w związku z decydującą faza ligi zuzlowej w tym sezonie kibice zuzlowi zainteresowani sa dyspozycja Piszcza, Sledz- koniec kariery, MOrdel pewnie też, Truminski wielka niewiadoma(w tym zawodniku upatruje sie duzo szans na zwyciestwa z Lublinem) no i TOmek Piszcz!!jego jazda zadecyduje na waszym awansie!
jak z jego formÄ…??
prosze o wpisy tych zorientowanych a nie o zadne bluzgi i napinanie sie poniewaz to nie ma sensu
dyspozycja Tomasza Piszcza
dyspozycja Tomasza Piszcza
ZKS STAL RZESZÓW
Piszczyk trenuje, ale radzi sobie gorzej niż niejeden szkółkowicz. to chyba mówi za wzszystko. jeździ tylko sam, ale bardzo ostrożnie i powoli. Za dobrze to z jego formą nie jest 
So wash your face away with dirt,
It don't feel good until it hurts.
So take this world and shake it,
Come squeeze and suck the day,
Come carpe diem, baby!
It don't feel good until it hurts.
So take this world and shake it,
Come squeeze and suck the day,
Come carpe diem, baby!
Rusek, ja nie dziwię się dyspozycji Piszczyka. To jeden z moich ulubionych zawodników. Ale czego ty oczekujesz? Że będę śmiała sie i skakała do góry z radosci, że tak jeździ? i tak jestem b. szczęśliwa, że wreszcie wsiadł na motocykl, ale niestety taka jest prawda o jego obecnej formie.
Robal666, misiek, nie bądź taki pewien. Jeżeli Tomek nie będzie się czuł na siłach, to zapewniam Cię, że nie zobaczymy go na torze na meczyku z Lotosem. niestety, taka pradwa
Robal666, misiek, nie bądź taki pewien. Jeżeli Tomek nie będzie się czuł na siłach, to zapewniam Cię, że nie zobaczymy go na torze na meczyku z Lotosem. niestety, taka pradwa
So wash your face away with dirt,
It don't feel good until it hurts.
So take this world and shake it,
Come squeeze and suck the day,
Come carpe diem, baby!
It don't feel good until it hurts.
So take this world and shake it,
Come squeeze and suck the day,
Come carpe diem, baby!
Niestey, ale nie można wymagać od Tomka zbyt szybkiego powrotu w dobrej formie. Miał ciężką kontuzję, a jeszcze z tego co tu czytam całkowicie nie wyleczył jej. Powtarza się historia z tamtego roku. Piszczyk niestety ma niefarta to poważnych kontuzji. Myślę, żę jeśli nie będzie w pełni sprawny to powinien sobie odpuścić ten mecz.
sting126 pisze:Tomek jest bardzo ambitna osoba i mozemy byc pewni, ze jesli wystapi to na pewno da z siebie wszystko, ale nie mozna od niego wymagac ze trzasnie komplet od razu.
Sama ambicja nie wystarczy,trzeba być jeszcze w dobrej dyspozycji,a Tomkowi do niej daleko ,bo jeszcze widać ślady kontuzji.Ale zgadzam się,że napewno jeśli wystąpi to da z siebie maksimum.
- motorlublin
- Szkółkowicz
- Posty: 217
- Rejestracja: 7 marca 2003, o 21:31
- Lokalizacja: LUBLIN
motorlublin pisze:Maksimum...Czyli ile? Åšrednia meczowa Tomka nie jest zbyt bogata...
Chęci i możliwości to dwie różne sprawy!
Myślę, że maksimum w tym przypadku to nie konkretna ilość punktów, tylko nieoszczędzanie się. Przecież jakby nie przywiózł żadnego punktu, to nikt mu nie powinien powiedzieć złego słowa. Trzeba byś cierpliwym. On chociaż chce jeździć i nie robi łachy.
Czy pojedzie Tomek z Gdańskiem czy nie, to trzeba mu zrobić super przyjęcie, powinien wiedziec, ze doceniamy jego postawe. Poswieca sie jak nikt, najpierw pozyczyl sprzet, teraz mimo ze ledwo chodzi wsiada na motor zeby pomoc druzynie. Szacunek dla niego!
PS. Gdyby cala druzyna podchodzila do tego sportu tak jak Tomek, to ekstralige juz bysmy mieli w kieszeni !
PS. Gdyby cala druzyna podchodzila do tego sportu tak jak Tomek, to ekstralige juz bysmy mieli w kieszeni !
Czy pojedzie Tomek z Gdańskiem czy nie, to trzeba mu zrobić super przyjęcie, powinien wiedziec, ze doceniamy jego postawe. Poswieca sie jak nikt, najpierw pozyczyl sprzet, teraz mimo ze ledwo chodzi wsiada na motor zeby pomoc druzynie. Szacunek dla niego!
Z tym sie zgadzam trzeba dla Tomka na prezentacji maksimum braw i moze nich Norbi odpali jakies petardy
PS. Gdyby cala druzyna podchodzila do tego sportu tak jak Tomek, to ekstralige juz bysmy mieli w kieszeni
No niezapominaj jeszcze o Grzesiu Knappie, on tez jako nieliczny z naszej druzyny traktuje ten sport powaznie.
nie mam nic do Tomka, ale to nie jest typ zawodnika ktory wygrywalby nawet "bez reki" albo "bez nogi". Nie jest typem fightera, ktory po upadku wstaje i jedzie dalej, mimo ze wyscig przerwany. Nie jest to zarzut, ale po prostu ten typ tak ma. Dlugo wraca do siebie po kontuzji. Obym sie mylil, bo jego punkty sa bardzo potrzebne.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
