Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
VWmaniak

#751 Postautor: VWmaniak » 31 maja 2006, o 13:25

Dudi pisze:Ambitnych, odważnych i walecznych pełno na cmentarzach...

Maminsynki są nie wskazani do wykonywania zawodu żużlowca.
Niech Nasi emeryci zmienią dyscyplinę na szachy, to co najwyżej nadgarstki sobie nadwyrężą.
Taki Tomicek czy Walasek czy inny potrafi i nie boi się jechać po zwycięstwo dla swej drużyny i nie powiesz że wolisz bezbarwnych zawodników oglądać i mieć kolejny sezon zmarnowany przez takich.
W przyszłym sezonie jakbyśmy mieli np.Joonasa, Walaska, Tomicka, Messinga i Knappa to i frekwencja niedzielnych kibiców byłaby wysoka, ponieważ takich zawodników walecznych od startu do mety chcą ludzie oglądać.

rob7
Senior
Posty: 896
Rejestracja: 12 sierpnia 2004, o 17:35

#752 Postautor: rob7 » 31 maja 2006, o 13:33

VWmaniak pisze:
Gelo pisze:Ale żeby było na temat - nie sądzę żeby Świst cieszył się z tego że nie pobrudził kevlaru. To jest jego zawód - nie jedzie, a więc nie zarabia. Mówi bardzo mądrą rzecz, której niestety nie ma w dzisiejszej kurierowej rozmowie, czego bardzo żałuję. Pan Piotr twierdzi, że nasz tor nie nadaje się do jazdy i że od początku sezonu zawodnicy nie mogą doprosić się równiarki. Rzecz w tym, że jest w klubie grono osób (nie precyzuje o kogo chodzi), któremu zależy na tym, żeby tor był dziurawy, wręcz cieszą się jak ktoś sie przewróci. Swist mówi, że on lubi jazdę w kontakcie, może "wejść pod zawodnika" lub pojechac krótko za jego kołem - ale musi mieć pewność, że będzie to bezpieczne. Tak myślą też inni zawodnicy, co ma wpływ na jakosc widowiska. Nasz tor wypacza sens speedwaya. Twisty sądzi, że jezeli tor nie będzie normalny - na batach od Zielonej sie nie skończy.

To jest tylko wymówka pseudo zawodowca. Świst chce bezpiecznie przejeżdzić sezon i coś tam do portfela wrzucić , bo "emerytura" już blisko.Fakt iż równy tor to bezpieczeństwo. Ale wielu zawodnikom to nie przeszkadza i nie szukają wymówek w stanie toru (vide np.Walasek, Tomicek, Knapp). "...dobry koń i po błocie pójdzie..." ;-)
Także potrzeba nam na przyszłość zawodników profesjonalnych, ambitnych, odważnych i walecznych. A niestety emeryci tego do tej pory nie pokazali.


ambicja i odwaga nie koniecznie idą z profesjonalizmem, żużel to jednak składowa trzech elementów; zawodnik, sprzęt i tor i oczywiście można zatrudnić "młode wilki" i niech jadą po dziurach moze wygrają moze przegrają ale emocji będzie co nie miara ale jeśli zatrudnia się zawodników u "schyłku kariery" to tor trzeba przygotować pod ich doświadczenie, technikę jazdy wówczas po ewentualnie wygranym starcie jest szansa na wygrywanie biegów, myślę że Kasiński się w tym wszystkim pogubił ...
a tak między nami najlepiej na tym wyszedł Piotrek pewnie na tym torze też by wiele nie zdobył ale zawsze pozostaje pytanie co by było gdyby było

VWmaniak

#753 Postautor: VWmaniak » 31 maja 2006, o 13:47

Najgorsi są kibice chorągiewki, i tacy którzy myślą że nazwiska
z "emeryturÄ…" coÅ› tam w tegorocznej silnej 1-lidze zwojujÄ….
I stawiają sprawę tak : "emeryt" = młody. A to niestety wielki błąd.
Doświadczenie i rutyna to nie wszystko,tym się niestety nie zwycięża biegów i serc kibiców. Świat żużlowy należy do młodym pokoleniem, pogódźcie się z tym.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15823
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#754 Postautor: Gelo » 31 maja 2006, o 13:47

