Inne sporty
Re: Inne sporty
Widzew lubi to.
Nie mam zielonego pojęcia w co gra Jakubas. Ale będę mega zdziwiony jak Motor utrzyma ekstraklase.
Nie mam zielonego pojęcia w co gra Jakubas. Ale będę mega zdziwiony jak Motor utrzyma ekstraklase.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 4400
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Inne sporty
Biorąc pod uwagę to, że Leśnodorski u Ćwiąkały kilka dni przed decyzją o Stolarskim mówił, że zwolniłby Stolarskiego, to niestety wszystko wskazuje na to, że słucha się Bogusia. Nie wiem czy ostatecznie dobrze na tym wyjdzie
Re: Inne sporty
papi pisze:ale emocje w finale PLK. Legia była niecałe 2 sekundy od tytułu, a musi wracać na 7 mecz do siebie. Ciekawe jak głowa zagra, bo na pewno za cały sezon bardziej zasłużyli, ale taka akcja jak wczoraj może wszystko zmienić. Zastal już ten tytuł w zasadzie przegrał, więc już nic nie muszą
To może tytułem uzupełnienia :
LEGIA MISTRZ
Re: Inne sporty
Mundial wielkich gwiazd. Niesamowite.
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5377
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Inne sporty
Nie oglądam, ale co jakiś czas migną jakieś newsy z MŚ i jeden z ciekawszych: Trump i łysy z fifa anulowali zawieszenie za ewidentną czerwoną kartkę dla amerykańca, bo to ich najlepszy strzelec. 
Re: Inne sporty
Łysy to taka obrzydliwa kreatura, że za parę dolców gówno by zjadł spod siebie.
Fakt, że to największy skandal mundialowy od czasów przepychania Korei.
Szkoda, bo w tym roku roi się od świetnych meczów, największe gwiazdy zaliczają kolejne wielkie występy, mamy też piękną historię Republiki Zielonego Przylądka i wielkiego czarnego konia w postaci Norwegii. Wszyscy trzej gospodarze grali/grają miły dla oka futbol. Sportowo naprawdę świetny turniej do oglądania.
Niestety Trump z tym łysym śmieciem zdołali na to wszystko grubo narzygać.
Fakt, że to największy skandal mundialowy od czasów przepychania Korei.
Szkoda, bo w tym roku roi się od świetnych meczów, największe gwiazdy zaliczają kolejne wielkie występy, mamy też piękną historię Republiki Zielonego Przylądka i wielkiego czarnego konia w postaci Norwegii. Wszyscy trzej gospodarze grali/grają miły dla oka futbol. Sportowo naprawdę świetny turniej do oglądania.
Niestety Trump z tym łysym śmieciem zdołali na to wszystko grubo narzygać.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Inne sporty
Jakby był mundial w Korei Północnej to dla niego też byłoby wszystko idealnie. Zresztą mówimy o osobie, która solidaryzowała się z różnymi grupami np. niepełnosprawnymi mówiąc iż wie jak to jest być dyskryminowanym bo kiedyś był rudy.
Jeszcze chce zwiększyć śliczne drużyn na mundialu do 60. Pewnie Azja dostanie z 5 ekstra miejsc, Afryka ze 3. Europa nic. I tak się zbiera głosy. Toczy boje z UEFĄ (która też jest dziadostwem, ale chyba FIFA gorsza) to im pokaże, że są nikim.
Jeszcze chce zwiększyć śliczne drużyn na mundialu do 60. Pewnie Azja dostanie z 5 ekstra miejsc, Afryka ze 3. Europa nic. I tak się zbiera głosy. Toczy boje z UEFĄ (która też jest dziadostwem, ale chyba FIFA gorsza) to im pokaże, że są nikim.
Re: Inne sporty
Ten mundial jest na tyle odrzucający,że nawet wyników nie śledzę i wypatruję startu ekstraklasy...
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Inne sporty
Jeśli dla kogoś mundial w Katarze nie zakończył „debaty” to obecny chyba już definitywnie to rozstrzyga. Chociaż z drugiej strony chyba łatwiej będzie nakłonić Gela na powiedzenie kilku miłych słów na temat rudego niż fana Ronaldo do przyznania że Messi jest lepszy :D
Motor mocny
Re: Inne sporty
Ja z kolei uważam, że to najlepszy mudnial od lat. Świetne mecze, emocje, niespodzianki, wielkie mecze gwiazd... szkoda tylko, że mecze rozgrywane są tak późno, ale strefy czasowej nie przesuniesz.
