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Ja jestem przeciwny Stachyrze. Co jak co, ale atmosfery w drużynie to on na pewno nie poprawi. To kłótnik i pieniacz, no i z jakieś powodu miejsca nigdzie nie zagrzał. Ktoś chyba kiedyś pisał (czego nie chce mi się sprawdzać), że wszystkie prowadzone przez niego drużyny spadły z ligi.Dobromir pisze:Ja się zastanawiam co się musi jeszcze stać, żeby ktoś w końcu wywalił Wilka. Kiedy ostatnio on zrobił tor pod naszych zawodników. Za czasów Jasia takie kwiatki jak z Kaskadem były by nie do pomyślenia. Jak w 2003 i 2004 Jasio tor robił to mało kto u nas dawał radę a jeździliśmy ogórkami typu Trumiński czy Franków.
Odnośnie zaś przygotowania toru - za czasów Stachyry mieliśmy bardzo doświadczonego toromistrza, Ryszarda Kowalczyka. Obecny chyba nadal się uczy, bo nie zdarzyło mu się jeszcze przygotować na mecz taki tor, jaki był na treningu - i zasadniczo nie jest to wina trenera. Zasadniczo, bo akurat na mecz z Równem twardy tor przygotował, jak się można domyśleć z pomeczowych wypowiedzi, na życzenie kierownictwa.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
są jeszcze zawodnicy Speedway Miskolc do wzięcia 
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Zdzisław Rutecki zginął w wypadku samochodowym
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2011/ ... ochodowym/
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2011/ ... ochodowym/
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
o masz
, a wczoraj jeszcze w kilku postach był naszym kandydatem na trenera. [*]
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Zasadniczy problem z transferami jest na obecna chwile taki, ze nie bardzo jest kogo kontraktowac.
Jesli znow zacznie sie kombinowanie i probowanie, to moze byc tylko gorzej. Albo kontrakt kogos, kto z marszu siadzie na motocykl i bedzie klepal kolo 10 punktow na mecz (Tai, Pulpet?), albo mozna sobie takie podchody darowac, bo zanim sie kogos zakontraktuje i wyprobuje, to kolejnych kilka meczy moze byc w plecy.
Prawda jest tez taka, ze ci wszyscy "Wielcy mesjasze" ktorzy po swoim przyjsciu mieli zbawic nasz zespol, zazwyczaj gowno daja. I nie chodzi tylko o zawodnikow (a moze wlasnie glownie nie o zawodnikow).
Jacek Ziolkowski mial byc super fachowcem, ktory "odmieni klub na lepsze". Jak narazie jest wrecz odwrotnie - po raz pierwszy od 3 sezonow tor jest ewidentnie pod przeciwnika (wczesniej zdarzalo sie, ze byl ogolnie do dupy, ale raczej nigdy idealnie pod przeciwnikow), zaczynaja sie bledy interpretacji regulaminu, itp.
Nie mowie, ze to wszystko jego wina, ale kurde, facet przychodzil do nas po to, zeby wlasnie takie rzeczy wyeliminowac (bo przeciez "ma doswiadczenie, ktorego nie ma Wilk ani Sprawka").
Dlatego tez uwazam, ze napalanie sie na Stachyre jako trenera nie jest najlepszym pomyslem. To jest swietny trener dla zespolu be znazwisk, walczacego o utrzymanie - zrobi kartoflisko i u siebie wiekszosc wygrana. Ale czy gwarantuje odpowiednie dogadanie sie z zawodnikami? Atmosfere w druzynie? Odpowiednie ich zmotywowanie?
W przypadku zawodnikow "bez nazwiska" (Knapp, Jeleniewski czy Piszcz za czasow TZ) to dzialalo. Ale juz w Ostrowie, z Harrisem, Zabikiem i innymi ciut "lepszymi" nie do konca - atmosfera tam, po przyjsciu Stachyry padla calkiem i Ostrow polecial z ligi.
