Pozaligowe występy lubelskich zawodników
no tak najwiecej internetowych kibiców
jak zwykle hayabusa najwiekszy znawca speedwaya dorzucil pare proroczych słów ;]
co do zawodów:
zaczne od wystepu Polaka, dlatego że nie ma co komentować. Chłopak jeździ tragicznie, na starcie puszcza sprzegło jak reszta już jest metr z przodu. Ma za dobry motocykl na swoje umiejętności.
Jeśli chodzi o Maćka, to przez tydzień treningów u Jacka Rempały w Tarnowie zrobił postęp wiekszy niż przez 2 ostatnie lata jazdy w Lublinie. Pierwszy bieg faktycznie nie wyszedł, choć moment startowy miał najlepszy ze wszystkich zawodników. Postawiło go i zaliczył świece. Troche obił żebra i plecy. No i troche pokiereszował tył mocotykla. Motocykl dało się poskładać bo jechał dopiero w 8 biegu. Na starcie staneli Miesiac, Ciesielski i Michaluk. Start wygrany zdecydowanie przez Maćka. Wyniosł się pod bande i przyblokował Miesiąca. Miesiąc mija go na prostej (bardzo szybka fura). Maciek nadal na drugim miejscu przed Ciesielskim. Wchodzi troche źle w łuk i wynosi go pod samą bande przy wyjściu. Mało nie zakończyło się to upadkiem. Mija go Ciesielski. Maciek ma problemy na ppierwszym łuku drugiego okrążenia i zalicza defekt. Po zjechaniu mówił, że źle dobrał przełożenia i nie mogł się składać w łukach. Kolejny bieg i na starcie stają Hlib, Karpov i Bęben. Maciek przegrywa start minimalnie tylko z Hlibem. Jedzie przed Karpovem i Bębnem. Na drugim łuku znów popełnia ten sam błąd i wchodzi za wąsko. Tym razem przy wyjściu dmuchana banda wciaga motocykl i Maciek leci przez kierownice. Mocno się potłukł. Troche przekosił motocykl i nie było sensu aby ryzykowac dalsza jazde.
co do zawodów:
zaczne od wystepu Polaka, dlatego że nie ma co komentować. Chłopak jeździ tragicznie, na starcie puszcza sprzegło jak reszta już jest metr z przodu. Ma za dobry motocykl na swoje umiejętności.
Jeśli chodzi o Maćka, to przez tydzień treningów u Jacka Rempały w Tarnowie zrobił postęp wiekszy niż przez 2 ostatnie lata jazdy w Lublinie. Pierwszy bieg faktycznie nie wyszedł, choć moment startowy miał najlepszy ze wszystkich zawodników. Postawiło go i zaliczył świece. Troche obił żebra i plecy. No i troche pokiereszował tył mocotykla. Motocykl dało się poskładać bo jechał dopiero w 8 biegu. Na starcie staneli Miesiac, Ciesielski i Michaluk. Start wygrany zdecydowanie przez Maćka. Wyniosł się pod bande i przyblokował Miesiąca. Miesiąc mija go na prostej (bardzo szybka fura). Maciek nadal na drugim miejscu przed Ciesielskim. Wchodzi troche źle w łuk i wynosi go pod samą bande przy wyjściu. Mało nie zakończyło się to upadkiem. Mija go Ciesielski. Maciek ma problemy na ppierwszym łuku drugiego okrążenia i zalicza defekt. Po zjechaniu mówił, że źle dobrał przełożenia i nie mogł się składać w łukach. Kolejny bieg i na starcie stają Hlib, Karpov i Bęben. Maciek przegrywa start minimalnie tylko z Hlibem. Jedzie przed Karpovem i Bębnem. Na drugim łuku znów popełnia ten sam błąd i wchodzi za wąsko. Tym razem przy wyjściu dmuchana banda wciaga motocykl i Maciek leci przez kierownice. Mocno się potłukł. Troche przekosił motocykl i nie było sensu aby ryzykowac dalsza jazde.