Strona 1 z 3

Powiększenie ligi

: 27 października 2004, o 16:51
autor: kamillublin
Co sądzicie o powiększeniu ligi? dało by to nam jeszcze szanse na ekstralige. Jak podaje Tygodnik Żużlowy zarządy klubów z Gniezna i Rybnika starają sie o powiększenie, może i Lublin mógłby też się postarać i może w przyszlym sezonie byśmy mieli tą upragnioną ekstralige :-)

Pozdro ;)

: 27 października 2004, o 18:49
autor: Gość
W cuda nie wierzysz...

: 27 października 2004, o 19:06
autor: WojtekF
1) Powiększenie ligi i stworzenie 2 lig miało sens, gdy zapowiadało się iż w najniższej klasie rozgrywkowej będzie za mało klubów. Teraz jak widać jest wielu chętnych do jazdy w 2 lidze. Inną mozliwością byłoby stworzenie ekstraligi oraz dwóch grup 1 ligi(wschodniej i zachodniej), ale dla obecnych 1-ligowców chyba nie byłoby to korzystne.

2) Prawo nie moze działać wstecz więc co by się nie działo, to i tak będziecie jeździć w 1 lidze.

3) Z takim emblematem Kamilu i mając w świadomości wcześniejsze pogróżki, nie wiem czy przyjechałbym na mecz wyjazdowy do Lublina, chociaż mam blisko

Pozdrawiam

: 27 października 2004, o 19:25
autor: Siwek Patataj
Ja widzÄ™ to tak:

I LIGA: 12 zespołów. Zespoły z miejsc 10-12 automatycznie spadają do II ligi. Zespoły z miejsc 8-9 walczą w barażach z zespołami z miejsc 4 i 5 z II ligi.

II LIGA: reszta zespołów, prawdopodobnie także 12 . Zespoły z miejsc 1-3 automatycznie awansują do I ligi, a zespoły z miejsc 4 i 5 walczą w barażach o awans z zespołami z I ligi, które zajęły miejsca 8 i 9.

Warunki dodatkowe
- punkt bonusowy za lepszy wynik w dwumeczu
- 3 punkty za zwycięstwo pow. 25-30 punktów
- liga powinna być interregionalna (w II lidze - być może bez prawa awansu - powinny także startować drużyny z Ukrainy, Czech czy Węgier, o ile tylko wyrażą na to ochotę)
- w drugim rozgrywanym wedle tej formuły sezonie, drużyny z I ligi oraz z miejsc 1-8 II ligi (miejsca z sezonu poprzedniego) pomagają finansowo ostatnim drużynom II ligi ("podatek" na najbiedniejszych, symboliczny, ale dla tych najbiedniejszych dość istotny zastrzyk finansowy - jak to zrobić? nie wiem dokładnie, ale jest to chyba do zrealizowania)

Zalety tego rozwiÄ…zania:
- każdy z zespołów rozgrywa... minimum 22 spotkania, a więc więcej niż w chwili obecnej, o II lidze nie wspominając,
- 4 zespoły rozgrywają po 24 spotkania, bo walczą w barażach,
- nie ma zespołów, które kończą rozgrywki w lipcu!!!
- nawet na stadionach drużyn z dołów II ligi toczone mogą być pojednynki, w których będą występowali znani żużlowcy, co powinno przyciągnąć na stadion większą ilość widzów
- ponieważ aż 5 miejsc (być może nawet nie 5 pierwszych miejsc w ogóle, ale 5 pierwszych miejsc dla drużyn z Polski) w II lidze może być premiowanych awansem to.... jest o co się bić i nawet drużyny teoretycznie bardzo słabe, powinny mieć solidną mobilizację do osiągania przyzwoitych wyników

Wady tego rozwiÄ…zania:
- może niestety dojść do rozgrywania meczów do jednej bramki, ale... nie powinno dochodzić do sytuacji, że w trakcie sezonu jakaś drużyna wycofa się z rozgrywek.
- być może są i inne wady, których nie dostrzegam. Jeśli Wy dostrzeżecie, proszę o uwagi.

pzdr.
lucki73

: 27 października 2004, o 19:32
autor: Gość
Skąd ty kolego weźmiesz 24 zespoły ? (20 będzie ciężko zebrać).
Niewiadomo czy Łódź , Poznań przystąpią do rozgrywek , z Lwowem też raczej na nie.