Moim zdaniem decyzja o rozszerzeniu mistrzostw się obroniła, mimo że podchodziłem do niej bardzo sceptycznie. Takie zespoły jak Wyspy Zielonego Przylądka, Curacao czy Uzbekistan pokazały naprawdę fajny futbol i dostarczyły emocje pisząc własne historie. Tego się od piłki oczekuje.
Przy okazji cieszę się (chyba po raz pierwszy), że Polska nie awansowała, bo przy poziomie jaki obecnie prezentuje i zaangażowaniu piłkarzy wstyd byłoby na nich patrzeć podczas rywalizacji z takimi drużynami o jakich napisałem wyżej.
Jedyna rzecz, które trochę mnie irytuje to daleko posunięty VAR. Rozwiązanie super - eliminuje błędy sędziowskie, ale roztrząsanie przez kilka minut sytuacji, które dla każdego kto ogląda mecz (nawet dla zwykle powściągliwych komentatorów, nawet dla samych piłkarzy) są oczywiste trochę psuje widowisko. To wszystko powinno odbywać się szybciej. Ale przyznaję, że to trochę czepialstwo z mojej strony.
Moim zdaniem decyzja o rozszerzeniu mistrzostw się obroniła, mimo że podchodziłem do niej bardzo sceptycznie. Takie zespoły jak Wyspy Zielonego Przylądka, Curacao czy Uzbekistan pokazały naprawdę fajny futbol i dostarczyły emocje pisząc własne historie. Tego się od piłki oczekuje.
Przy okazji cieszę się (chyba po raz pierwszy), że Polska nie awansowała, bo przy poziomie jaki obecnie prezentuje i zaangażowaniu piłkarzy wstyd byłoby na nich patrzeć podczas rywalizacji z takimi drużynami o jakich napisałem wyżej.
Jedyna rzecz, które trochę mnie irytuje to daleko posunięty VAR. Rozwiązanie super - eliminuje błędy sędziowskie, ale roztrząsanie przez kilka minut sytuacji, które dla każdego kto ogląda mecz (nawet dla zwykle powściągliwych komentatorów, nawet dla samych piłkarzy) są oczywiste trochę psuje widowisko. To wszystko powinno odbywać się szybciej. Ale przyznaję, że to trochę czepialstwo z mojej strony.
Re: Inne sporty
istred pisze:Jedyna rzecz, które trochę mnie irytuje to daleko posunięty VAR. Rozwiązanie super - eliminuje błędy sędziowskie, ale roztrząsanie przez kilka minut sytuacji, które dla każdego kto ogląda mecz (nawet dla zwykle powściągliwych komentatorów, nawet dla samych piłkarzy) są oczywiste trochę psuje widowisko. To wszystko powinno odbywać się szybciej. Ale przyznaję, że to trochę czepialstwo z mojej strony.
Nie wiem, czy czepialstwo. Oni chyba zapomnieli do czego ten VAR mial sluzyc.
Jak okreslic sytuacje gdy pada poprawnie zdobyta bramka, ale sedzia sobie przypomina, ze minute wczesniej mial miejsce faul, ktorego nie zagwizdal. VAR, bramka nie uznana, bo faul wypaczyl wynik. W kolejnym meczu, czy nawet tym samym, identyczna sytuacja (tylko w druga strone), sedzia nie ma zamiaru rozmawiac, nie mowiac o VARze.
Ja jestem chory jak widze taki "sport".
Re: Inne sporty
Wiem o jakim meczu mówisz. Nawet dzisiaj jeszcze raz oglądałem jego skrót :) Realizator celowo powtórkę pokazał tylko raz :) Natomiast w studio już tych powtórek było trochę więcej.
Ja widzę sens tego rozwiązania, że sędzia wraca do wątpliwych sytuacji, które miały miejsce w akcji bramkowej. Puszcza grę, a w przypadku gola albo karnego wraca do wątpliwej sytuacji, tak żeby ewentualna jego pomyłka nie miała wpływu na losy sportowej rywalizacji. Ma to sens.
