Oskar Bober
Re: Oskar Bober
Cały czas mam nadzieję na zawiasy i możliwość jazdy, a tym samym rehabilitacji, Oskara w PO. Fajnie też, że w tym przypadku GKSŻ chce wszystko załatwić przed PO.
Dodatkowo, w sobotę przez cały dzień i w niedzielę między 14, a 20 w Łodzi ma padać więc raczej na odjechanie meczu nie ma co liczyć.
28 i 29 sierpnia są jeszcze zawody juniorskie (pewnie w którychś z nich jesteśmy zgłoszeni) więc w razie czego byłoby gdzie odrobić karę meczu.
P.S. https://sportowefakty.wp.pl/zuzel/77284 ... y-chca-go-
"- Czy ktoś z krytykujących ekspertów rozmawiała z Boberem - pyta Cegielski. - Ja z nim rozmawiałem."
"- Dobrze, że chociaż jego klub stoi za nim murem."
Bardzo sensowne podejście Krzysztofa Cegielskiego, który najwyraźniej wie więcej :)
Dodatkowo, w sobotę przez cały dzień i w niedzielę między 14, a 20 w Łodzi ma padać więc raczej na odjechanie meczu nie ma co liczyć.
28 i 29 sierpnia są jeszcze zawody juniorskie (pewnie w którychś z nich jesteśmy zgłoszeni) więc w razie czego byłoby gdzie odrobić karę meczu.
P.S. https://sportowefakty.wp.pl/zuzel/77284 ... y-chca-go-
"- Czy ktoś z krytykujących ekspertów rozmawiała z Boberem - pyta Cegielski. - Ja z nim rozmawiałem."
"- Dobrze, że chociaż jego klub stoi za nim murem."
Bardzo sensowne podejście Krzysztofa Cegielskiego, który najwyraźniej wie więcej :)
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
Re: Oskar Bober
Torsen pisze:Piszecie kompletnie nieobiektywnie, bo chodzi o naszego zawodnika i o losy naszej drużyny.
Tymczasem wpływ alkoholu na kierujących pojazdami oraz skutki prowadzenia po alkoholu są powszechnie znane. Tu mówimy o sytuacji ekstremalnej, o wyścigach, gdzie niebezpieczeństwo jest wielokrotnie większe, niż na jakiejkolwiek drodze publicznej. Jeśli ktoś - JEŚLI - pije alkohol w dniu meczu, czyli ze świadomością, że podczas wyścigów nie będzie trzeźwy, to również moim zdaniem oznacza, że posiada cechy charakteru dyskwalifikujące go jako sportowca. W zasadzie takie zachowanie wyczerpywałoby znamiona przestępstwa z art. 160 kk zagrożonego 3-letnią odsiadką.
Podkreślam jeszcze raz, że taki finał uznałbym za uzasadniony, gdyby Bober walił gaz w dniu meczu. W innym wypadku kara finansowa pewnie wystarczy, by nauczyć przewidywania i szacunku dla cudzego życia i zdrowia.
Z jednej strony opowiadasz się po stronie "ekspertów", którzy domagają się dyskwalifikacji, z drugiej strony piszesz, że wystarczająca jest kara finansowa.
Nie znamy wszystkich okoliczności sprawy, ale skoro Bober miał 0,4 promila to jest to zawartość alkoholu jaką ma przeciętny mężczyzna bezpośrednio po wypiciu dwóch piw.
W Polsce przyjmuje się, że "pijany kierowca" to zarówno ten co ma 0,4 promila jak i ten co ma ich 4. A to już nie jest takie oczywiste w wielu krajach. Sam jeździłem pewnie z takim stężeniem w krajach, gdzie jest to dopuszczalne i nie uważam, żebym był jakimś zagrożeniem na drodze.
Rozumiem, że jest to zawodowiec, uprawiający niebezpieczny sport i jego stan psychofizyczny powinien być idealny, ale dyskwalifikacja, którą postulują "eksperci" jest kompletnie nieadekwatne do sytuacji. Bo czy 0,4 promile Bobera można byłoby zrównać z zawodnikiem, który stawiłby się w parku maszyn z 3 promilami, a byłby już wcześniej ukarany za podobny czyn?
Czy bardziej niebezpieczna jest jazda zawodnika z 0,4 promilami czy takiego, który jedzie z niezaleczoną kontuzją i w związku z tym nie ma pełnej władzy nad motocyklem? Albo takiego, który jedzie bezpośrednio po dzwonie, a po meczu nie pamięta, że w ogóle uczestniczył w takim wyścigu. Albo zawodnika, który oblatuje 20 zawodów w miesiącu, robiąc przy tym pewnie z kilkadziesiąt tysięcy kilometrów samochodem. Przecież w takich przypadkach nikt nawet nie mówi o jakiejkolwiek karze, a te zachowania według mnie są co najmniej tak samo niebezpieczne.
