Piotr Świst (TŻ Lublin) IX miejsce, 8 punktów
W jednym biegu Dobrucki wsadził mnie w płot i musiałem przymknąć gaz. Przyjechałem trzeci, a już punkcik, może nawet dwa więcej by były. W ostatnim biegu trafiłem to najgorsze trzecie pole, które było najbardziej twarde. Od razu zostałem ze startu, a na dystansie mijanek nie było, chyba że kogoś porwało, bo dziury straszne. Było dobrze, ale skończyło się nieciekawie. Trenowałem na tym torze w ubiegły piątek, również z myślą o tych zawodach, ale też dlatego, że nie mam gdzie pojeździć. Trenuję tam, gdzie mi pozwolą, gdzie są normalni ludzie.
..."normalni ludzie"... hmm?