W przypadku meczu Egiptu z Argentyną, faul Egipcjan był ewidentny (nadepnięcie na stopę rywala), co można sobie obejrzeć na filmikach w necie. Trudno tu z czymś dyskutować. Natomiast w przypadku gola na 3:2 zgodzę się, że sytuacja w pierwszym momencie nie była oczywista, ale na powtórkach widać, że faulu nie było, a Salah przewracał się już przed kontaktem z rywalem. Gdyby sędzia coś takiego gwizdnął, i to w takim momencie rywalizacji anulując bramkę Argentyny i dając karnego Egiptowi, to byłby kryminał.
Nie zgodzę się z kolei z tym, że "sędzia nie chciał nawet rozmawiać". Sędzia nie jest od dyskutowania z zawodnikami, to nie podwórko. Sędzia jest od podejmowania decyzji, ewentualnie ich komunikowania zawodnikowi, kapitanowi drużyny czy od niedawana publiczności. Wracając do meczu z Egiptem VAR na pewno to sprawdzał, gdyby sędziowie mieli wątpliwości to i główny by pobiegł obejrzeć sytuację na monitorze.
Generalnie tego typu rozwiązania wzięły się z wiecznych dyskusji o błędach sędziów (a sędzia to człowiek i mylić się może). I fajnie, że wprowadzono tak zaawansowane rozwiązania technologiczne, że te pomyłki ograniczono do minimum. Dla mnie problem jest tylko taki, że we wszystkim można dojść do przesady i tak na przykład analizuje się minutami (VAR, nie główny) sytuacje zupełnie oczywiste jak na przykład wczorajszy karny na Mbappe.
Ja widzę sens tego rozwiązania, że sędzia wraca do wątpliwych sytuacji, które miały miejsce w akcji bramkowej. Puszcza grę, a w przypadku gola albo karnego wraca do wątpliwej sytuacji, tak żeby ewentualna jego pomyłka nie miała wpływu na losy sportowej rywalizacji. Ma to sens.
W przypadku meczu Egiptu z Argentyną, faul Egipcjan był ewidentny (nadepnięcie na stopę rywala), co można sobie obejrzeć na filmikach w necie. Trudno tu z czymś dyskutować. Natomiast w przypadku gola na 3:2 zgodzę się, że sytuacja w pierwszym momencie nie była oczywista, ale na powtórkach widać, że faulu nie było, a Salah przewracał się już przed kontaktem z rywalem. Gdyby sędzia coś takiego gwizdnął, i to w takim momencie rywalizacji anulując bramkę Argentyny i dając karnego Egiptowi, to byłby kryminał.
Nie zgodzę się z kolei z tym, że "sędzia nie chciał nawet rozmawiać". Sędzia nie jest od dyskutowania z zawodnikami, to nie podwórko. Sędzia jest od podejmowania decyzji, ewentualnie ich komunikowania zawodnikowi, kapitanowi drużyny czy od niedawana publiczności. Wracając do meczu z Egiptem VAR na pewno to sprawdzał, gdyby sędziowie mieli wątpliwości to i główny by pobiegł obejrzeć sytuację na monitorze.
Generalnie tego typu rozwiązania wzięły się z wiecznych dyskusji o błędach sędziów (a sędzia to człowiek i mylić się może). I fajnie, że wprowadzono tak zaawansowane rozwiązania technologiczne, że te pomyłki ograniczono do minimum. Dla mnie problem jest tylko taki, że we wszystkim można dojść do przesady i tak na przykład analizuje się minutami (VAR, nie główny) sytuacje zupełnie oczywiste jak na przykład wczorajszy karny na Mbappe.
Re: Inne sporty
Oglądałem kilka skrótów ostatnio z innych mundiali i euro i gdyby wtedy była wideoweryfikacja to historia piłki byłaby inna (począwszy od gola ręką Maradony).
Kuriozalne spalone, karne czy kartki. Dużo tego było.
Ale mimo wszystko uważam, że var sięga za daleko i paradoksalnie daje jeszcze większe pole do nadużyć dla sędziego, bo dopatrzeć się można wielu rzeczy w takiej akcji bramkowej, jakiś kontakt, odepchnięcie, nadepnięcie, gdzie przy sporcie kontaktowym jest naturalne, a przy odpowiednich powtórkach można wszędzie doszukać się faulu, kwestia oglądu i interpretacji. Var wykroczył już poza to, do czego był stworzony pierwotnie (sytuacje czarno-białe, czytaj ewidentne).
