Piotr Świst
Torsen pisze:Tu wszyscy, jak jeden mąż, wiedzą dobrze, że Świst umie jeździć. Nikt nie wątpi w jego umiejętności, a zatem radykalna odmiana nie powinna stanowić zaskoczenia. Pytanie, czy jedna strona chce jeszcze rozmawiać z drugą. I czy można jeszcze mieć nadzieję na tę odmianę.
Można - z lubelskiego lekkoducha Śledzia dało się zrobić w Rzeszowie żużlowca, to i Świstowi można przypomnieć, że jest żużlowcem a nie gołębiarzem. Trzeba tylko wiedzieć jak to zrobić.
Uważam, że po pierwsze, się obraził, a po drugie dobrze wie, że z takim przygotowaniem do sezonu, jakie poczynił, mógłby się tylko jeszcze bardziej skompromitować. Ma więc satysfakcję, że osłabia zespół, który go obraził, a jednocześnie unika kompromitacji i niepotrzebnych wydatków (bo na zarobki nie mógłby pewnie liczyć z tak mizernymi wynikami).
Taka mała spiskowa teoria, której nota bene, w odniesieniu do dziejów w ogólności, nie wyznaję
Taka mała spiskowa teoria, której nota bene, w odniesieniu do dziejów w ogólności, nie wyznaję