Wspólnymi siłami doszliśmy z Gawrzykiem kto jest w jego avatarze - w żółtym - Kyle Legault z Sheffield, a niebieskim na 90% David McAllan (10% na Księżaka).Co do Śwista - rozumiem kibicostwo - ale dziwić się że żużlowiec chce się ścigać bezpiecznie? To jakieśchyba nieporozumienie. Bezpieczne ściganie się to nie to samo co jazda zachowawcza. Akurat o Śwista nie ma podstaw się tu obawiać - chłop do tchórzliwych nie należy. A jeżeli już poruszamy kwestię zależności wieku i jazdy po dziurach - to polecam uwadze jazdę Jeleniewskiego. Niby młody, niby przepracowana zima, a przez pół okrążenia Lindgren doszedł go jak chciał, chociaż miał ogromną stratę. I odwrotnie - dziadek Huszcza do tej pory uważany jest za jednego z najsilniejszych ludzi w całej lidze.
VW maniak - co za bzdury wypisujesz? Gdzie ty masz to młode pokolenie do którego należy żużel? Młodzi nie liczą się na żadnym polu - czy to krajowego czy światowego żużla. Od lat na topie są te same nazwiska. Jak ktoś tego nie widzi to powinien udać się do okulisty. Aha - moze to maniactwo w stosunku do niewłasciwej marki tak rzuca się na oczy ;) Może się przerzuć na jedynie słuszne auta japońskie - wzrok Ci się polepszy .
Ostatnio zmieniony 31 maja 2006, o 13:51 przez Gelo, łącznie zmieniany 1 raz.

Sober
Senior
Posty: 659
Rejestracja: 4 kwietnia 2004, o 12:03
Lokalizacja: Lublin

#756 Postautor: Sober » 31 maja 2006, o 15:25

Gelo pisze:Co do Śwista - rozumiem kibicostwo - ale dziwić się że żużlowiec chce się ścigać bezpiecznie? To jakieśchyba nieporozumienie. Bezpieczne ściganie się to nie to samo co jazda zachowawcza. Akurat o Śwista nie ma podstaw się tu obawiać - chłop do tchórzliwych nie należy.

oj Gelu, Gelu...
Przecież gołym okiem widać, że grupka zawodników z naszej drużyny (ze Świstem na czele) po prostu wymięka, boi się. Młodzi i ambitni nie boją się walczyć i udowadniają to na każdym torze. Świst był klasowym zawodnikiem - dzisiaj jest przeciętnym pierwszoligowcem z beznadziejnym sprzętem i kondycją. Dlaczego podczas baraży, gdzie tor był bardzo śliski i niebezpieczny - nie bał się walczyć? Nie te lata, nie te chęci i nie ta kasa. I śmieszne są te jego wymówki, że nasz tor jest dziurawy. Po jego wypowiedzi można dojść do wniosku, że wszędzie jest niebezpiecznie, bo gdzie w tym sezonie nie bał się walczyć?

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15823
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#757 Postautor: Gelo » 31 maja 2006, o 15:59

oj Gelu, Gelu...
Przecież gołym okiem widać, że grupka zawodników z naszej drużyny (ze Świstem na czele) po prostu wymięka, boi się.

A to dziwne - ja tego nie widzę - wszytsko mogę mu zarzucić, ale nie to że jezdzi zachowawczo. Sugeruję, zebyś powiedział Świstowi w oczy przy najbliższym treningu - widać gołym okiem, że Pan się boi. Mam nadzieję, że w przeciwienstwie do Śwista - bedziesz miał odwagę. To tylko słowa.

meridol

#758 Postautor: meridol » 31 maja 2006, o 16:02

ale to nie jest kwestia tego czy sie boi czy nie!!! gdyby sie bal to by na zuzlu nie jezdzil. to jest kwestia wieku, kondycji, walecznosci, zaangazowania ale nie odwagi. nie wiem jak mozna takie bzdury pisac?
nie udowodnimy sobie jak by pojechal Swist choc ja jestem mocno przekonany ze nie zrobil by wiecej punktow co reszta gwiazd.

Sztyvny
Szkółkowicz
Posty: 264
Rejestracja: 3 maja 2004, o 14:54
Lokalizacja: Lublin

#759 Postautor: Sztyvny » 31 maja 2006, o 16:15

Nie bede sie wypowiadal czy Swist sie boi, czy jezdzi asekuracyjnie, itd.
Z jego wypowiedzi bardzo latwo jednak wywnioskowac 1 rzecz. Skoro facet sam mowi, ze "kolega z pary" raz go praktycznie wywrocil a potem zajechal droge (a i chocby w ostatnim meczu nie zabraklo sytuacji gdy jeden z naszych wywozil drugiego w bande) to swiadczy to tylko o jednym. BRAKU TRENINGOW. To prowadzi do braku zrozumienia na torze, braku zgrania (pomijam inne minusy). Panowie to, ze jestescie uznanymi gwiazdami nie zwalnia was z obowiazku trenowania. Obecnie mamy zlepek indywidualnosci a nie druzyne. I nic nie zalatwia indywidualne traningi. Zespol powinien trenowac razem, trenowac rozegranie lukow, zachowanie na torze, itd. Innaczej nigdy nie bedzie mozna powiedziec o druzynie, bo nawet najszczersze checi nie zastapia tego co sie wypracowuje na treningach.

meridol