Wczoraj to chyba patrzyli czy wcześniej Francuzi czysto przejęli piłkę przed akcją, po której był karny.
Kuriozalne spalone, karne czy kartki. Dużo tego było.
Ale mimo wszystko uważam, że var sięga za daleko i paradoksalnie daje jeszcze większe pole do nadużyć dla sędziego, bo dopatrzeć się można wielu rzeczy w takiej akcji bramkowej, jakiś kontakt, odepchnięcie, nadepnięcie, gdzie przy sporcie kontaktowym jest naturalne, a przy odpowiednich powtórkach można wszędzie doszukać się faulu, kwestia oglądu i interpretacji. Var wykroczył już poza to, do czego był stworzony pierwotnie (sytuacje czarno-białe, czytaj ewidentne).
Wczoraj to chyba patrzyli czy wcześniej Francuzi czysto przejęli piłkę przed akcją, po której był karny.
Re: Inne sporty
Problem polega na tym, że piłkarze wiedząc że jest VAR praktycznie zawsze przy jakichś stratach czy np rzutach rożnych kładą się na boisko, żeby dać pretekst do sprawdzenia w razie straty gola. A w powtórkach przepychanka przy rożnym wygląda inaczej niż "na żywo".
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Inne sporty
Cooper pisze:Problem polega na tym, że piłkarze wiedząc że jest VAR praktycznie zawsze przy jakichś stratach czy np rzutach rożnych kładą się na boisko, żeby dać pretekst do sprawdzenia w razie straty gola. A w powtórkach przepychanka przy rożnym wygląda inaczej niż "na żywo".
Jestem zdania, ze jesli sedzia zagwizdal (przerwal akcje) ale popelnil blad, to mozna go skorygowac. Ale jesli nie zagwizdal, akcja poszla dalej, to nie powinno sie tego zmieniac.
Re: Inne sporty
Cooper pisze:Problem polega na tym, że piłkarze wiedząc że jest VAR praktycznie zawsze przy jakichś stratach czy np rzutach rożnych kładą się na boisko, żeby dać pretekst do sprawdzenia w razie straty gola. A w powtórkach przepychanka przy rożnym wygląda inaczej niż "na żywo".
No to właśnie za to Szwajcar w półfinale wyleciał z boiska.
Myślę, że bez VARu sędzię nie odważyłby się dać kartki, bo skończyłby swoją karierę gdyby się jednak okazało że jakiś kontakt tam był (czego przecież mógł nie zauważyć).
Re: Inne sporty
Wszyscy domagali się VARu żeby nie było pomyłek i dyskusji. Nikt nie spodziewał się , że var zmieni reguły rywalizacji - a tak się właśnie dzieje. Milimetrowe spalone, twarda gra interpretowana jako faul. W dziwną stronę to poszło
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Inne sporty
Nie rozumiem czepiania się „milimetrowych spalonych”. Spalony jest albo go nie ma, koniec kropka. To nie jest pole do subiektywnej oceny i opinii.
A Szwajcar wyleciał tylko dlatego, że sędzia błędnie pokazał Paredesowi żółtą kartkę za tę sytuację. Gdyby tam sędzie po prostu odgwizdał faul na Embolo (bez kartki) to VAR nie mógłby interweniować
A Szwajcar wyleciał tylko dlatego, że sędzia błędnie pokazał Paredesowi żółtą kartkę za tę sytuację. Gdyby tam sędzie po prostu odgwizdał faul na Embolo (bez kartki) to VAR nie mógłby interweniować
Motor mocny
Re: Inne sporty
Hayden pisze:Nie rozumiem czepiania się „milimetrowych spalonych”. Spalony jest albo go nie ma, koniec kropka. To nie jest pole do subiektywnej oceny i opinii.
Teoretycznie tak. Ale w praktyce dochodzi : dokładność wyrysowania linii spalonego i uchwycenie "momentu" podania.
Więc jedna stopklatka dalej i za chwilę spalony, którego nie ma, może być.