Bober zachował się źle, powinien ponieść karę, ale karę adekwatną do czynu.
Re: Oskar Bober
istred pisze:Czy bardziej niebezpieczna jest jazda zawodnika z 0,4 promilami czy takiego, który jedzie z niezaleczoną kontuzją i w związku z tym nie ma pełnej władzy nad motocyklem? Albo takiego, który jedzie bezpośrednio po dzwonie, a po meczu nie pamięta, że w ogóle uczestniczył w takim wyścigu.
Trafione w dziesiątkę.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Oskar Bober
https://sportowefakty.wp.pl/zuzel/77284 ... y-chca-go-
Cegielski jako głos rozsądku w całej tej "aferze" ...
Cegielski jako głos rozsądku w całej tej "aferze" ...
Re: Oskar Bober
istred pisze:Czy bardziej niebezpieczna jest jazda zawodnika z 0,4 promilami czy takiego, który jedzie z niezaleczoną kontuzją i w związku z tym nie ma pełnej władzy nad motocyklem? Albo takiego, który jedzie bezpośrednio po dzwonie, a po meczu nie pamięta, że w ogóle uczestniczył w takim wyścigu.
Albo trzezwego Miedzinskiego
Re: Oskar Bober
Bo wyraźnie (?) rozróżniam sytuację picia w dniu meczu od bycia "wczorajszym". Finalnie ilość alkoholu może być taka sama, ale ciężar gatunkowy przewinienia zupełnie inny. Jeśli pijesz w dniu meczu, to w stu procentach wpisujesz się w karnoprawną definicję umyślności. Jeśli w przeddzień - nieumyślności.istred pisze:Z jednej strony opowiadasz się po stronie "ekspertów", którzy domagają się dyskwalifikacji, z drugiej strony piszesz, że wystarczająca jest kara finansowa.
Raczej jednego.Nie znamy wszystkich okoliczności sprawy, ale skoro Bober miał 0,4 promila to jest to zawartość alkoholu jaką ma przeciętny mężczyzna bezpośrednio po wypiciu dwóch piw.
W Polsce przyjmuje się, że "pijany kierowca" to zarówno ten co ma 0,4 promila jak i ten co ma ich 4. A to już nie jest takie oczywiste w wielu krajach. Sam jeździłem pewnie z takim stężeniem w krajach, gdzie jest to dopuszczalne i nie uważam, żebym był jakimś zagrożeniem na drodze.
Stan nietrzeźwości to powyżej pół promila. 0,4 to stan po użyciu (art. 46 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi). Prowadzenie w stanie po użyciu alkoholu jest wykroczeniem (art 87 § 1 kw), w stanie nietrzeźwości - przestępstwem (art 178a kk).
Liczba promili, moim zdaniem, jest kwestią drugorzędną. Najważniejsze są okoliczności, które wskazują na umyślność lub nieumyślność przystąpienia do zawodów pod wpływem alkoholu.Rozumiem, że jest to zawodowiec, uprawiający niebezpieczny sport i jego stan psychofizyczny powinien być idealny, ale dyskwalifikacja, którą postulują "eksperci" jest kompletnie nieadekwatne do sytuacji. Bo czy 0,4 promile Bobera można byłoby zrównać z zawodnikiem, który stawiłby się w parku maszyn z 3 promilami, a byłby już wcześniej ukarany za podobny czyn?
Uważam, że jeśli ktoś umyślnie wprowadza się w stan nieważkości na zawody, by wraz z trzema rywalami, walcząc o pozycję, składać się w łuk na motocyklu wprowadzonym w poślizg przy 115 km/h, to powinien poszukać sobie innego zajęcia.
Re: Oskar Bober
Tak, tak...:shock:![]()
![]()
Stan nietrzeźwości to powyżej pół promila. 0,4 to stan po użyciu (art. 46 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi). Prowadzenie w stanie po użyciu alkoholu jest wykroczeniem (art 87 § 1 kw), w stanie nietrzeźwości - przestępstwem (art 178a kk).
Nie mówię o przepisach. Generalnie w Polsce wszystkich wrzuca się do jednego worka.
Jest dokładnie tak jak sam przyznajesz - "Liczba promili jest kwestią drugorzędną". Ja się z tym kompletnie nie zgadzam.
Inaczej traktuje się kogoś, kto ukradł bułkę w sklepie, a inaczej jak ktoś kradnie miliony.
Tak samo jak inaczej karze się kogoś, kto prędkość przekroczył o 5 km/h, a inaczej tego co przekroczył ponad 50 km/h.