: 27 października 2004, o 19:46
autor: meesha
WojtekF pisze:2) Prawo nie moze działać wstecz więc co by się nie działo, to i tak będziecie jeździć w 1 lidze.
Tak przynajmniej być powinno, ale już na tyle długo obserwuję wyczyny GKSŻ, że niestety wszystkiego można się spodziewać (na przykład powiększenia E-ligi w połowie marca 2005 :roll: ) Mam nadzieję, że jednak do tego nie dojdzie...

Lucki73 napisał:
I LIGA: 12 zespołów. Zespoły z miejsc 10-12 automatycznie spadają do II ligi. Zespoły z miejsc 8-9 walczą w barażach z zespołami z miejsc 4 i 5 z II ligi.
Chyba to jednak trochę zbyt duża rotacja. Przecież prawie połowa (5 z 12) drużyn może spaść/awansować w ciągu roku. Czy to nie przesada :?:

II LIGA: reszta zespołów, prawdopodobnie także 12
Nie wiem czy znalazłoby się aż tyle drużyn do drugiej ligi, a nie jestem entuzjastą "umiędzynarodawiania" polskiej ligi. Słyszeliśmy już o problemach jakie pojawiły się w przypadku wyjazdów do Lwowa. Może nie byłoby problemów z wjazdem do Czech czy na Węgry, ale to jednak kawał drogi i nie sądzę, żeby drugoligowe kluby stać było na tak odległe i czasochłonne wyjazdy

- 3 punkty za zwycięstwo pow. 25-30 punktów
To już było próbowane (razem z ujemnym punktem za porażkę w takim stosunku) i jakoś się nie za bardzo sprawdziło...

Co do reszty to jestem za, choć nie wiem jak miałby wyglądać ten "podatek" dla najsłabszych. I znając polskie realia doprowadziłoby to do kuriozalnych sytuacji, że drużyny będące na skraju linii płatników z jednej strony, a beneficjentów z drugiej, starałyby się zrobić wszystko (czytaj: celowo przegrywać), żeby "załapać" się na jałmużnę. No ciekawie by to mogło wyglądać :D

Pozdrawiam :P

: 27 października 2004, o 19:51
autor: WojtekF
Odpowiedź na propozycję Luckiego73:

1) Dosyć rozsądna propozycja, zgadzam się z zaletami, ale i widzę inne wady

2) Pamiętam jeszcze sezon, kiedy miały miejsce zwycięstwa za 3 punkty, które podnosiły atrakcyjność zawodów, gdy mecz był rozstrzygnięty. 1 punkt za zwycięstwo w 2-meczu może spowodować, iż nie będzie takiego odpuszczania, jakie ma miejsce często i przyjazd juniorami(patrz Bydgoszcz w Lesznie). Z drugiej strony 1 drużyna mogłaby zdobyć 4 punkty w jednym meczu, a to mogłoby sprzyjać przekrętom, gdyby komuś punkty byłyby bardzo potrzebne.

3) Nie zrozumiałem Ciebie do końca. Piszesz 1 liga i 2 liga, ale nie wiem czy ekstraligę oprócz tego masz na myśli. Jeśli tak to w 1 lidze jest 8 zespołów więc jak wyłonić dodatkowe 4?

4) 22 mecze dla biednego 1-ligowego klubu a w tym wyjazdy do Lwowa Równego czy na Łotwę, to sytuacji wycofywania się z rozgrywek byłoby mnóstwo.

5) A może system playoff tak jak w ekstraklasie koszykówki czy siatkówki byłyby dobrym rozwiązaniem? Dwumecze wywołują szczególne emocje a piszę to mając w pamięci swoje nerwy w trakcie dwumeczu Z.G.-Lublin(szczególnie gdy po 8 biegach w Z.G. było tylko 28-20 dla Falubazu i nie wyglądało to wesoło).

Ustosunkujcie się szczególnie do punktu 5

Pozdrawiam

: 27 października 2004, o 20:24
autor: meesha
WojtekF pisze:5) A może system playoff tak jak w ekstraklasie koszykówki czy siatkówki byłyby dobrym rozwiązaniem? Dwumecze wywołują szczególne emocje a piszę to mając w pamięci swoje nerwy w trakcie dwumeczu Z.G.-Lublin(szczególnie gdy po 8 biegach w Z.G. było tylko 28-20 dla Falubazu i nie wyglądało to wesoło).

