wywiad z B.Kasińskim
Klub spodziewał się chyba lepszej frekwencji. Miało być 8 tysięcy osób na każdym meczu...
-Tragedii nie ma, bo powiem szczerze, myślałem, że będzie nawet gorzej. Wiadomo, nic nie ujmując rywalowi, to nie jest znana drużyna. Mimo wszystko cieszę się, że kibice przyszli. Należy cieszyć się, że zapotrzebowanie na dobry żużel w Lublinie jest ogromne. Zapraszam wszystkich kibiców, przyprowadźcie znajomych. Interesuje nas awans do ekstraligi i postaramy się udowodnić w każdym meczu, że tak jest. Nie ma miejsca na zabawę.
Źródło Lubelski Sport Express
Kasiński bedąc gościem magazynu spotowego na tvp3 był raczej rozczarowany frekwencją, i mówił ze spodziewał sie większej liczby kibiców.
Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Wypowiedzi po meczu z Krosnem - Dziennik Wschodni:
Andreas Messing, zawodnik TÅ» Sipma
- Nie czujÄ™ siÄ™ najlepiej. Nie tak sobie wyobrażaÅ‚em poczÄ…tek moich startów w Polsce. Nie wiem dokÅ‚adnie ile bÄ™dÄ™ pauzowaÅ‚. Z tego, co usÅ‚yszaÅ‚em od lekarzy, to minimum cztery tygodnie. Jutro jadÄ™ do Gdyni, a stamtÄ…d do Szwecji. ZasiÄ™gnÄ™ opinii tamtejszych lekarzy. Niewykluczone, że poddam siÄ™ operacji laserowej gdzieÅ› w Anglii, gdyż sÄ… tam najlepsi specjaliÅ›ci. ChcÄ™ jak najszybciej wrócić na tor. •
Robert Wradzała, żużlowiec KSŻ Krosno
- Dzisiejszy mecz nie bÄ™dzie wykÅ‚adnikiem tego, w jakiej formie jest nasz zespół. To dopiero poczÄ…tek rozgrywek, wiÄ™kszość z naszych zawodników nie miaÅ‚a możliwoÅ›ci solidnego potrenowania. SprzÄ™towo także jest jeszcze wiele do wyregulowania. JeÅ›li chodzi o lubelskÄ… drużynÄ™, to nie da siÄ™ ukryć, że jest to mocny zespół. MyÅ›lÄ™, że obok Zielonej Góry i Ostrowa jeden z najsilniejszych w I lidze. •
Bohumil Brhel, obcokrajowiec TÅ» Sipma
- Jestem trochÄ™ zmÄ™czony, ale również cieszÄ™ siÄ™, że po kontuzji nie ma już Å›ladu. Ogólnie jestem zadowolony z dzisiejszego wystÄ™pu. Lublin to bardzo silny zespół i myÅ›lÄ™, że mamy szanse wygrywać wiele spotkaÅ„. Wszystko w tym sezonie jest dla mnie nowe. Nowy klub, nowe maszyny... Ten rok jest pierwszym, w którym Å›cigam siÄ™ na GM-ach. Jak na razie jestem z nich zadowolony. •
Maciej Michaluk, lubelski młodzieżowiec
- Niestety, mój debiut wypadÅ‚ sÅ‚abo. MyÅ›laÅ‚em, że uda mi siÄ™ zdobyć przynajmniej jeden punkt. W jednym z biegów, przy wejÅ›ciu w Å‚uk, po prostu zgasÅ‚ mi motocykl, dlatego upadÅ‚em na tor. BÄ™dÄ™ musiaÅ‚ popracować trochÄ™ nad przygotowaniem sprzÄ™tu. •
Andreas Messing, zawodnik TÅ» Sipma
- Nie czujÄ™ siÄ™ najlepiej. Nie tak sobie wyobrażaÅ‚em poczÄ…tek moich startów w Polsce. Nie wiem dokÅ‚adnie ile bÄ™dÄ™ pauzowaÅ‚. Z tego, co usÅ‚yszaÅ‚em od lekarzy, to minimum cztery tygodnie. Jutro jadÄ™ do Gdyni, a stamtÄ…d do Szwecji. ZasiÄ™gnÄ™ opinii tamtejszych lekarzy. Niewykluczone, że poddam siÄ™ operacji laserowej gdzieÅ› w Anglii, gdyż sÄ… tam najlepsi specjaliÅ›ci. ChcÄ™ jak najszybciej wrócić na tor. •
Robert Wradzała, żużlowiec KSŻ Krosno
