Jednak wciąż jest promyk nadziei że uda nam się wygrać, chociaż na razie nie idzie nam tak, jakbyśmy chcieli.
Gomólski został na starcie bo próbował ukraść start. Następnie upadł na ostatnim okrążeniu. Po zjeździe do parkingu potrącił kierownika parku maszyn za co wykluczony do końca zawodów!
Mamy przewagę, a zarazem szczęście.