Pozaligowe występy lubelskich zawodników

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Czarek
Trener
Posty: 5676
Rejestracja: 16 marca 2004, o 10:50

#251 Postautor: Czarek » 18 maja 2006, o 21:35

Jeśli doszło tutaj do odmowy występu w barwach drużyny to zawodnik powinien zostać zdyskwalifikowany do końca sezonu. Nie chce jeździć w Lublinie to niech przynajmniej ma sezon z głowy.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.

Awatar użytkownika
neir1
Szkółkowicz
Posty: 297
Rejestracja: 11 marca 2005, o 22:55
Lokalizacja: LUBLIN_RUTA:D

#252 Postautor: neir1 » 18 maja 2006, o 21:37

wydaje mi sie ze sam zawodnik pewni chce ale niespelniona ambicja taty wziela gore
"I tak pojdziesz do piekla wszyscy pojdziecie do piekla hahahahahahah ;)"

Shack
Administrator
Posty: 1828
Rejestracja: 10 sierpnia 2002, o 20:45
Lokalizacja: Lublin

#253 Postautor: Shack » 18 maja 2006, o 21:53

no tak najwiecej internetowych kibiców :) jak zwykle hayabusa najwiekszy znawca speedwaya dorzucil pare proroczych słów ;]

co do zawodów:

zaczne od wystepu Polaka, dlatego że nie ma co komentować. Chłopak jeździ tragicznie, na starcie puszcza sprzegło jak reszta już jest metr z przodu. Ma za dobry motocykl na swoje umiejętności.

Jeśli chodzi o Maćka, to przez tydzień treningów u Jacka Rempały w Tarnowie zrobił postęp wiekszy niż przez 2 ostatnie lata jazdy w Lublinie. Pierwszy bieg faktycznie nie wyszedł, choć moment startowy miał najlepszy ze wszystkich zawodników. Postawiło go i zaliczył świece. Troche obił żebra i plecy. No i troche pokiereszował tył mocotykla. Motocykl dało się poskładać bo jechał dopiero w 8 biegu. Na starcie staneli Miesiac, Ciesielski i Michaluk. Start wygrany zdecydowanie przez Maćka. Wyniosł się pod bande i przyblokował Miesiąca. Miesiąc mija go na prostej (bardzo szybka fura). Maciek nadal na drugim miejscu przed Ciesielskim. Wchodzi troche źle w łuk i wynosi go pod samą bande przy wyjściu. Mało nie zakończyło się to upadkiem. Mija go Ciesielski. Maciek ma problemy na ppierwszym łuku drugiego okrążenia i zalicza defekt. Po zjechaniu mówił, że źle dobrał przełożenia i nie mogł się składać w łukach. Kolejny bieg i na starcie stają Hlib, Karpov i Bęben. Maciek przegrywa start minimalnie tylko z Hlibem. Jedzie przed Karpovem i Bębnem. Na drugim łuku znów popełnia ten sam błąd i wchodzi za wąsko. Tym razem przy wyjściu dmuchana banda wciaga motocykl i Maciek leci przez kierownice. Mocno się potłukł. Troche przekosił motocykl i nie było sensu aby ryzykowac dalsza jazde.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4931
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24