To ile miał promili jest kwestią kluczową.
A co do umyślności to akurat taki czyn zawsze jest umyślny. Kwestia zamiaru - bezpośredni czy ewentualny.
Ale ja zanudzać innych użytkowników forum polemikami prawniczymi nie zamierzam :).
Re: Oskar Bober
istred pisze::shock:![]()
![]()
Inaczej traktuje się kogoś, kto ukradł bułkę w sklepie, a inaczej jak ktoś kradnie miliony.
Czekaj, czekaj! :)
U nas zazwyczaj ten pierwszy trafia przed sąd, drugiego broni znana kancelaria i jeszcze go później przepraszają :D
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
Re: Oskar Bober
Czekałem kiedy ktoś to napisze 
-
rumburaque
- Szkółkowicz
- Posty: 245
- Rejestracja: 19 listopada 2004, o 15:36
- Lokalizacja: lublin
Re: Oskar Bober
Podejrzewam że pobalował w nocy, napoił się kolorowym "gównem" pewnie wóda z "redbullem", a to trzyma kur... długo, spowalnia metabolizm alko i gotowe. Wątroba pewnie nie wytrenowana. Jakby napił się czyściochy zakąsił białym mięsem to by nie było afery. Młody, niedoświadczony zawodnik i klops przeliczył się. Nie wierzę że zrobił to z premedytacją. Ja nie usprawiedliwiam Oskara, ale kto z nas, was nie umoczył dzióbka w nocy mimo że następnego dnia miał coś ważnego do załatwienia, rano dobre miał samopoczucie i siadał za kierownicą? Dobrze napisał Cegielski. Była zbrodnia musi być kara.
Re: Oskar Bober
Brak analogii. Jeśli ktoś jest pijany w sztok, to paradoksalnie jest mniejszym zagrożeniem, bo się rzuca w oczy i nikt nie pozwoli mu nawet zbliżyć się do odpalonego motocykla. Łatwiej go wyeliminować jako zagrożenie. Żaden kierownik drużyny by go nie zgłosił.istred pisze:Inaczej traktuje się kogoś, kto ukradł bułkę w sklepie, a inaczej jak ktoś kradnie miliony.
Tak samo jak inaczej karze się kogoś, kto prędkość przekroczył o 5 km/h, a inaczej tego co przekroczył ponad 50 km/h.
Nie jest, bo nie do końca jest wynikiem zamierzonego działania. Kluczową kwestią jest kiedy pił, czyli czy chciał być pod wpływem podczas zawodów, czy tylko tak mu wyszło, bo miał dziś gorszy metabolizm.To ile miał promili jest kwestią kluczową.
W tym wypadku moim zdaniem nie - nie przewiduje popełnienia czynu, a powinien.A co do umyślności to akurat taki czyn zawsze jest umyślny. Kwestia zamiaru - bezpośredni czy ewentualny.
Re: Oskar Bober
Jak mial 0.4 o 13.30 to o 14.45 jak byl jego bieg mialby juz 0.2 gdyby pil duzo zimnej wody (nie mylic z wódą), czyli bylby trzezwy i mogl jechac :D
Re: Oskar Bober
Dziś Oskar w Wawie się tłumaczy stąd pewnie dziś albo jutro będzie decyzja...
Re: Oskar Bober
bartollo pisze:Jak mial 0.4 o 13.30 to o 14.45 jak byl jego bieg mialby juz 0.2 gdyby pil duzo zimnej wody (nie mylic z wódą), czyli bylby trzezwy i mogl jechac :D
Niestety, z tego co czytałem te wypociny granatomarynarkowych zwane również regulaminem to dopuszczalna ilość alkoholu to 0,00 czegoś tam, nie promili tylko tych drugich.
Motor mocny
Re: Oskar Bober
bartollo pisze:Jak mial 0.4 o 13.30 to o 14.45 jak byl jego bieg mialby juz 0.2 gdyby pil duzo zimnej wody (nie mylic z wódą), czyli bylby trzezwy i mogl jechac :D
Jak wyzej, dopuszczlna ilosc alkoholu we krwi jes 0.00. Koniec i kropka.
Genialne ;) Akurat zimna woda to najgorszy lek na kaca.
Re: Oskar Bober
Tak tak, najgorszy :D
Re: Oskar Bober
Fakt. Powinien więcej trenować.rumburaque pisze:Młody, niedoświadczony zawodnik
;)
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Re: Oskar Bober
Na torze nie pomogę ale akurat w tym mogę pomóc :D
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
Re: Oskar Bober
Torsen pisze:W tym wypadku moim zdaniem nie - nie przewiduje popełnienia czynu, a powinien.A co do umyślności to akurat taki czyn zawsze jest umyślny. Kwestia zamiaru - bezpośredni czy ewentualny.