Pomysł niegłupi. Gdyby połączyć go z propozycją Lucki'ego (12 drużyn w E-lidze - bo myślę, że to miał na myśli pisząc "I liga", ech stare nawyki :) ) to po zakończeniu sezonu zasadniczego drużyna z 1. m-ca jedzie dwumecz z 8., 2. z 7., 3. z 6. i 4. z 5. Następnie zwycięzcy z par 1/8 i 4/5 orza 2/7 i 3/6 spotykają się w półfinałach, a zwycięzcy półfinałów walczą w finale, przegrani o 3-cie miejsce. Z kolei drużyna z 9. m-ca jedzie z 12. a 10. z 11. i zwycięzcy tych dwumeczy zostają w lidze, przegrani spadają. Proste co nie :?: :D
Największy problem w tym, że decydujące o wszystkim mecze rozgrywane byłyby w końcowej fazie sezonu (czyli w październiku) a jest to czas kiedy zbyt często to pogoda rozdaje karty (a nie dotyczy to siatkówki czy kosza, więc tam system play-off sprawdza się dobrze).
A tak przy okazji - "play-off" to system rozgrywek, w którym przegrywający odpada więc nie wiem czemu jest używany do nazywania fazy finałowej rozgrywek w obecnym kształcie :?

: 27 października 2004, o 20:40
autor: Cz@rek
Zejdźmy na ziemie :!: O jakichkolwiek zmianach powinno się ewentualnie
dyskutować w kontekście sezonu 2006 :!:
Nie jestem zwolennikiem ustawiania zespołów ligowych przy zielonym
stoliku.

: 27 października 2004, o 20:51
autor: meesha
Cz@rek pisze:Zejdźmy na ziemie :!: O jakichkolwiek zmianach powinno się ewentualnie
dyskutować w kontekście sezonu 2006 :!:
Nie jestem zwolennikiem ustawiania zespołów ligowych przy zielonym
stoliku.
I chyba nikt rozsÄ…dny nie jest...
Nie wiem jak koledzy ze stolicy ale ja tu właśnie mam na myśli ewentualne zmiany od 2006 roku 8)
A tak przy okazji to marzy mi się powrót do regulaminu z początku lat 90-tych. Wszystko było proste i jasne. A teraz co roku władze żużlowe fundują nam cuda na kiju typu ZZ (jak dla mnie kompletna paranoja :shock: ) Ciekawe co wymyślą tym razem :?: . Ja w każdym razie zaczynam się gubić. I nie ma się co dziwić, że żużla nie chcą pokazywać w TV. To wszystko jest zbyt skomplikowane dla "przeciętnego zjadacz chleba" :roll: No ale cóż, chyba będę musiał poprzestać na marzeniach...

: 27 października 2004, o 20:58
autor: arek200
lucki73 pisze:
I LIGA: 12 zespołów. Zespoły z miejsc 10-12 automatycznie spadają do II ligi. Zespoły z miejsc 8-9 walczą w barażach z zespołami z miejsc 4 i 5 z II ligi.

[ Warunki dodatkowe
- punkt bonusowy za lepszy wynik w dwumeczu
- 3 punkty za zwycięstwo pow. 25-30 punktów
- liga powinna być interregionalna (w II lidze - być może bez prawa awansu - powinny także startować drużyny z Ukrainy, Czech czy Węgier, o ile tylko wyrażą na to ochotę)




Zacytowałem tylko te rzeczy, z którymi się nie zgadzam. Uważam, że baraże 4 i 5 drużyny z II ligi z drużynami z miejsc 8-9 z I ligi będą delikatnie mówiąc do jednej bramki. Już w tym roku widzieliśmy mecz drugiej drużyny z przedostatnią. Myślę, że te mecze byłyby tylko po to, aby się obyć(chociaż z drugiej strony może to i lepiej)
A co do tego, że aż 3 drużyny spadały i awansowały, to podpisuję się obiema rękami. to bardzo dobry pomysł. Mam na myśli tegoroczną sytuację z I ligi. Gniezno od początku cieniowało i praktycznie walki o utrzymanie nie było żadnej.

Druga rzecz to z tymi bonusowymi punktami. Chyba za dużo przekrętów by z tym było(szczególnie że dużo drużyn awansowałoby i spadało).

