Strona 1 z 6

Wysyp idiotów na stadionie

: 5 czerwca 2005, o 22:08
autor: Czarek
Nie wiem co się stało (może wpływ pogody), ale mieliśmy dzisiaj naa meczu do czynienia z, nienotowanym wcześniej, ciągiem irracjonalnych zachowań:

1) Zaczął i skończył nasz niezawodny spiker. Najpierw, mimo ciemnych chmur nad stadionem i padającego deszczu, niemiłosiernie przeciągał prezentację, piep..c coś o tatusiu Rembasa i występie Trumińskiego w Rosji. Przed ostatnim biegiem, gdy prowadziliśmy 6 punktami, stwierdział, że teraz tylko kataklizm w następnym starcie może odebrać nam wygraną. Brawo
2) O przepraszam spikera, bo zaczęli zawodnicy z Opola, który w porywach 6 znalazło się na raz na torze podczas próby
3) Kierowca polewaczki! Hit wszechczasów normalnie! Deszcz leje, a gość wjeżdża sobie na tor i też leje, całą prostą
4) Służby porządkowe, które (w osobie starszego pana) dopiero po pierwszym biegu po przerwie zorientowały się, że studzienka przy pierwszym wirażu jest niezamknięta
5) podwójny upadek i podwójne wykluczenie się zawodników gości do końca zawodów, przez co pozbawili swoją drużynę szans na zwycięstwo
6) Znalazło się kilku idiotów, którzy mimo padającego deszczu przedłużali jeszcze zawody rzucając serpentyny na tor
7) Było też kilka osób, które po słusznej decyzji sędziego o przerwaniu biegu (zawodnik gości nie zdążył uciec z toru) wyraziło chęć wyjeb...a sędziego wraz z całą jego rodziną

: 5 czerwca 2005, o 22:22
autor: Michael
Co do ost.puktu nie masz gosciu racji bo sedzia wlaczyl swiatlko jak juz zawodnicy przejechali kolo niego wiec nie bylo sensu wlaczac swiatla.
I ludzie slusznie protestowali.

: 5 czerwca 2005, o 22:27
autor: jas
nie chcialbym rozmydlac tematu, ale mam pytanie do ww. sytuacji:

czy ktos widzial w jaki sposb Jedrzejkiewicz zaliczyl glebe? bo wydawalo mi sie, ze wczesniej mial defekt i bylem pewien, ze zaraz zjedzie z toru na murawe. potem skupilem sie na walce pozostalych zawodnikow, a nastepnie zobaczylem lezacego na torze Jedrzejkiewicza mijanego przez reszte zawodnkow, w miejscu oddalonym o jakas polowe dlugosci toru od miejsca, w ktorym mial (badz wydawalo mi sie, ze mial) defekt. wiec ponawiam pyatnie - czy ktos widzial cala sytuacje czy wszyscy, jak ja, byli skupieni na walce reszty stawki?

Re: Wysyp idiotów na stadionie

: 5 czerwca 2005, o 22:31
autor: boxing
Bimmer pisze:
Czarek pisze:7) Było też kilka osób, które po słusznej decyzji sędziego o przerwaniu biegu (zawodnik gości nie zdążył uciec z toru) wyraziło chęć wyjeb...a sędziego wraz z całą jego rodziną

Jeżeli ktoś w tej sytuacji okazał się idiotą, to właśnie sędzia, który najpierw pozwolił całej trójce pokonać pełne okrążenie i przejechać obok zbierającego się z gleby chłopaczyny, a następnie przerwał bieg, kiedy chłopaczyna cało i zdrowo doczłapał już, wraz ze sprzętem, na murawę.

Tu przyznalbym racje Bimmerowi. W momencie przerwania biegu Jedrzejkiewicz stal na murawie boiska wiec nie bardzo rozumiem po co sedzia w tym momencie przerywal bieg. Jezeli mial przerwac to powinien to zrobic 1 okrazenie wczesniej.

Re: Wysyp idiotów na stadionie

: 5 czerwca 2005, o 22:36
autor: rickardson
Czarek pisze:7) Było też kilka osób, które po słusznej decyzji sędziego o przerwaniu biegu (zawodnik gości nie zdążył uciec z toru) wyraziło chęć wyjeb...a sędziego wraz z całą jego rodziną


Jednym z tych "idiotów" byłem ja , ale szkoda,że nie widziałeś ,że sędzia przerwał bieg dopero kilkanaście sekund po tym jak nasi przejechali już koło Jędrzejkiewicza.