VAR bardziej zepsuł piłkę nożną w kwestii kontrowersji sędziowskich niż ją naprawił. I to jest duże rozczarowanie dla przeciętnego kibica.
Re: Inne sporty
Nie dogodzisz ;)
Ja byłem zdania, że pomyłki sędziowskie są elementem tej dyscypliny sportowej. Zdarzały się zawsze i będą się zdarzać. Zresztą wszędzie gdzie sytuację nie są zero-jedynkowe i gdzie na końcu decyduje człowiek pomyłki będą.
Jednak skoro jest technologia potrafiąca te pomyłki praktycznie wyeliminować i zdecydowano się z niej skorzystać to nie ma sensu się teraz czepiać tej drobiazgowości. Jest technologia goal linę, są czujniki w piłce potrafiące wychwycić muśniecie to czemu czepiać się drobiazgowości skoro na koniec decyzja jest prawidłowa? Jeśli sędzia może sobie teraz sytuację obejrzeć 10 razy to jasne, że błędów będzie mniej.
I zawsze będą sytuacje na styku, które będą rodziły dyskusje co do prawidłowości decyzji sędziego (bo to nie matematyka). Jeden powie, że to czepianie się sędziego i powinien puścić grę, drugi z kolei powie, że przecież jeden zawodnik drugiego przytrzymywał i sędzia powinien odgwizdać. Ba, sędziowie między sobą się będą sprzeczać. I to też jest piękno futbolu ;)
Ja byłem zdania, że pomyłki sędziowskie są elementem tej dyscypliny sportowej. Zdarzały się zawsze i będą się zdarzać. Zresztą wszędzie gdzie sytuację nie są zero-jedynkowe i gdzie na końcu decyduje człowiek pomyłki będą.
Jednak skoro jest technologia potrafiąca te pomyłki praktycznie wyeliminować i zdecydowano się z niej skorzystać to nie ma sensu się teraz czepiać tej drobiazgowości. Jest technologia goal linę, są czujniki w piłce potrafiące wychwycić muśniecie to czemu czepiać się drobiazgowości skoro na koniec decyzja jest prawidłowa? Jeśli sędzia może sobie teraz sytuację obejrzeć 10 razy to jasne, że błędów będzie mniej.
I zawsze będą sytuacje na styku, które będą rodziły dyskusje co do prawidłowości decyzji sędziego (bo to nie matematyka). Jeden powie, że to czepianie się sędziego i powinien puścić grę, drugi z kolei powie, że przecież jeden zawodnik drugiego przytrzymywał i sędzia powinien odgwizdać. Ba, sędziowie między sobą się będą sprzeczać. I to też jest piękno futbolu ;)
Re: Inne sporty
Ten skok Embolo był tak żenujący, że całe szczęście, że dostał za to kartkę. A że przy okazji wyleciał z boiska, bo już jedną miał? Grasz w głupie gry, wygrywasz głupie nagrody.
Co do samego VAR - wg mnie dobrze że jest.
Zdumiewające jedynie jest to, że mimo tego systemu, dużej ilości kamer, ujęć, zbliżeń sędziowie potrafią popełniać rażące błędy. Ale my jako fani speedwaya doskonale to znamy, co nie? ;)
Co do samego VAR - wg mnie dobrze że jest.
Zdumiewające jedynie jest to, że mimo tego systemu, dużej ilości kamer, ujęć, zbliżeń sędziowie potrafią popełniać rażące błędy. Ale my jako fani speedwaya doskonale to znamy, co nie? ;)
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Inne sporty
VAR jest dobry co do zasady, natomiast bez sensu jest sprawdzanie wszystkiego a zawodnicy wiedząc że jest VAR zaczęli systemowo kłaść się przy kontrach rożnych etc. licząc że sędzia wróci VARem do sytuacji w razie czego.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Inne sporty
istred pisze:Nie dogodzisz ;)
Jednak skoro jest technologia potrafiąca te pomyłki praktycznie wyeliminować i zdecydowano się z niej skorzystać to nie ma sensu się teraz czepiać tej drobiazgowości. Jest technologia goal linę, są czujniki w piłce potrafiące wychwycić muśniecie to czemu czepiać się drobiazgowości skoro na koniec decyzja jest prawidłowa? Jeśli sędzia może sobie teraz sytuację obejrzeć 10 razy to jasne, że błędów będzie mniej.