I na koniec sprawa drużyn z Ukrainy. Myślę, że powinny walczyć na równych prawach z polskimi drużynami. Bo np, co by powiedzieli w mojrzeszowie, jakby ich ukraińska drużyna nie miałą prawa awansu?? z kim byśmy walczyli o baraże?? :D

Co do reszty Twoich pomysłów to się zgadzam. Ewentualnie można by było w najwyższej lidze wprowadzić 10 zespołów, a reszta w drugiej lidze, tak jak to było kilka sezonów temu.
Pozdro

: 27 października 2004, o 21:51
autor: $korzen$
Temat walkowany miliony razy ale i tak po kazdym sezonie powraca :) , ja chyba jako jeden z nielicznych jestem za zostawieniem 3 lig.
Spowodowane jest to glownie sprawami czysto sportowymi i finansowymi. Nie oklamujmy sie, wszyscy krzycza zeby polaczyc 1 i 2 lige, ale czy to ma sens ?. Pozwole wziasc sobie pod lupe takie zespoly jak Wanda Krakow, kolejarz Rawicz itd. Co takie druzyny zrobia w 1 lidze ? jak z wielkim trudem potrafia odjechac mecze w 2 lidze do tego z fatalnymi skutkami sportowymi. Fakt w 2 lidze jest praktycznie zerowe zainteresowanie publiki, ale jak druzyna bedzie przegrywac mecz za meczem w 1 lidze to zainteresowanie publiki bedzie wieksze ? watpie.
Po prostu kazdy musi mierzyc sily na zamiary, jestes slaby wiec twoje miejsce jest w 2 lidze, takie sa realia. Po polaczeniu 1 i 2 ligi walczyly by 3 zespoly, nastepne 3 byly by dostarczycielami pkt, a nastepne 4 nie dojechaly by do konca sezonu. Moze to co napisalem jest chore, ale niestety prawdziwe.

: 27 października 2004, o 23:56
autor: Cz@rek
$korzen$ pisze:Temat walkowany miliony razy ale i tak po kazdym sezonie powraca :) , ja chyba jako jeden z nielicznych jestem za zostawieniem 3 lig.
Spowodowane jest to glownie sprawami czysto sportowymi i finansowymi. Nie oklamujmy sie, wszyscy krzycza zeby polaczyc 1 i 2 lige, ale czy to ma sens ?. Pozwole wziasc sobie pod lupe takie zespoly jak Wanda Krakow, kolejarz Rawicz itd. Co takie druzyny zrobia w 1 lidze ? jak z wielkim trudem potrafia odjechac mecze w 2 lidze do tego z fatalnymi skutkami sportowymi. Fakt w 2 lidze jest praktycznie zerowe zainteresowanie publiki, ale jak druzyna bedzie przegrywac mecz za meczem w 1 lidze to zainteresowanie publiki bedzie wieksze ?


Dokładnie :!: Zgadzam się w 100%,Przecież jak Tż walczył w czubie II ligi
to frekwencja niebyła taka zła,a weźmy taki tegoroczny Start G.-I liga
a na trybunach kilkaset osób.Najważniejsze to mecze o jakąś stawke,
i dobra postawa zespołu.

: 28 października 2004, o 02:56
autor: Siwek Patataj
Należy się chyba kilka słów wyjaśnienia, do tego co zaproponowałem na początku tego wątku:

- proponuję utworzenie tylko dwóch lig, tak jak było przed reformą, a więc I liga i II liga (zrezygnowanie z e-ligi) (zgodnie z tym co pisał meesha, ja także optowałbym za powrotem do formy rozgrywek z początku lat 90-tych. Może jestem skrzywiony, bo na takiej formule rozgrywania ligi zostałem wychowany i jestem skostniałym betonem, ale naprawdę tamta formuła wydaje mi się najciekawsza: zarówno jeśli chodzi o 2 ligi, jak i 8 zawodników w drużynie, z dwoma rezerwowymi i obowiązkowymi startami juniorów każdy w trzech biegach - to było najlepsze i najsprawiedliwsze moim zdaniem rozwiązanie na przestrzeni ostatnich 15 lat polskiego żużla)