P.S.Przyjacielska rada- kup sobie okulary :twisted:

Re: Wysyp idiotów na stadionie

: 5 czerwca 2005, o 22:51
autor: Soluk
rickardson pisze:
Czarek pisze:7) Było też kilka osób, które po słusznej decyzji sędziego o przerwaniu biegu (zawodnik gości nie zdążył uciec z toru) wyraziło chęć wyjeb...a sędziego wraz z całą jego rodziną


Jednym z tych "idiotów" byłem ja , ale szkoda,że nie widziałeś ,że sędzia przerwał bieg dopero kilkanaście sekund po tym jak nasi przejechali już koło Jędrzejkiewicza.

P.S.Przyjacielska rada- kup sobie okulary :twisted:


Ci wszyscy co protestowali chyba mieli racje( w tym rowniez ja) Jedrzejkiewicz nie mial defektu tylko nie radzil sobie z drugim lukiem dwa razy upadal na tym samym miejscu! podcza jego drugiego upadku najpierw probowal podniesc maszyne ale spojrzal sie na jadacych i w momencie kiedy zobaczyl ze rembasa wyprzedzil Pietraszko i w biegu zrobilo sie 5:1 to polozyl sie dalej na torze. Widzialem to z bliska bo siedzialem a raczej stalem na wyjsciu z drugiego luku. Tak to przynnajmnej wygladalo z mojej perspektywy

: 5 czerwca 2005, o 23:00
autor: Prymus
Co do sytuacji Jędrzejkiewiczem.

Oczywistym jest ze sedzia powinien bezwzglednie przerwac bieg, kiedy zawodnik nie podnosi sie z toru. Ale co w przypadku kiedy tego nie zrobil, a pozostali mineli go bez problemow? Czy powinien puscic bieg dalej, czy przerwac dopiero potem, tak jak zrobil to dzis?

: 5 czerwca 2005, o 23:09
autor: jas
biorac pod uwage fakt, ze przerwanie mialo miejsce juz na 4 okrazeniu sedzia mogl chyba zaliczyc wynik biegu 5-1. ale pewien nie jestem, wiec niech sie jakis spec od regulaminu wypowie. poza tym przerwanie mialo miejsce, kiedy Jedrzejkiewicz byl juz na murawie.

: 5 czerwca 2005, o 23:10
autor: Michael
No to juz Czarku Cie ludzie "zjechali" :twisted:

: 5 czerwca 2005, o 23:27
autor: papi
ta sytuacja jest mocno kontrowersyjna, ale po zastanowieniu chyba przyznałbym racje sędziemu. Działo sie to nie na 4, ale pod koniec 3 okrązenia, żeby nie bylo wątpliwości. Zawodnik upadł i błędem sędziego było to że zbyt późno przerwał bieg, jednak zawodnik lezal na torze i w jakims stopniu ograniczył tor jazdy. Mimo, że zagrożenia ze strony Rembasa nie było to jednak sędzia zinterpretował to chyba tak jak powinien. Decyzja troche zwiekszyla szanse Opola, ale mi sie wydaje, ze jednak była słuszna.

PS. Skoro jest taki temat to chcialbym zwrócic uwage na jeszcze inne zachowania kibicow. W trakcie przerwy kiedy trwały prace na torze po murawie przechodził J. Siwek. Niestety po raz kolejny dostał porcje ch***w. Ci kibice, ktorzy tak krzyczeli powinni sie zastanowic co robią, prawdopodobnie oni sobie krzyczą tak żeby sie wyzyć, być moze byli wsciekli, ze muszą moknąć na trybunach :roll: . Jednak jeszcze większe chamstwo mialo miejsce w 10 biegu kiedy 2 zawodnikow Kolejarza leżalo na torze. Wtedy rowniez czesc kibicow twierdzila, że zawodnicy specjalnie sie przewrocili, bo jechali na 1:5. Zupelny brak wyobrazni, wystarczylo zobaczyc w program na obsade tego biegu - powtorka nic by nie zmienila, ale zawodnikom i tak dostało sie podobnie jak Siwkowi. Leza na torze a w ich kierunku lecą gwizdy i bluzgi :evil: Słoma z butów :oops:

