Strona 1 z 2

Sipma w sądzie

: 19 kwietnia 2005, o 00:56
autor: Koper
Podobny temat juz byl, wydaje sie na tyle wazny ze postanowilem po artykule w Dzienniku wschodnim zalozyc podbny (wczesniej, przed wlamaniem na forum byl chyba temat Leszek K. oskarzony). Niech w tym temacie pojawiaja sie rzeszowe wypowiedzi, a nie nic nie wnoszace spekulacje bo werdykt sadu nie jest jeszcze znany, ale warto aby kibice w Lublinie byli na bierzaco z tym co dotyczy sponsora strategicznego naszej druzyny. Oto cyctat z Dziennika wschodniego:
Akcje Sipmy, znanego producenta maszyn rolniczych z Lublina, przechodziły z rąk do rąk po zaniżonych cenach. Do takich wniosków doszła prokuratura w Kielcach. Na ławie oskarżonych zasiądzie 11 osób, w tym członkowie zarządu Sipmy Jerzy C. i Leszek K. Dziś akt oskarżenia zostanie skierowany do sądu.

Prokuratura doszukała się nieprawidłowości już przy sprzedaży akcji Sipmy w 1996 roku. Lubelska Fabryka Maszyn Rolniczych zbyła je m.in. Bankowi Handlowemu i dwóm spółkom należącym do pracowników Sipmy. Akcje warte według biegłego ponad 19 mln zł zostały sprzedane za niecałe 4 mln. Prokuratura oskarża Mariana B., byłego prezesa zarządu LFMR, i członków Rady Nadzorczej o niedopełnienie obowiązków i doprowadzenie do zbycia akcji po zaniżonej cenie.
W 1998 roku Bank Handlowy postanowił pozbyć się akcji Sipmy. Trafiły do trzech spółek zależnych od... Sipmy. Ich prezesami byli pracownicy tej firmy. W końcu ich właścicielami stała się sama Sipma. Prokuratura wylicza, że kupiła je poniżej wartości.
- Transakcja była niezgodna z prawem handlowym - mówi prokurator Małgorzata Perz z Prokuratury Okręgowej w Kielcach.
W efekcie skomplikowanych przekształceń własnościowych pakiet kontrolny akcji przeszedł ostatecznie w ręce dwóch członków zarządu Jerzego C. i Leszka K.
Na ławie oskarżonych zasiądzie zarząd firmy i prezesi podległych spółek. Żaden z oskarżonych nie przyznał się
do winy.

: 19 kwietnia 2005, o 01:02
autor: Koper
Na ten temat pisze tez Gazeta Wyborcza:
Jedenaście osób odpowie przed sądem w związku z nieprawidłowościami w Lubelskiej Fabryce Maszyn Rolniczych. Na ławie oskarżonych zasiądą m.in. prezesi spółki Sipma SA Leszek K. i Jerzy Cz.

Kielecka Prokuratura Okręgowa, która przez trzy ostatnie lata prowadziła w tej sprawie śledztwo, prześle dziś do Sądu Rejonowego w Lublinie akt oskarżenia. Członkom zarządu Sipmy SA grozi nawet do pięciu lat więzienia. Jak powiedziała nam prokurator Małgorzata Perz z Kielc zarzuty dotyczą dwóch wątków.

* W pierwszym chodzi o nieprawidłowości związane ze sprzedażą w połowie lat 90. po zaniżonej cenie akcji Lubelskiej Fabryki Maszyn Rolniczych, która była wtedy większościowym właścicielem Sipmy. Według biegłych wartość akcji wynosiła wtedy ponad 19 mln zł, tymczasem LFMR sprzedała je Sipmie za 3,8 mln zł.

Prokuratura, oprócz byłego prezesa LFMR Mariana B., oskarżyła także prezesa Sipmy Leszka K., którzy zasiadał wtedy w Radzie Nadzorczej LFMR i ówczesnego rzecznika prasowego Sipmy SA Jacka W. (dziś prezesa LFMR).

* Drugi wątek aktu oskarżenia odnosi się do transakcji z maja 1998 r., podczas której prezes Leszek K. i jego zastępca Jerzy Cz. za pośrednictwem spółek zależnych wymienili się akcjami z Bankiem Handlowym, który był wtedy powiązany z Sipmą SA. Według prokuratury nie mogli tego uczynić.