- (tutaj do Hollywoda): napisałem "...II liga też najprawdopodobniej 12 zespołów...". Ok, jeśli nie uda się zebrać 24 drużyn (a tyle jednak najpewniej będzie jednak w przyszłym roku, bo wraca Kraków, dochodzi Równe, będzie Lwów), to II liga może liczyć 10 lub 11 zespołów. To nie jest moim zdaniem żaden problem,

- meesha pisze także, że byłaby zbyt duża rotacja. I... oto właśnie chodzi!!! Jest wtedy o co walczyć, nawet doły II ligi, mają realną szansę na uczestnictwo w barażach, przy odrobinie zaangażowania i chęci. A jak jest teraz? Najczęściej mamy outsidera w e-lidze, który już po połowie sezonu wie że spadnie. Kolejne 2-3 zespoły jeżdżą o przysłowiową pietruszkę. Nie wspomnę o I czy II lidze. Łączenie w rundzie finałowej drużyn z I i II ligi, przyznawanie im w jakiś dziwny sposób punktów jest dla mnie po prostu chore. Doły II ligi w zasadzie odjeżdżają... ok. 10-12 spotkań w całym sezonie. Część zespołów się wycofuje, bo drużyna w zasadzie nie ma o co walczyć poza przetrwaniem.

- interliga wydaje mi się o tyle ciekawa, że... przyciągnie sponsorów. Jest wówczas szansa na dopływ kapitału, bo reklama potrafi czynić cuda. Też jestem tradycjonalistą nieco i trudno mi wpisywać do moich statystyk żużlowców o rosyjsko brzmiących nazwiskach jako tych, którzy występowali w polskiej lidze, na prawach zawodnika krajowego, ale... widzę w interlidze szansę na dokapitalizowanie rodzimego speedwaya. Problem kilometrów... jest do rozwiązania. Choćby poprzez zobowiązanie drużyn zagranicznych do partycypowania w kosztach przejazdu drużyny polskiej. Wszystko jest do załatwienia. Trzeba to tylko przemyśleć i umiejętnie zapisać w regulaminie i wdrożyć. W tym nie widzę problemu, zresztą... co to za różnica, czy jedzie Piła do mojrzeszowa, czy do Lwowa?

- dzisiaj liga jest moim zdaniem autentycznie nudna. Bo czy była ciekawa w tym roku dla Ostrowa, Grudziądza, Leszna, Lwowa? Nudy panowie, nudy, bo te drużyny już w połowie sezonu wiedziały jak skończą ten speedwayowy rok. A gdyby była duża rotacja, to wtedy jest o co walczyć. Zresztą to jasne: im więcej meczów, tym więcej szans na zdobycie punktów i tym mniej straconych pozycji. Punkty bonusowe dodatkowo to mogą uatrakcyjnić. Jestem za przyjęciem tego wzoru ze Szwecji, gdzie ten punkt bonusowy za zwycięstwo w dwumeczu jest przyznawany.

- zrezygnowałbym do cholery z jakimś ZZ. Co to za wymysł? By w 5 zawodników odjeżdżać pół sezonu? Ja chcę patrzeć na drużynę, a nie na obco, juniora i trzech seniorów, którzy "robią" mi mecz.

- idiotyczna wydaje mi się także obecna tabela biegów, gdzie poszczególne pary zestawiane są na prawie cały mecz. Powinno być tak jak na początku lat 90-tych, gdzie do IX biegu jeździły "jedne" pary, a od X biegu zmienia się ustawienie par i zawodnicy "mieszają" się. To było ciekawe. A co ciekawego jest teraz, skoro kilka biegów w meczu jest w tej samej niemal obsadzie? Bo nawet rezerwy nie można zrobić.

- 8 zawodników w drużynie, z dwoma rezerwowymi to jest pole do popisu dla taktyków, to jest urozmaicenie meczu, to jest konieczność trzymania ławki rezerwowej, to jest wrzucanie dobrych juniorów do rezerwy i możliwość ich startu w meczu. I przede wszystkim, to jest rywalizacja o miejsce w zespole. Franków by nie spał spokojnie, bo w każdym meczu na rezerwie siedziałby Trumiński z Mordelem w pełnym rynsztunku, którzy tylko czekaliby aż "skaszani" się Franek i będą mogli zarobić na jego nieudaczności kilka złotych.