- Dzisiejszy mecz nie bÄ™dzie wykÅ‚adnikiem tego, w jakiej formie jest nasz zespół. To dopiero poczÄ…tek rozgrywek, wiÄ™kszość z naszych zawodników nie miaÅ‚a możliwoÅ›ci solidnego potrenowania. SprzÄ™towo także jest jeszcze wiele do wyregulowania. JeÅ›li chodzi o lubelskÄ… drużynÄ™, to nie da siÄ™ ukryć, że jest to mocny zespół. MyÅ›lÄ™, że obok Zielonej Góry i Ostrowa jeden z najsilniejszych w I lidze. •
Bohumil Brhel, obcokrajowiec TÅ» Sipma
- Jestem trochÄ™ zmÄ™czony, ale również cieszÄ™ siÄ™, że po kontuzji nie ma już Å›ladu. Ogólnie jestem zadowolony z dzisiejszego wystÄ™pu. Lublin to bardzo silny zespół i myÅ›lÄ™, że mamy szanse wygrywać wiele spotkaÅ„. Wszystko w tym sezonie jest dla mnie nowe. Nowy klub, nowe maszyny... Ten rok jest pierwszym, w którym Å›cigam siÄ™ na GM-ach. Jak na razie jestem z nich zadowolony. •
Maciej Michaluk, lubelski młodzieżowiec
- Niestety, mój debiut wypadÅ‚ sÅ‚abo. MyÅ›laÅ‚em, że uda mi siÄ™ zdobyć przynajmniej jeden punkt. W jednym z biegów, przy wejÅ›ciu w Å‚uk, po prostu zgasÅ‚ mi motocykl, dlatego upadÅ‚em na tor. BÄ™dÄ™ musiaÅ‚ popracować trochÄ™ nad przygotowaniem sprzÄ™tu. •
-
Speedway Fan
- Senior
- Posty: 864
- Rejestracja: 19 marca 2004, o 14:38
- Lokalizacja: Lublin
-
hayabusarider
Jeśli to prawda z Kanppem, no to Kasiński niezłą świnię mu podsunął!!.
Ja wieże że Knapp zrobił, Wszystko żeby tylko jechać w Grudziądzu!!!
Czyżby dyr. był w zmowie ze Świstem??
Żeby tylko nie było ząb za ząb, bo w końcu całkowiecie Knappa odsunie od składu na takich zasadach jak jest teraz Jeleniewski.
Moim zdaniem to Knapp oraz Jeleniewski powinni udowodnić Kasińskiemu że są przydatni na torze, a nie na ławce rezerwowych.
Ja wieże że Knapp zrobił, Wszystko żeby tylko jechać w Grudziądzu!!!
Czyżby dyr. był w zmowie ze Świstem??
Żeby tylko nie było ząb za ząb, bo w końcu całkowiecie Knappa odsunie od składu na takich zasadach jak jest teraz Jeleniewski.
Moim zdaniem to Knapp oraz Jeleniewski powinni udowodnić Kasińskiemu że są przydatni na torze, a nie na ławce rezerwowych.
-
hayabusarider
piotr76 pisze:Powiem to co mówiłem w autokarze ... Świst jeśli nie pojechałby w Grudziądzu pewnie "strzeliłby focha" więc Kasie zostało jedyne wyjście posadzić Knappa na ławce ...
Pozdrawiam
Piotrek
A Knapp to nie czuje siÄ™ oszukany!!!????
Grzes nie jest pieniaczem i "cwaniakiem" tak jak Åšwist,
no ale żeby Kasiński bał się Śwista czy jego reakcji to nie przypuszczałem.
Akurat kto jak kto, ale Knapp nigdy sobie w kulki nie leciał i żetelnie podchodził do swoich obowiązków. On jest więc dla mnie jak najbardziej wiarygodny.
Kasiński z kolei na własne życzenie znalazł się między młotem a kowadłem. Trzeba było dać Świstowi jechać swoje biegi z Krosnem i gorszego z dwójki Świest-Knapp można by wtedy bez żadnych niedomówień odsunąć od składu. Szkoda było kasy dla Śwista na punkty i ponownie okazało się, że chytry dwa razy traci. Szkoda, że straciliśmy na tym przy okazji i my, a przede wszystkim ludzie, którzy zapieprzali po polskich 'autostradach' tyle kilometrów żeby oglądać mecz w Grudziądzu.