To sie zgadza, tylko ciagle nie rozumiem dlaczego jedna sytuacje sie sprawdza, a drugiej rownie kontrowersyjnej nie? I nikt mi nie powie, bo golym okiem bylo widac. Wszystkie zmienione finalnie decyzje rownierz wydawalo sie, ze bylo widac golym okiem. Albo mamy do tego prawo, albo nie? Mozna by wprowadzic ewentualnie cos jak challenge w siatke i juz, jakis limit zeby mecz nie trwal 200 minut.
Re: Inne sporty
Nie wiem, o których konkretnie sytuacjach piszesz.
Z tego co widzę, że sędzia główny sprawdza przy spełnieniu kilku warunków:
1. W określonych sytuacjach ważnych dla przebiegu meczu - np. gol, czerwona kartka, rzut karny
2. Sędziowie mają wątpliwości
To, że sędzia nie biega do monitora nie oznacza, że sytuacja nie jest sprawdzana. To nie jest siatkówka ani żużel, że sędzia jest jeden. W piłce jest sędzia główny, są liniowi, techniczny, sędziowie VAR (nie wiem czy jeszcze jakiś, ale to już jest sztab ludzi). Główny podejmuje ostateczne decyzje, pozostali mu pomagają.
Wracając do samego VARu, to nie siatkówka i nie challenge. VAR nie służy zespołom do podważania decyzji sędziego jak w siatkówce, tylko jest narzędziem mającym pomóc sędziemu głównemu w podejmowaniu prawidłowych decyzji. Zawodnicy mają zająć się graniem, a nie sędziowaniem (moim zdaniem całkowicie słusznie).
Ten cały sztab ludzi na bieżąco pomaga sędziemu. Jeśli spełniona zostaje pierwsza przesłanka (gol, czerwona kartka czy rzut karny - nie wiem czy to wszystkie sytuacje, w których VAR może być stosowany) to sędziowie VAR - celowo jest ich kilku - analizują wszystkie wątpliwe sytuacje (wcześniejsze prawidłowe odebranie piłki, spalony, możliwy faul itd.) i jeżeli mają wątpliwości to dają znać sędziemu głównemu, z którym stale są przecież na łączach. Jeżeli tych wątpliwości nie mają i sędzia główny również - czyli 4 osoby mają taką samą ocenę, to główny nie biegnie do monitora oglądać (i bardzo dobrze!).
Puentując, to nie wątpliwości kibiców czy zawodników są przesłanką do weryfikacji sytuacji przez sędziego głównego przed monitorem, ale wątpliwości sędziów VAR co do decyzji podjętej przez sędziego głównego. Nawet jeśli są wątpliwości, a sędziowie są zgodni co do oceny sytuacji to sędzia nie biega nie potrzebnie do monitora. Taka sytuacja może budzić wątpliwości kibiców "dlaczego nie zostało to sprawdzone", a tak moim zdaniem nie jest, bo one są sprawdzane na bieżąco przez sędziów VAR, tylko jest to niewidoczne dla kibiców, którzy nie widzą sędziego biegnącego do monitora obejrzeć sytuację raz jeszcze.
Z tego co widzę, że sędzia główny sprawdza przy spełnieniu kilku warunków:
1. W określonych sytuacjach ważnych dla przebiegu meczu - np. gol, czerwona kartka, rzut karny
2. Sędziowie mają wątpliwości
To, że sędzia nie biega do monitora nie oznacza, że sytuacja nie jest sprawdzana. To nie jest siatkówka ani żużel, że sędzia jest jeden. W piłce jest sędzia główny, są liniowi, techniczny, sędziowie VAR (nie wiem czy jeszcze jakiś, ale to już jest sztab ludzi). Główny podejmuje ostateczne decyzje, pozostali mu pomagają.
Wracając do samego VARu, to nie siatkówka i nie challenge. VAR nie służy zespołom do podważania decyzji sędziego jak w siatkówce, tylko jest narzędziem mającym pomóc sędziemu głównemu w podejmowaniu prawidłowych decyzji. Zawodnicy mają zająć się graniem, a nie sędziowaniem (moim zdaniem całkowicie słusznie).