I to tak po krótce, przepraszam za chaotyczność wpisu, jest noc a Riesling zrobił swoje :-)

pzdr.
lucki73

: 28 października 2004, o 09:30
autor: Talib
Nie ma co gdybać. Jak na razie sytuacja wygląda tak:

Akces zgłosiły już: Start Gniezno, Kolejarz Rawicz, Polonia Piła, TŻ Łódź i Wanda Kraków z Polski, SKA Lwów i Trofimow Równo z Ukrainy oraz BNSN (Bliżej Nie Sprecyzowana Nazwa) Dyneburg z Łotwy. To już 8.

Zaintersowanie startem wyrażają: Śląsk Świętochłowice oraz rezerwy Unii Tarnów i drużyna ACCR z Czech (reprezentacja ligi). Jak dobrze by poszło to już 11 zespołów.

Polskie kluby pohukują, ze nie bedą jeździć za granicę. Będą, będą. A co do propozycji łączenia lig to występowanie z takim projektem przez działaczy z Rybnika i Gniezna jest moim zdaniem co najmniej niesmaczne. Gdyby to Dowhan zgłosił to bym zrozumiał ... :) .

: 28 października 2004, o 09:59
autor: Shack
mimo wszystko mi tez sie nie widzi połaczenie lig, za to bardzo mi sie podoba połaczenie drugiej czworki I ligi z pierwsza czworka drugiej. Duzo wiecej meczy a dla kibiców klubow II ligi możliwość zobaczenie lepszych zawodnikow u siebie na torze.

Teraz wyobrazcie sobie ze podobnie by mozna zrobic z Ekstra i I liga. Pierwsza czworka Ekstraligi jedzie o mistrzostwo a druga czwórke łączy sie z pierwsza czwórka I ligi.

Np w tym roku Leszno, Bydgoszcz, Zielonka i Rybnik z zachowaniem punktów zdobytych pomiedzy tymi druzynami spotyka sie z Gdańskiem, Lublinem, Rzeszowem i Gorzowem. Mamy w u siebie dodatkowo 4 super mecze i pełny stadnion. A kibice moga oglądac Adamsa,Johnsona i reszte gwiazd ekstraligi u siebie. To by bylo cos, wiecej meczy mniej przerw w trakcie sezonu, caly sierpien i wrzesien mecze.

: 28 października 2004, o 10:04
autor: Talib
Ale statystycy by osiwieli. A ponadto jeśli już łączyć dwie połówki :) to może po połączeniu niech wszystkie drużyny mają 0 punktów.

: 28 października 2004, o 10:13
autor: meesha
Lucki73 napisał:
- interliga wydaje mi się o tyle ciekawa, że... przyciągnie sponsorów. [...] Problem kilometrów... jest do rozwiązania. [...] co to za różnica, czy jedzie Piła do mojrzeszowa, czy do Lwowa?
Tylko chodzi o to, że problemem nie są (albo raczej nie tylko) kilometry. Jak jedzie Piła do mojrzeszowa to nie przekracza żadnej granicy, a do Lwowa i owszem. A na granicy polsko-ukraińskiej różne cuda dziać się mogą. Kilkugodzinne opóźnienia, "smarowanie" celnikom, milicji w $$$ itp. To są między innymi powody dla których polskie drużyny nie chcą jeździć na Ukrainę. Jeśli chodzi o Czechy czy Węgry takich problemów być nie powinno. Ale gdybyśmy dopuścili drużyny czeskie i węgierskie a nie pozwolili jeździć Ukraińcom to byłaby jawna dyskryminacja :roll:
- zrezygnowałbym do cholery z jakimś ZZ. Co to za wymysł? By w 5 zawodników odjeżdżać pół sezonu? Ja chcę patrzeć na drużynę, a nie na obco, juniora i trzech seniorów, którzy "robią" mi mecz.

- idiotyczna wydaje mi się także obecna tabela biegów, gdzie poszczególne pary zestawiane są na prawie cały mecz. Powinno być tak jak na początku lat 90-tych, gdzie do IX biegu jeździły "jedne" pary, a od X biegu zmienia się ustawienie par i zawodnicy "mieszają" się. To było ciekawe. A co ciekawego jest teraz, skoro kilka biegów w meczu jest w tej samej niemal obsadzie? Bo nawet rezerwy nie można zrobić.

