GTÅ» GrudziÄ…dz - TÅ» Motor Lublin

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3939
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

#526 Postautor: Łoptymista » 18 kwietnia 2006, o 10:18

rob7 pisze:... a niechciany Piszcz w Anglii całkiem, całkiem może pora się z nim przeprosić


Piszcz jest niechciany tylko dlatego, że sam długo odstawiał w Lublinie wiochę. Ludzie nie wariujmy i nie popadajmy ze skrajności w skrajność.
A co do naszych emerytów... Miałem obawy co do ich przegotowania kondycyjnego w czasie zimy (ale przecież prpofesjonaliści wiedzą sami jak sie trenować). Solidnie wkurzył mnie brak treniongów przed meczem z GTŻ. Skoro wszyscy wiedzieli, że naszym brakuje objezdzenia to te kilkanascie/dziesiat kolek nawet na innej nawierzchni pewno by im nie zaszkodzilo. Trenowal Grudziadz a nasi malowali pisanki. Wynik zmamy.

W zwiazku z tym chcialem dowiedziec sie o to od kiedy zaczyna sie zgrupowanie przed meczem z Gnieznem? Sa na forum jacys dobrze poinformowani?

Czarek
Trener
Posty: 5676
Rejestracja: 16 marca 2004, o 10:50

#527 Postautor: Czarek » 18 kwietnia 2006, o 10:25

Treningi to chyba oczywista sprawa (choć przed meczem z GKŻ nie dla wszystkich). Ja będę zdziwiony gdy kierownictwo nie zorganizuje żadnego sparingu w tym tygodniu i nie zaprosi Pavlica.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.

ermen
Zawodowiec
Posty: 1285
Rejestracja: 2 lipca 2004, o 10:39

#528 Postautor: ermen » 18 kwietnia 2006, o 10:45

Nie najgorsza jest porażka w Grudziądzu, bo to tylko sport i ktoś wygrać musi. Najgorszy jest styl tej porażki, co niemiłosiernie klub odczuje juz niebawem w budżecie. Co mogło spowadzić ludzi na stadion w większej liczbie? Tylko wyniki i szanse, choćby iluzoryczne zważywszy na składy ZG i Ostrowa, na awans. Już na początku sezony jesteśmy ze złudzeń wyleczeni i to przez kogo? "Super gwiazdy" grudziądzkie z Panną i Krzyżakiem na czele. Nie mamy składu na walkę o awans.... Taka jest gorzka prawda.
Osobna sprawa to kontuzje, które stały się zmorą TŻ od kilku lat. Brak słów, ale na to nie ma rady...
Każdemu jego Everest...