: 5 czerwca 2005, o 23:47
autor: jas
papi pisze:Jednak jeszcze większe chamstwo mialo miejsce w 10 biegu kiedy 2 zawodnikow Kolejarza leżalo na torze. Wtedy rowniez czesc kibicow twierdzila, że zawodnicy specjalnie sie przewrocili, bo jechali na 1:5. Zupelny brak wyobrazni, wystarczylo zobaczyc w program na obsade tego biegu - powtorka nic by nie zmienila, ale zawodnikom i tak dostało sie podobnie jak Siwkowi. Leza na torze a w ich kierunku lecą gwizdy i bluzgi :evil: Słoma z butów :oops:


atakow na Siwka tez zupelnie nie rozumiem, podobnie zreszta jak wygwizdania przez okolice parkingu Trumny na prezentacji :? .

a co do upadku Opolan, to jestem jakos dziwnie przekonany, ze jutro im nic nie bedzie. Czechowicz zalicza nieatakowany glebe przy minimalnej predkosci, kiedy Motorowcy sa hen, hen przed nim. za nim motor kladzie Sekula. przepraszam barzdzo, ale to nie byly upadki, ktore mogly zakonczyc sie kontuzjami. bylo to wyrachowane zagranie - 1szy bieg po przerwie spowodowanej opodami, niejako na probe. wg mnie mialo to na celu przekonanie sedziego, ze tor nie nadaje sie do jazdy i naklonienie go do przerwania zawodow.

meesha jak pamietam chcial po tej sytuacji juz wychodzic prawie ze stadionu :wink: , gdyz twierdzil, ze mecz zostanie zakonczony z tego wlasnie powodu po 9 biegach i padnie remis. wg mnie bylo to wyrachowane zagranie ze strony Opolan i rozumiem gwizdy kibicow.

: 5 czerwca 2005, o 23:48
autor: sadychor
papi pisze:Skoro jest taki temat to chcialbym zwrócic uwage na jeszcze inne zachowania kibicow. W trakcie przerwy kiedy trwały prace na torze po murawie przechodził J. Siwek. Niestety po raz kolejny dostał porcje ch***w. Ci kibice, ktorzy tak krzyczeli powinni sie zastanowic co robią, prawdopodobnie oni sobie krzyczą tak żeby sie wyzyć, być moze byli wsciekli, ze muszą moknąć na trybunach :roll: . Jednak jeszcze większe chamstwo mialo miejsce w 10 biegu kiedy 2 zawodnikow Kolejarza leżalo na torze. Wtedy rowniez czesc kibicow twierdzila, że zawodnicy specjalnie sie przewrocili, bo jechali na 1:5. (...)


Na Siwka bluzgi lecą , bo niektórzy najzwyczajniej w świecie mają jakieś kompleksy. Chcą na siłe udowodnić, że u nich z męskością nie jest tak marnie. Ot się podjara jeden z drugim. Ale dzisiaj jednemu dostała się kontra i się przymknął :mrgreen: :twisted: . Wywrotka Czechowicza i Sekuli wyglądała dziwnie, miała miejsce w bardzo ważnym momencie meczu i dlatego pojawiły się spekulacje. A najlepiej i tak zareagował na to trener gości-łapy w kielniach i spacerek po trawie, a tam jego zawodnicy leżą w błocie...A chamstwo faktycznie się szerzy i, o dziwo, takie zachowanie staje się udziałem panów w słusznym wieku. Jakiś dwóch takich nachuczało na niewiaste prawdopodobnie skoligowaną :wink: z Sebastianem Trumińskim.

Bo bym zapomniał. Sędzia najzwyczajniej w świecie nie widział Jędzrzejkiewicza, który to cichutko leżał sobie pod płotem. Zobaczył go w momencie gdy reszta śmigneła obok. Ot się chłopina zapatrzył na ścigających się :lol:

: 5 czerwca 2005, o 23:52
autor: papi
Jeśli odniosłeś takie wrażenie to faktycznie to moze być jakims alibi dla kibicow. Być moze taki był cel ich upadkow, choc z drugiej strony wydaje mi sie ze jesli bieg sie rozpoczął i ktos zostal wykluczony z powtórki to bez wzgledu na okolicznosci bieg musi byc dokończony. Co prawda nie szukalem w zadnych regulaminach, ale tak mi podpowiada zdrowy rozsądek. i jesli jest rzeczywiscie tak jak mówie to upadki Opolan na pewno nie mialy na celu zakonczenia meczu po 9 biegach :wink: