Liga Brytyjska 2007

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8834
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

#501 Postautor: Cooper » 19 marca 2007, o 23:39

Gawrzyk pisze:oni wszyscy w jednej chatce


Ehh, Ci Polacy w Anglii 8) :lol: :wink: Byle taniej 8)
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
Cz@rek
Trener
Posty: 2870
Rejestracja: 16 maja 2004, o 15:17
Lokalizacja: lublin

#502 Postautor: Cz@rek » 19 marca 2007, o 23:52

Gawrzyk pisze:bo sam przechodzilem tą ptasią grypę i dopiero dziś wróciłem do zdrowia.
Bartosz pewnie też rozsiewa zarazki, a mieszkając z Świdrem łatwo go zarazić i spadek formy gotowy :twisted: . A przecież reprezentuje w Anglii całą Polskę :wink:


Przedstawiłeś dobre argumenty,choć miałem przecieki że nie tylko
o reprezentowanie Polski chodzi 8) ale o tym sza...
nie chcę się wyrywać przed szereg bo przecieki nie zawsze bywają wiargodne 8) :wink:

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8834
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

#503 Postautor: Cooper » 19 marca 2007, o 23:54

Przeciez nie od dzis wiadomo, ze Piotr Åš. szuka klubu 8) :lol: :wink:
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
bartosch
Kadrowicz
Posty: 1552
Rejestracja: 27 marca 2003, o 15:43
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#504 Postautor: bartosch » 20 marca 2007, o 13:29

i ponownie ja... w chatce zostali juz tylko piotrek z mechanikiem, bo miedziak przyjechal prawie z cala rodzina a te wiktorianskie chaty nie sa na to przygotowane. protas wyladowal w poblizu oxfordu i tam bedzie stacjonowal. najpierw powroce do niedzielnego turnieju ermola i wystepu johno. okazalo sie, ze na poczatku bylo wszystko cacy. do turnieju glownego awansowal bez zadnych problemow, a pozniej... nad wolverhampton przeszla... sniezyca (zreszta bylem jej swiadkiem rowniez wczoraj w reading). wtedy wszelakie ustawienia wziely w leb i po trzech probach dal sobie spokoj. w polsce chyba juz sniegu nie zobacze, a szkoda bo chetnie pojezdzilbym na nartach :). generalnie johno to pozytywnie zakrecony gosc i wlasnie tak podchodzi do tegorocznego sezonu - optymistycznie (juz jest nas dwoch:) ). teraz reading... przyjezdzamy, a tu nagle jak nie zawieje jak nie zacznie padac biale z deszczem. zimno bardziej jak w kieleckim. bylo tak zimno, ze nawet ja mors ze wschodu musialem sobie kupic kurtke bulldogow. tor... od jakiegos czasu zauwazylem, ze w reading robia cholerny beton i tak bylo i tym razem. tylko, ze na gorze skaly byla warstwa blotka, ktora sprawiala problemy zawodnikom. ze startu trzeba bylo jechac na pol gwizdka, prawie jak na ice speedwayu (drabik by poszalal wczoraj :) ). pantery przegrywaly wiekszosc startow (poza andersenem, bo on akurat w reading wymiata). piotrek poprawnie, a pozniej dlugo dlugo nic... o tym co wyrabial dryml nawet nie bede mowil. w ekipie gospodarzy wszyscy prawie rowno, no moze poza samem, ktory sie mota. ladnie kolodziej, ktory nazbieral sporo bonusow. choc w 9 biegu tak wjechal piotrkowi przed kierownice, ze ten kiedy zamykal gaz malo sobie zebow lokciem nie wybil... na meczu nie moglo zabraknac najwierniejszego kibica panter tj... pieska tommiego. mimo trudnych warunkow bylo pare fajnych akcji ale to jeszcze nie bylo to. dzisiaj powinno byc bardziej ciekawie bo w peterborough jest przyczepnie, o ile pogoda nie pokrzyzuje planow. to tyle z bieguna zimna zwanego wyspami brytyjskimi (na meczu bylo 4 stopnie...) see you soon!
ps. gawron przypominam, ze laduje w czwartek ok. 20 to kupujcie gozdziki i fruuu kierunek okecie.
carpe diem!