Kasiński z kolei na własne życzenie znalazł się między młotem a kowadłem. Trzeba było dać Świstowi jechać swoje biegi z Krosnem i gorszego z dwójki Świest-Knapp można by wtedy bez żadnych niedomówień odsunąć od składu. Szkoda było kasy dla Śwista na punkty i ponownie okazało się, że chytry dwa razy traci. Szkoda, że straciliśmy na tym przy okazji i my, a przede wszystkim ludzie, którzy zapieprzali po polskich 'autostradach' tyle kilometrów żeby oglądać mecz w Grudziądzu.
Tydzien przed meczem w Grudziadzu napisalem ze tak bedzie: odsuniety Swist bedzie sie awanturowal, ze z Krosnem pojechal jeden bieg mniej wiec zdobyl mniej punktow, odsuniety Knapp bedzie mial zal, ze z Krosnem tych punktow zdobyl wiecej a nie pojechal w meczu na swoim torze. A ze obaj w pierwszym meczu sezonu zaprezentowali sie slabo - zasadne bylo odsuniecie od meczu ich obu i zaden nie poczulby sie pokrzywdzony. A w meczu pojechalby Norris - troche skuteczniejszy na wyspach od Watta i duzo bardziej doswiadczony. A tak mamy pierwsza porazke na koncie, pierwsze zgrzyty w druzynie (na razie na linii Grzecho-Kasa) i pierwsze podzialy na linii Polacy-obcokrajowcy (tak odczytuje wypowiedz Rempaly).
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
BOHATER MECZU
Będę jeszcze lepszy
Rozmowa z Danielem Jeleniewskim, bohaterem wczorajszego meczu.
* Grzegorz Kotyłło: Pojechał Pan znakomity mecz. Jak wrażenia?
Daniel Jeleniewski: Moje przygotowania trwaÅ‚y przez całą zimÄ™. Bardzo intensywnie pracowaÅ‚em nad kondycjÄ… fizycznÄ… i sprzÄ™tem. Dlatego taka postawa nie jest dla mnie zaskoczeniem. Już na treningach, kiedy udaÅ‚o mi siÄ™ spasować z torem, czuÅ‚em, że jestem bardzo mocny. MiaÅ‚em tylko „pod górÄ™” od meczu w GrudziÄ…dzu. Jest tak, że nie wiadomo kiedy pojadÄ™, a to nie sprzyja nastawieniu psychicznemu.
* Może bierze się to z opinii, że Daniel Jeleniewski to zawodnik włas- nego toru.
Czas najwyższy zaprzeczyć takiej tezie. W ubiegłych latach kilka razy pokazałem, że potrafię być skuteczny także na wyjazdach. To, czego mi brakuje, to doświadczenia zbierane na innych torach. Ale chcę to zmienić. Mogę zapewnić kibiców, że dzisiejszy mecz to nie jest wszystko, na co mnie stać. Będę jeszcze mocniejszy.
* Początek meczu był nerwowy. Czy obawialiście się o końcowy wynik?
Raczej nie. Gniezno nie postawiło nam zbyt wygórowanych warunków. Z pewnością trudniej będzie z Ostrowem czy Zieloną Górą.
Będę jeszcze lepszy
Rozmowa z Danielem Jeleniewskim, bohaterem wczorajszego meczu.
* Grzegorz Kotyłło: Pojechał Pan znakomity mecz. Jak wrażenia?
Daniel Jeleniewski: Moje przygotowania trwaÅ‚y przez całą zimÄ™. Bardzo intensywnie pracowaÅ‚em nad kondycjÄ… fizycznÄ… i sprzÄ™tem. Dlatego taka postawa nie jest dla mnie zaskoczeniem. Już na treningach, kiedy udaÅ‚o mi siÄ™ spasować z torem, czuÅ‚em, że jestem bardzo mocny. MiaÅ‚em tylko „pod górÄ™” od meczu w GrudziÄ…dzu. Jest tak, że nie wiadomo kiedy pojadÄ™, a to nie sprzyja nastawieniu psychicznemu.
* Może bierze się to z opinii, że Daniel Jeleniewski to zawodnik włas- nego toru.
Czas najwyższy zaprzeczyć takiej tezie. W ubiegłych latach kilka razy pokazałem, że potrafię być skuteczny także na wyjazdach. To, czego mi brakuje, to doświadczenia zbierane na innych torach. Ale chcę to zmienić. Mogę zapewnić kibiców, że dzisiejszy mecz to nie jest wszystko, na co mnie stać. Będę jeszcze mocniejszy.
* Początek meczu był nerwowy. Czy obawialiście się o końcowy wynik?
Raczej nie. Gniezno nie postawiło nam zbyt wygórowanych warunków. Z pewnością trudniej będzie z Ostrowem czy Zieloną Górą.