Pozostałe osoby objęte aktem oskarżenia zasiadały w przeszłości w radach nadzorczych spółek zależnych od Banku Handlowego.

Bardzo długie śledztwo

Śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Sipmie SA, z krótkimi przerwami toczyło się ponad 10 lat i było jednym z dłuższych w historii prokuratury. Rozpoczęło się w pierwszej połowie lat 90. Po kilku latach do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko ówczesnemu prezesowi LFMR Marianowi B. Wtedy postępowanie wobec prezesów Sipmy SA Leszka K. i Jerzego Cz. umorzono z powodu braku podstaw czynu zabronionego. Na nowo wszczęto je na początku 2002 r. w Kielcach. Nieoficjalnie mówiło się wtedy, że na decyzji resortu sprawiedliwości przenoszącej postępowanie zaważyło to, że żona ówczesnego szefa Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie Włodzimierza Blajerskiego zasiadała w Radzie Nadzorczej spółki zależnej od Sipmy SA o nazwie Sip-Mot.

Firma pokonała kłopoty

Sipma SA produkuje maszyny rolnicze. Specjalizuje się w sprzedaży pras do zbioru słomy i siana. Pokonała już kłopoty finansowe z końca lat 90. Dziś zatrudnia ok. 400 osób i w zeszłym roku przyniosła zysk. Sipma SA znana jest dziś ze sponsorowania występujących w I lidze żużlowców z Lublina. Należy do niej większościowy pakiet LFMR.

: 19 kwietnia 2005, o 08:35
autor: Mich
nie dośc , że wyniki są takie jak byśmy nie chcieli to jeszcze sponsor główny w sądzie pieknie teraz zostaje nam liczyć na małych sponsorów i na Perłe

WIERZE ŻE BĘDZIE DOBRZE

: 19 kwietnia 2005, o 13:19
autor: ravajas
Mich pisze:nie dośc , że wyniki są takie jak byśmy nie chcieli to jeszcze sponsor główny w sądzie pieknie teraz zostaje nam liczyć na małych sponsorów i na Perłe

WIERZE ŻE BĘDZIE DOBRZE


eee tam, Rafineria Trzebinia też jest zamieszana w aferę paliwową, a zobacz co Unia Tarnów robi.

pozdrawia:
Rafał Borowski

: 19 kwietnia 2005, o 20:34
autor: sadychor
Wszystko się może zdażyć,Lew już biega w pasiakach.A Perła raczej nie utrzyma wszystkich drużyn w regionie sama.Trzebaby chyba zwiększyć spożycie przynajmniej trzykrotnie :D żeby im starczyło kasy na sponsoring.

: 19 kwietnia 2005, o 20:56
autor: yamahaR1
sadychor pisze:Trzebaby chyba zwiększyć spożycie przynajmniej trzykrotnie :D żeby im starczyło kasy na sponsoring.


hmmm jakby tak się zastanowić to czego się nie robi dla dobra klubu. troche zaangażowania, systematyczności i damy rade :wink: :lol:

: 20 kwietnia 2005, o 00:03
autor: Łoptymista
http://miasta.gazeta.pl/lublin/72,48724 ... 770#opinie

Przeczytajcie anonimową opinię i zobaczcie kto ją napisał :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Tak właśnie niezależni i obiektywni lublinianie mówią "nie" upolitycznionej prokuraturze, która prześladuje niewinnych.
PS Dla mniej spostrzegawczych: zobaczcie IP autora: Gość: lubelak (na górze)

: 20 kwietnia 2005, o 07:55
autor: papi
Łoptymista pisze:http://miasta.gazeta.pl/lublin/72,48724 ... 770#opinie

Przeczytajcie anonimową opinię i zobaczcie kto ją napisał :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Tak właśnie niezależni i obiektywni lublinianie mówią "nie" upolitycznionej prokuraturze, która prześladuje niewinnych.
PS Dla mniej spostrzegawczych: zobaczcie IP autora: Gość: lubelak (na górze)

hehe błysnęli tutaj intelektem, nie ma co, popieram autora, nasza prokutarura ewidentnie chce zniszczyc wszystkie firmy, ktore przynosza jakikolwiek zysk :lol: :lol: :lol: , szkoda tylko że autor podal sie jako lubelak, a nie z imienia i nazwiska, pewnie moglby liczyc na jakąś małą premie :lol:

: 8 czerwca 2006, o 00:11
autor: Koper
Kurier z 07.06.2006
WIADOMOŚCI: Sipma ruszyła z miejsca

Po latach nieudanych prób sądowi wreszcie udało się zacząć proces szefów i pracowników fabryki maszyn Sipma. Dziewiętnastu oskarżonych odpowiada za prześladowanie działaczy tamtejszej Solidarności. Zarzutów jest tak wiele, że cały termin zajęło wczoraj odczytywanie aktu oskarżenia.