- 8 zawodników w drużynie, z dwoma rezerwowymi to jest pole do popisu dla taktyków, to jest urozmaicenie meczu, to jest konieczność trzymania ławki rezerwowej, to jest wrzucanie dobrych juniorów do rezerwy i możliwość ich startu w meczu. I przede wszystkim, to jest rywalizacja o miejsce w zespole. Franków by nie spał spokojnie, bo w każdym meczu na rezerwie siedziałby Trumiński z Mordelem w pełnym rynsztunku, którzy tylko czekaliby aż "skaszani" się Franek i będą mogli zarobić na jego nieudaczności kilka złotych.
Pod całą resztą podpisałbym się rękami, nogami i czym się tylko da. Również "uczyłem się" żużla kilkanaście lat temu i uważam, że było ciekawiej kiedy drużyny składały się z 8 zawodników. Wymuszało to posiadanie jakiejś ławki rezerwowych, były rotacje w składzie, a w tej chwili można jeździć 5-osobowym "kadłubkiem". Nie wydaje mi się aby był to dobry kierunek rozwoju...

: 28 października 2004, o 10:29
autor: mikas
Po pierwsze to jestem zdecydowanie przeciw połączeniu lig. Niestety ale jestem niemal pewien,że wtedy mielibyśmy w żużlu to samo co ostatnimi laty przezywa nasza koszykówka. Już przed sezonem można powiedzieć które 6 zespołów będzie walczyło w górnej szóstce a które w dolnej i zwykle nie ma od tego wyjątków, czasem sprawi niespodziankę jedna drużyna i awansuje miejsce wyżej i to tyle.Po składach druzyn można bezbłędnie wywnioskowac kto bedzie w pierwszej szóstce a kto w dolnej. Dopiero w play-offach są jakies emocje. Przy 12 zepołach w zuzlu czeka nas to samo czyli niby jedna liga ale de facto dwie w jednym bo zespoły będą podzielone na pół tak jak jest w koszykówce, bo nikt mi nie powie że znajdzie sie 12 drużyn na tyle mocnych finansowo zeby rywalizowac ze sobą jak równy z równym. W naszym kraju jest to niewykonalne.
lucki73 pisze:Problem kilometrów... jest do rozwiązania. Choćby poprzez zobowiązanie drużyn zagranicznych do partycypowania w kosztach przejazdu drużyny polskiej. Wszystko jest do załatwienia. Trzeba to tylko przemyśleć i umiejętnie zapisać w regulaminie i wdrożyć. W tym nie widzę problemu, zresztą... co to za różnica, czy jedzie Piła do mojrzeszowa, czy do Lwowa?

pzdr.
lucki73


Lucki sorry ale Twoja propozycja jak i ta wcześniejsza aby silniejsi pomagali słabszym jest rodem z poprzedniego systemu do którego nikt nie chce wracac i nie wyobrazam sobie zeby ktos kto wyszarpuje kase od sponsorów później lekką ręką ją oddawal słabszym. Ktos tu dobrze napisał, ze byłyby kombinacje bo drużyny na krawędzi słabszych i gorszych robiłyby wszystko zeby być tym słabszym.
No i jeśli jesteś taki chętny do dzielenia się to ja z przyjemnością spożytkuje część Twojej pensji, bo ja raczej tyle co Ty nie zarabiam,więc jestem słabszy i trzeba mi pomóc :wink:

P.S.Bardzo ciekawa wydaje mi sie propozycja Shacka tylko wtedy raczej nie zgodziłyby się na to drużyny ekstraligowe,bo teoretycznie spadałoby więcej drużyn do I ligi.

: 28 października 2004, o 10:33
autor: Czarek
Podział na 3 ligi spowodował całkowita degradację kilku klubów. Gdy istniały 2 ligi w II liczyły się czasem nawet Wanda i Śląsk, teraz wiadomo co z nimi się dzieje. Sponsor nie przyjdzie do III ligi, za to do drugiej szybciej, bo z tamtąd blisko do elity.
Wg mnie trzeba wrócić do 10-zespołowej Ekstraligi, a reszta zespołów powinna byc w II (bez żadnych zagranicznych drużyn).

