Bo ludzie w Polsce są zazdrośni i jak usłyszą kwotę to od razu przyrównują do swoich często nędznych zarobków.
A ja wam powiem, że mnie nie interesuje ile kto chce zarobić albo weźmie. Mnie interesuje co daje w zamian.
I jeżeli mówimy tu o boberku to życzę mu jak najlepiej i jak najwięcej sukcesów i kasy (oby w naszym klubie). Z drugiej strony nie wyobrażam sobie, żeby wchodząc dopiero w ligę zabrał nam jakiś określony większy % budżetu klubu. No chyba, że zagwarantowałby te minimum 10 pkt. w meczu. To byłby argument.
W tym układzie muszę pochwalić harrego bo dobrze napisał. Z jednej strony musi starczyć na wszystko i wszystkich, a z drugiej strony nie powinniśmy go zmarnować jak swego czasu Klimka.
Masi pisze:To taki mój apel do Prezesa, bo wiem, że forum czyta.
No jak piszesz w podpisie, że kłamca to wychodzi na to, że nie czyta- zaprzeczenie samo w sobie
Ja na wszelki wypadek usunął bym to. Raz, że jakby się trochę zdewaluowało a dwa, że może ktoś poczuć się dotknięty.
Co do ewentualnego Ułamka i ułamko-podobnych to bardzo fajnie i wszystko się zgadza. Czy są w naszym zasięgu? Pieniądze leżą na torze. Będą wyniki, będą kibice, będzie kasa. Myślę, że jakiś skład na pierwszą czwórkę zmontujemy. Być może po raz kolejny w ostatniej chwili, bo gdybyśmy mieli rzeczywiście tyle kasy ile sobie ktoś zamarzy to już mielibyśmy komplet. Jednak od tego kogo uda się zakontraktować będzie zależało czy zagramy o najwyższą stawkę. Obecność lub brak w składzie zawodnika pokroju Ułamka może o tym zadecydować. Dlatego klub który go ewentualnie zakontraktuje samo przez się będzie walczył o najwyższe cele. Tak czy owak garnitur zawodników chyba się radykalnie zmieni bo raz, że zadra z tamtego sezonu a dwa, że jak się walczy (czyta) o ewentualnych wyższych celach to i stawki idą w górę a to może nie być w określonym pułapie do zaakceptowania przez klub.
Poczekajmy cierpliwie na rozwój wydarzeń. Wtedy będzie można to ocenić. Na pewno Prezes na konferencji przedstawi dlaczego skład wygląda tak a nie inaczej i o co jedziemy w nowym sezonie.