Odnosząc się do przestępstwa prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości - przestępstwo z art. 178a KK można popełnić wyłącznie umyślnie.
...no chyba, że zakładasz, że ktoś Oskara skrępował i mu siłą wlewali alkohol do gardła... ale to już wyższy stopień abstrakcji.
Zresztą. Regulaminy PZMot określają dyrektywy wymiaru kary i umyślność bądź nieumyślność nie jest tam postawiona na pierwszym miejscu.
- Egon
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Wiek: 37
- Rejestracja: 13 czerwca 2009, o 10:10
- Lokalizacja: Lublin/Turka
Re: Oskar Bober
rumburaque pisze:ale kto z nas, was nie umoczył dzióbka w nocy mimo że następnego dnia miał coś ważnego do załatwienia, rano dobre miał samopoczucie i siadał za kierownicą?
Myślę, że wielu z nas..
Motor! Motor! Tylko Motor!
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
Re: Oskar Bober
jerry78 pisze:Dziś Oskar w Wawie się tłumaczy stąd pewnie dziś albo jutro będzie decyzja...
I co żadnego echa tego przesłuchania? Żadnych komunikatów?
Re: Oskar Bober
Mówimy o różnych rzeczach, przy czym Ty dostarczasz mi tylko dodatkowego argumentu.istred pisze:Odnosząc się do przestępstwa prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości - przestępstwo z art. 178a KK można popełnić wyłącznie umyślnie.
Ja mówię, że istnieją sytuacje, w których nieświadomość co do pozostawania w stanie nietrzeźwości jest usprawiedliwiona, Ty - że przepis karny tego nie przewiduje. Tak, nie przewiduje, bo wówczas sprawca nie popełnia przestępstwa. Wystarczy więc brak zamiaru, by nie było w ogóle o czym gadać.
Wystarczy stopień znacznie niższy:...no chyba, że zakładasz, że ktoś Oskara skrępował i mu siłą wlewali alkohol do gardła... ale to już wyższy stopień abstrakcji.
Kod: Zaznacz cały
Nie można przypisać sprawcy przestępstwa z art. 178a KK, gdy miał podstawy sądzić, że spożyty przez niego alkohol uległ spaleniu, a nie nastąpiło to z powodu zbyt powolnego metabolizmu, o którym sprawca nie wiedział (R.A. Stefański, Przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu, s. 401).Przeciwnie - jest na pierwszym miejscu:Zresztą. Regulaminy PZMot określają dyrektywy wymiaru kary i umyślność bądź nieumyślność nie jest tam postawiona na pierwszym miejscu.
Kod: Zaznacz cały
§ 24 Regulaminu Dyscyplinarnego PZM
1. Organ dyscyplinarny wymierza karę według swojego uznania, w granicach określonych przepisami PZM, uwzględniając stopień winy oraz rodzaj i rozmiar następstw przewinienia dyscyplinarnego, a także cele kary w zakresie zapewnienia prawidłowego funkcjonowania sportu motorowego.
2. Wymierzając karę, organ dyscyplinarny uwzględnia motywy i sposób działania, okoliczności faktyczne sprawy oraz zachowanie sprawcy po popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego.
3. Okoliczności wpływające na wymiar kary uwzględnia się tylko co do podmiotu, którego
dotyczą.Re: Oskar Bober
Torsen pisze:Wystarczy stopień znacznie niższy:Jeśli to jest sytuacja Oskara, to należy to akcentować.Kod: Zaznacz cały
Nie można przypisać sprawcy przestępstwa z art. 178a KK, gdy miał podstawy sądzić, że spożyty przez niego alkohol uległ spaleniu, a nie nastąpiło to z powodu zbyt powolnego metabolizmu, o którym sprawca nie wiedział (R.A. Stefański, Przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu, s. 401).
Konia z rzędem temu, kto mi wskaże wyrok sądu, który oparł na tym przepisie uniewinnienie ;)
Re: Oskar Bober
Oczywisty bezsens :)
Na podstawie takiego precedensu mozna by zbudowac paragraf, ktory by nakazywal uniewinnic morderce, ktory nie wiedzial, ze ma zaladowana ostra bron i myslal ze strzela slepakami :D
Na podstawie takiego precedensu mozna by zbudowac paragraf, ktory by nakazywal uniewinnic morderce, ktory nie wiedzial, ze ma zaladowana ostra bron i myslal ze strzela slepakami :D
Re: Oskar Bober
tak sobie myślę, że jednak to niesprawiedliwe. bober tydzień temu był zaledwie "wczorajszy", a dzisiaj cała polonia piła, a w meczu jedzie...
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