: 28 października 2004, o 10:36
autor: Shack
Talib pisze:Ale statystycy by osiwieli. A ponadto jeśli już łączyć dwie połówki :) to może po połączeniu niech wszystkie drużyny mają 0 punktów.


to po co wtedy jechac sezon zasadniczy ;)

: 28 października 2004, o 10:39
autor: Talib
No jak to po co? Dla kibiców! Dla nas :lol: ! Jedyne rozsądne wytłumaczenie to sezon zasadniczy jako kwalifikacje do górnej lub dolnej połówki, gdzie wszyscy startują z 0 dorobkiem.

: 28 października 2004, o 10:42
autor: meesha
Może i łączenie lig nie ma obecnie większego sensu, ale jednak trzeba się zastanowić co zrobić z II ligą żeby za kilka lat nie okazało się, że nie ma kto w niej jeździć (oprócz ewentualnych drużyn z zagranicy). Ktoś wcześniej pisał, żeby druga liga była czymś na kształt "szkoły żużla" dla juniorów. I myślę, że to dobra koncepcja. Ktoś zaraz powie, że na takie mecze nikt nie będzie przychodził... A ja myślę, że w każdym z miast II-ligowych jest grupka kilkuset osób, które zawsze będą przychodzić na mecze (tak jak to jest w tej chwili) i nie widzę sensu sprowadzania do tych drużyn zawodników zagranicznych, bo oni tam wcale atrakcyjności nie podnoszą, a płacić im trzeba. Choć to kolejne sztuczne ograniczenia, których zbytnim zwolennikiem nie jestem. Natomiast jestem pewien, że coś z tym trzeba zrobić...

: 28 października 2004, o 10:49
autor: Talib
"Ktoś wcześniej pisał, żeby druga liga była czymś na kształt "szkoły żużla" dla juniorów. I myślę, że to dobra koncepcja. Ktoś zaraz powie, że na takie mecze nikt nie będzie przychodził... A ja myślę, że w każdym z miast II-ligowych jest grupka kilkuset osób, które zawsze będą przychodzić na mecze (tak jak to jest w tej chwili) i nie widzę sensu sprowadzania do tych drużyn zawodników zagranicznych, bo oni tam wcale atrakcyjności nie podnoszą, a płacić im trzeba."

No, widzę że najwyższy czas wziąć w obronę klub z mojego rodzinnego miasta. W sezonie 2003, gdy jeździł u nas Bjarne Pedersen, gdy łódzki klub walczył o awans, gdy Ostrów przekupił Fierleja i Padowskiego na mecze przychodziło średnio ok. 3 - 3,5 tys. widzów, a w sezonie 2004 gdy w Łodzi zorganizowano szkołę żużla w porywach tysiąc widzów ...

Jak dla mnie internacjonalizacja polskiej ligi żużlowej to bardzo dobry kierunek. I to nie tylko w odniesieniu do II ligi, ale w odniesieniu do całego systemu rozgrywek. Może to bedzie początek takiej środkowoeuropejskiej żużlowej Ligii Mistrzów.

: 28 października 2004, o 11:07
autor: WojtekF
Talib napisał[quote]No jak to po co? Dla kibiców! Dla nas ! Jedyne rozsądne wytłumaczenie to sezon zasadniczy jako kwalifikacje do górnej lub dolnej połówki, gdzie wszyscy startują z 0 dorobkiem.[/quote]

Ale przecież musi być jakiś handicap dla druzyny, która zajęła 1 miejsce w stosunku do tej co zajęła 4 miejsce. Drużyna, która ma pewne miejsce w jednej z czwórek kilka kolejek przed końcem rundy zasadniczej mogłaby wtedy wystawiać juniorów. Więc to 0 nie jest dobrym pomysłem.

P.S. Ani Łódź ani Warszawa ani Kraków ani Poznań nie są żużlowymi miastami więc nie spodziewaj się talib wielkiego zainteresowania żużlem i dużej frekwencji w tych miastach. Kiedyś Grajewski próbował z Łodzi zrobić potęgę żużlową, ale nic dziwnego, że mu nie wyszło. Za to miasta, w których żużel jest tradycją odradzają się, nawet gdy mamy tam doczynienia z trwającym pewien czas dołkiem.Cieszy mnie odrodzenie Tarnowa, również za Lublin kciuki trzymałem(oprócz dwumeczu barażowego), chciałbym aby odrodziły się Świętochłowice. Natomiast Wam Łodzianom życzę derbów w ekstraklasie piłkarskiej.

Pozdrawiam