Prokuratura nie ma wątpliwości, że pierwsze skrzypce w gnębieniu pracowników grali dwaj członkowie zarządu Sipmy Leszek K. i Jerzy K. Mężczyźni, którzy sami zarabiają gigantyczne pieniądze, a wczoraj mieli nawet kłopoty z dokładnym oszacowaniem majątku, jaki ulokowali w papierach wartościowych, bez zmrużenia oczu decydowali o cięciach poborów lub wyrzuceniu na bruk pracowników. Zdaniem prokuratury polityka personalna w fabryce była prowadzona z ewidentnym naruszeniem prawa. Pracowników dzielono na lojalnych i nielojalnych (członków zakładowej Solidarności) oraz niedostatecznie lojalnych. Do tej ostatniej grupy zaliczano osoby, które kiedyś działały w tym związku zawodowym.
Na osoby związane z Solidarnością sypały się kary i upomnienia. Tak działo się chociażby w przypadku osób, które zostawały na terenie firmy 30 minut po zakończeniu pracy. Tłumaczenia, że ludzie ci brali wtedy udział w zebraniu związkowym nikogo nie interesowały. Część związkowców została wyrzucona z pracy z pogwałceniem prawa. Innym zwalnianym wpisywano nieprawdziwe powody rozwiązania umów. Żeby nie narażać się na dodatkowe wydatki, firma nie przyznawała się, że działo się to z przyczyn ekonomicznych.
Wczoraj na składanie wyjaśnień przez oskarżonych zabrakło czasu. Kolejny termin sprawy wyznaczono na lipiec. Pierwszy będzie mógł to zrobić Leszek K.
Wcześniej niż z sądem prezes Sipmy spotka się z biegłymi lekarzami. To na skutek publikacji Kuriera, w której napisaliśmy o dziwnej dolegliwości prezesa K. Mężczyzna przysyłał do sądu zwolnienia lekarskie twierdząc, że nie może pojawić się na sprawach, a w tym samym czasie przychodził na mecze drużyny żużlowej, której jest prezesem. WIT


SPAGHETTI SPRAWA

Proces 19 oskarżonych nie mógł się zacząć od 2004 roku. Za każdym razem brakowało kogoś z oskarżonych. Spadały kolejne terminy, a w sprawie nie działo się nic nowego. Wczoraj także zabrakło jednego z oskarżonych, ale tym razem mężczyzna wyraził zgodę na prowadzenie sprawy pod swoją nieobecność.

: 8 czerwca 2006, o 00:23
autor: jataman21
nie może pojawić się na sprawach, a w tym samym czasie przychodził na mecze drużyny żużlowej, której jest prezesem. WIT


Co w tym dziwnego?? Mecz był, to jak mógł w sądzie się pojawić?? Zupełnie nie rozumiem słów tego dziennikarza... 8) :lol: :lol: :lol:

: 8 czerwca 2006, o 00:42
autor: RadeKas
Koper pisze:Prokuratura nie ma wątpliwości, że pierwsze skrzypce w gnębieniu pracowników grali dwaj członkowie zarządu Sipmy Leszek K. i Jerzy K.


Kurde to prawie jak Lech K. i Jaroslaw K. 8) 8) :lol: .

: 9 czerwca 2006, o 08:14
autor: JAG
jataman21 pisze:
nie może pojawić się na sprawach, a w tym samym czasie przychodził na mecze drużyny żużlowej, której jest prezesem. WIT


Co w tym dziwnego?? Mecz był, to jak mógł w sądzie się pojawić?? Zupełnie nie rozumiem słów tego dziennikarza... 8) :lol: :lol: :lol:


ano to że są sprawy ważne i mniej ważne,skoro był wzywany do sądu i nie mógł sie tam stawić to na meczu tym bardziej niepowinien się pokazywać :evil:

