Przeciez, na spotkaniu musi byc kworum, aby moc podejmowac decyzje co do stowarzyszenia, wyboru nowego prezesa etc. BEz odpowiedniej ilosc osob, to mogli conajwyzej wymienic poglady, bez wiazacych ustalen...
P.S. Przynajmniej tak swego czasu bylo w Grudziadzu
A gdyby zabrakło 2 osób też miałoby sie odbyć? Albo 3,4,5? Albo gdyby przyszła 1/4? A to może zrobić walne we 2 osoby z dajmy na to 50? Kworum to kworum, święta liczba, przy której braku nic nie można zrobić, czy brakuje 1 osoby czy 100.
A tak wracając do tematu, to prawdę mówiąc "ja wiedziałem, że tak będzie". Dalej bez zmian, na następnym walnym nawet jak się kworum uda zebrać, to nie będzie chętnych do władz i nasz Harry dalej musi sam ciągnąć ten wózek (nie żebym marudził z tego powodu).
Dodam jako ciekawostke że ta jedna osoba też dotarła,ale pół godz.po czasie A jeśli chodzi o pana Wojciechowskiego to oczywiste że był.Jest jednym z najbardziej zaangażowanych osób w TŻ i naprawde człowiek się stara i nie robi tego dla poklasku, ale dlatego że chce naprawdę pomóc.
Jedyny chyba plus z tego, że można na czas wysłać zaproszenia na nowy termin do osób, którym nie dostarczono ich na czas (jeśli tego nie zrobiono), albo zrobiono ciut za późno,co skoczyło się tzw. strzeleniem focha