Z Anglikami wiąże się ciekawa historia. Mianowicie nie jeździli na pierwsze mistrzostwa świata, ponieważ uważali, że to oczywiste, że są najlepsi na świecie i nie muszą nikomu tego udowadniać.
Właściwie w każdym ich meczu widzę taki mental. W eliminacjach zazwyczaj to wystarcza do kompletu lub prawie kompletu punktów, ale na samym turnieju zawsze znajdzie się mecz, w którym różnica umiejętności nie wystarcza i trzeba coś wyszarpać charakterem i gryzieniem trawy. Ostatnie lata w turniejach mieli ciekawsze, ale ciągle czegoś brakuje. Moim zdaniem właśnie mentalu i charakteru.
PS: ja mundial we Francji pamiętam jak przez mgłę, miałem 5 lat i pamiętam tylko, że płakałem po finale i od tamtej pory kocham Brazylię i nienawidzę Francji. Euro 2000 już w pełni świadomie ;)
Inne sporty
Re: Inne sporty
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!