: 9 czerwca 2006, o 10:11
autor: VWmaniak
JAG pisze:
jataman21 pisze:
nie może pojawić się na sprawach, a w tym samym czasie przychodził na mecze drużyny żużlowej, której jest prezesem. WIT


Co w tym dziwnego?? Mecz był, to jak mógł w sądzie się pojawić?? Zupełnie nie rozumiem słów tego dziennikarza... 8) :lol: :lol: :lol:


ano to że są sprawy ważne i mniej ważne,skoro był wzywany do sądu i nie mógł sie tam stawić to na meczu tym bardziej niepowinien się pokazywać :evil:


Nie wiesz jak to jest ?? Zdawało się mu że jest nie do ruszenia

: 9 czerwca 2006, o 14:22
autor: Czarek
Gdyby Sipma walczyła z mafią to napisalibyście, że to bohaterowie, ale gdy walczy ze związkiem zawodowym czyli organizacją przestępczą to już problem.

: 9 czerwca 2006, o 14:43
autor: bkapusta
Nie to zebym bronil zwiazku zawodowego ale zdajesz sobie sprawe Czarek, ze za takie teksty jak twoj mozna beknac? Zeby nazwac cos "organizacja przestepcza" trzeba miec dowody a najlepiej wyroki sadowe na potwierdzenie.

: 9 czerwca 2006, o 20:31
autor: Czarek
bkapusta pisze:Nie to zebym bronil zwiazku zawodowego ale zdajesz sobie sprawe Czarek, ze za takie teksty jak twoj mozna beknac? Zeby nazwac cos "organizacja przestepcza" trzeba miec dowody a najlepiej wyroki sadowe na potwierdzenie.


Niestety na przestępczą działalność związków czyli jawne łamanie prawa własności, dyktowanie warunków właścicielowi-pracodawcy, terroryzowanie państwa i społeczeństwa oraz zwykłe chuligaństwo (2 ostatnie - patrz demonstracje związkowców np. górników) pozwala państwo dlatego to się może wydawać legalne.

: 10 czerwca 2006, o 23:53
autor: harry
Nie chciałem tu zabierać głosu ale a propo związków zawodowych to tylko przypomnę, że to właśnie związek zawodowy rozpieprzył najnowocześniejszą odlewnię w Europie i jedną z najlepszych w świecie ( oczywiście mowa o naszej odlewni , z której już tylko szkielet pozostał). I tak fantastycznie bronił praw pracowniczych, że z 10 tys ludzi straciło pracę ( w samym zakładzie a poza nim to jeszcze pewnie z 50 tys). Nóż mi się w kieszeni otwiera gdy widzę nedzne resztki odlewni. Aż dziw, że nikt za to nie beknął.
Dlatego nie wierzę w uczciwą działalność związków zawodowych a znając kilku wpływowych działaczy to broń nas przed nimi Boże.

: 14 czerwca 2006, o 20:07
autor: Snys

: 14 czerwca 2006, o 20:09
autor: bkapusta
O to moze niech Mikas sie zglosi ;-)

: 16 czerwca 2006, o 00:42
autor: mikas
Dlaczego ja :?: :shock:

: 16 czerwca 2006, o 01:02
autor: bkapusta
Studia prawnicze, prezencja, poparcie wiernych kibicow, talen organizacyjny [pamietna akcja Koszulki'2006] ;-)

Pozatym licze, ze przy tobie i ja skorzystam. Siebie samego glupio bylo zglosic, a nie-prawnikom nie ufam :P

: 16 czerwca 2006, o 01:37
autor: mikas
Dobra skoro tak to ja rezygnuje z tej fuchy i zgłaszam Ciebie :D

P.S. Na mnie zawsze możesz liczyć ;)

: 16 czerwca 2006, o 13:45
autor: jataman21
Po pamiętnej akcji koszulki już widze sezon 2007 i cały stadion "gdzie jest e-liga ej mikas gdzie jest e-liga" :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

A tak na poważnie dodam, że widziałbym Mikasa na takim stanowisku :)

: 16 czerwca 2006, o 14:09
autor: Czarek
W przyszłym sezonie będziemy mieli klub na poziomie organizacyjnym i sportowym Polonii Piła - każdy będzie mógł być prezesem.

: 16 czerwca 2006, o 14:12
autor: mikas
jataman21 pisze:
A tak na poważnie dodam, że widziałbym Mikasa na takim stanowisku :)


Wy na głowę upadliście już całkiem :lol: