Ru$eK pisze:Już dawno przesadziliście z tym o czym mowicie o Darku i wogule. Tak nie powinno się robić. Powinno się mu pomóc zeby sie nie zalamał po tych kiepskich występach a wy mu teraz dogadujecie. Niby tacy porzadni kibice. To juz za dlugo trwa. Trzeba wierzyc, moze zacznie dobrze jechać. A co z zrobil z pieniędzmi to juz nie nasza sprawa. Kiedys wychwalaliście go a teraz po paru zlych występach juz na niego wjezdzacie. Co to ma być!
NIe zmienia to faktu co prawda ze musimy sobie szukac lepszego zawodnika, jednak nie mozna go tak pozegnac jak szmate! Zrobil dla nas kiedys sporo i w ostatnim czasie tez cos jechal, teraz mu nie wychodzi, z jakiej przyczyny to on juz powinien sam wiedziec najlepiej. Kończcie tą głupią gatke!
ok ok, ale zamiast nam mówić: "coście się do Darka przyje*ali", powiedz Darkowi: "Darek... przestań robić sobie jaja". Ktoś dobrze porównał: Nikt nie gwizdał na Piszcza czy Knappa w tamtym sezonie, kiedy cieniowali, bo widac było, że to ewidentnie wina sprzętu. Zobacz, Piszcz też utopił kasę w felerne silniki i mógłby powiedziec: nie jadę bo sprzęt mam kiepski, a na nowy mnie nie stac. A jednak skądś kasę wytrzasnął i postarał się o poprawienie wyników prawda? Czy Darek nie mógł tak samo. Abstrahując od kwestii czy Darek robi to w celu sprzedazy meczów czy nie, to tak czy inaczej: robi rywalom prezenty. A przecież nie mozna w jego przypadku mówić o pechu. Może on ma dobre serce i żal mu zawodnika, który jedzie za nim... kto wie, Może Darek to rzeczywiście dobroduszny człowiek i filantrop...
pozdrawia:
Rafał Borowski
PS. A swoją drogą pewnie, że nieciekiawie byłoby dac mu podczas prezentacji rower, ale ja na jego miejscu bym sam się postarał o dobre relacje z kibicami.