Byc moze nie mam racji i jako trener sprawdzilby sie swietnie, ale jesli juz mamy zmieniac, to chyba wolalbym trenera bardziej uniwersalnego, bo niestety, ale trenerzy od rycia torow (tak kojarzy mi sie np. Zyto lub Stachyra) raczej nienajlepiej sprawdzaja sie, gdy druzyna jest w dolku i nie jedzie.
Jesli znow zacznie sie kombinowanie i probowanie, to moze byc tylko gorzej. Albo kontrakt kogos, kto z marszu siadzie na motocykl i bedzie klepal kolo 10 punktow na mecz (Tai, Pulpet?), albo mozna sobie takie podchody darowac, bo zanim sie kogos zakontraktuje i wyprobuje, to kolejnych kilka meczy moze byc w plecy.
Prawda jest tez taka, ze ci wszyscy "Wielcy mesjasze" ktorzy po swoim przyjsciu mieli zbawic nasz zespol, zazwyczaj gowno daja. I nie chodzi tylko o zawodnikow (a moze wlasnie glownie nie o zawodnikow).
Jacek Ziolkowski mial byc super fachowcem, ktory "odmieni klub na lepsze". Jak narazie jest wrecz odwrotnie - po raz pierwszy od 3 sezonow tor jest ewidentnie pod przeciwnika (wczesniej zdarzalo sie, ze byl ogolnie do dupy, ale raczej nigdy idealnie pod przeciwnikow), zaczynaja sie bledy interpretacji regulaminu, itp.
Nie mowie, ze to wszystko jego wina, ale kurde, facet przychodzil do nas po to, zeby wlasnie takie rzeczy wyeliminowac (bo przeciez "ma doswiadczenie, ktorego nie ma Wilk ani Sprawka").
Dlatego tez uwazam, ze napalanie sie na Stachyre jako trenera nie jest najlepszym pomyslem. To jest swietny trener dla zespolu be znazwisk, walczacego o utrzymanie - zrobi kartoflisko i u siebie wiekszosc wygrana. Ale czy gwarantuje odpowiednie dogadanie sie z zawodnikami? Atmosfere w druzynie? Odpowiednie ich zmotywowanie?
W przypadku zawodnikow "bez nazwiska" (Knapp, Jeleniewski czy Piszcz za czasow TZ) to dzialalo. Ale juz w Ostrowie, z Harrisem, Zabikiem i innymi ciut "lepszymi" nie do konca - atmosfera tam, po przyjsciu Stachyry padla calkiem i Ostrow polecial z ligi.
Byc moze nie mam racji i jako trener sprawdzilby sie swietnie, ale jesli juz mamy zmieniac, to chyba wolalbym trenera bardziej uniwersalnego, bo niestety, ale trenerzy od rycia torow (tak kojarzy mi sie np. Zyto lub Stachyra) raczej nienajlepiej sprawdzaja sie, gdy druzyna jest w dolku i nie jedzie.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Nie Stachyra? Więc kto?
Tutaj lista z 2009 osób, które posiadają uprawnienia. Nowszej nie mogę znaleźć :/
http://przegladzuzlowy.pl/2009.04.17-ko ... pzm-trener
Tutaj lista z 2009 osób, które posiadają uprawnienia. Nowszej nie mogę znaleźć :/
http://przegladzuzlowy.pl/2009.04.17-ko ... pzm-trener
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
- kmzlublinfan
- Senior
- Posty: 561
- Wiek: 36
- Rejestracja: 7 stycznia 2010, o 14:31
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Z tego co mi wiadomo to Zenon Plech jest wolny. Była okazja Piotra Żyto nabyc, w zimie.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Sprawka mówi ,że mają kontakt z niektórymi żużlowcami. Wilk mówi ,że ze wzmocnieniami jeszcze poczekają. I komu tutaj wierzyć? Zgadzam się ,że jeśli kontraktować to kogoś solidnego typu Skórnicki, Rempała, Kus czy Woofinden. Filip Sitera bądź Lubosz Tomicek to nam raczej sezonu nie wygrają
"Wprawdzie nikt nie jest zadowolony ze swojej fortuny, za to każdy ze swego rozumu. " -François de La Rochefoucauld
