Jeszcze przed meczem z Ostrowem jakoś tak głupio łudziłęm się, że nasi jeżdźcy się obudzili, powalczą godnie z przeciwnikiem i do Grudziądza możemy ewentualnie próbować jechać po 3 punkty. Ale to co zobaczyłem szybko rozwiało nawet moje głupie złudzenia. Jeszcze pewnie do Grudziądza nie wezmą Joonasa, bo po co tracić kasę, skoro mecz i tak przegrany

Ale z drugiej strony, Franek nie będzie się czuł aż tak bardzo na wyjeździe jak w Lublinie i klepnie ponad dyszkę, Piszczu nie będzie jeździł już po bandzie, zamiast Jelenia pojedzie Mordel i pokaże, że warto w niego inwestować, Adaś będzie jeżdził jak w Anglii, no i juniorzy pokażą, że występ z Ostrowem to nie przypadek i w sumie klepną koło dziesiątki i meczyk mamy w kieszeni

A tak poważnie tylko z pomocą Boską możemy wygrać. Nie ukrywam, że chciałbym tego, ale poprostu nie wierze w to... Nie będę typował wyniku, bo to nawet nie ma sensu