Ten cały sztab ludzi na bieżąco pomaga sędziemu. Jeśli spełniona zostaje pierwsza przesłanka (gol, czerwona kartka czy rzut karny - nie wiem czy to wszystkie sytuacje, w których VAR może być stosowany) to sędziowie VAR - celowo jest ich kilku - analizują wszystkie wątpliwe sytuacje (wcześniejsze prawidłowe odebranie piłki, spalony, możliwy faul itd.) i jeżeli mają wątpliwości to dają znać sędziemu głównemu, z którym stale są przecież na łączach. Jeżeli tych wątpliwości nie mają i sędzia główny również - czyli 4 osoby mają taką samą ocenę, to główny nie biegnie do monitora oglądać (i bardzo dobrze!).
Puentując, to nie wątpliwości kibiców czy zawodników są przesłanką do weryfikacji sytuacji przez sędziego głównego przed monitorem, ale wątpliwości sędziów VAR co do decyzji podjętej przez sędziego głównego. Nawet jeśli są wątpliwości, a sędziowie są zgodni co do oceny sytuacji to sędzia nie biega nie potrzebnie do monitora. Taka sytuacja może budzić wątpliwości kibiców "dlaczego nie zostało to sprawdzone", a tak moim zdaniem nie jest, bo one są sprawdzane na bieżąco przez sędziów VAR, tylko jest to niewidoczne dla kibiców, którzy nie widzą sędziego biegnącego do monitora obejrzeć sytuację raz jeszcze.
Re: Inne sporty
Jestem zwolennikiem VAR. Dostrzegam jednak, że poszło to trochę za daleko. Kiedyś czytałem zabawną wypowiedź: "dziś można anulować bramkę, bo napastnikowi urósł za duży nos". Brytyjski humor.
Nie uważam żeby spalone były zero-jedynkowe. Nie ma wystarczającej technologii do oceny. Nikt nie nagrywa spotkań w tysiącu klatek na sekundę. Przecież moment gdy piłka traci kontakt ze stopą, a ten moment jest decydujący, sędzia VAR określa na czuja. A już zaznaczanie obrysu sylwetki zawodnika, szczególnie pachy, to dziki zachód. Mam wrażenie że sędziowie mają różne pojęcie o anatomicznej budowie człowieka i raz pacha jest tu, a raz tam. Na niekorzyść VAR-u działa też fakt, że większość decyzji potwierdza wielowiekową zasadę "co wolno wojewodzie, nie wolno tobie smrodzie". FIFA publikuje komunikaty, że czujnik w piłce to lub tamto, wrzuca screeny z "momentu podania" i w zależności od potrzeb dopatruje się popchnięcia i pociągnięcia, czyli wydarzeń, które w każdym spotkaniu dzieją się niemalże co akcję. Tak samo wygląda to w europejskich pucharach, tylko że wówczas komunikaty publikuje UEFA. To wszystko rodzi teorie spiskowe i nie ma co się dziwić.
Nie uważam żeby spalone były zero-jedynkowe. Nie ma wystarczającej technologii do oceny. Nikt nie nagrywa spotkań w tysiącu klatek na sekundę. Przecież moment gdy piłka traci kontakt ze stopą, a ten moment jest decydujący, sędzia VAR określa na czuja. A już zaznaczanie obrysu sylwetki zawodnika, szczególnie pachy, to dziki zachód. Mam wrażenie że sędziowie mają różne pojęcie o anatomicznej budowie człowieka i raz pacha jest tu, a raz tam. Na niekorzyść VAR-u działa też fakt, że większość decyzji potwierdza wielowiekową zasadę "co wolno wojewodzie, nie wolno tobie smrodzie". FIFA publikuje komunikaty, że czujnik w piłce to lub tamto, wrzuca screeny z "momentu podania" i w zależności od potrzeb dopatruje się popchnięcia i pociągnięcia, czyli wydarzeń, które w każdym spotkaniu dzieją się niemalże co akcję. Tak samo wygląda to w europejskich pucharach, tylko że wówczas komunikaty publikuje UEFA. To wszystko rodzi teorie spiskowe i nie ma co się dziwić.
W. Komarnicki: "Nie chcę mówić o kulisach, bo się wstydzę, ale tak było"