Daniel Jeleniewski

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15823
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Daniel Jeleniewski

#976 Postautor: Gelo » 26 listopada 2007, o 20:55

Talib pisze:Co tak się niektórzy czepili tego Jeleniewskiego? No pojechał słabo na Łotwie, wszyscy pojechali żenująco słabo. I co dlatego Jeleń ma byc jedynym winnym spadku? O innych sugestiach między wierszami nie wspomnę. Nawet niektóre forumowe "autorytety" się w to włączyły. Jak czytam takie teksty to przychodzi mi do głowy, że jedyne czemu winny jest Daniel to temu, że za dobrze jeździł w tym sezonie. Gdyby nie to Lublin zajął by pewnie 8 miejsce i nie byłoby konieczności zdobywania awansu do II ligii w barażach z Łotyszami.


Ale po co gdybać - jezdził dobrze i mieliśmy szanse na utrzymanie. Nikt nie mowi, że jedynym winnym jest Daniel - i zgoda z Goblynem - na początku sezonu było wiadomo, że mamy słabych zawodników (poza Darkiem), którzy mogą wypalić, ale wcale nie muszą. Ale nie ma cudów - klub łapał w ostatnej chwili kogo popadnie, bo co lepsi już dawno byli podpisani - populistycznie przykrywajac to "ściąganiem lubelaków którzy będą umierać za swoje maisto". Kilku małolatów się podjarało, ale co z tego podjarania wynikło - każdy widzi - jesteśmy w II lidze. A do Daniela można mieć największe pretensje z prostego powodu - szlachectwo zobowiązuje. Jak się wygrywa z Holtą i Gollobem a potem nie można sobie poradzić z jakimś ruskim juniorem z II ligi - to coś chyba nie jest tak. Rozumiem, że Daniel nie jest pewnym zawodnikiem, rozumiem, że to czwarte moejsce to fuks ale jak się jest (jakby nie było) czwartym zawodnikiem w Polsce - nie można schodzić poniżej pewnego poziomu. A uciułanie punktów tylko dlatego, że wychrzanił się Paura jest po prostu kompromitacją. Kompromitacją na tyle dużą i brzemienną w skutkach, że aż podejrzaną. Stąd pewne domysły, moim zdaniem bardzo uzasadnione - na ktore zapewne nigdy nie będzie dowodów.

Awatar użytkownika
boxing
Trener
Posty: 2048
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Lokalizacja: Lublin

Re: Daniel Jeleniewski

#977 Postautor: boxing » 26 listopada 2007, o 22:05

Na Łotwie katastrofalny wynik - jak na klase rywala - wyjezdzil kazdy z naszych, wiec szczegolnie nie wyroznialbym nikogo, komu ten mecz "bardziej nie wyszedl". Moim bardzo subiektywnym i nie popartym zadnymi dowodami zdaniem duzo bardziej podejrzana jest postawa zuzlowca Nermarka w rewanzu. Na wlasny uzytek zyje ze swiadomoscia, ze gosc - zamiast wziac startowe i punktowe i narazac kosci - wzial sume porownywalna za "nie narazanie kosci/leczenie pachwiny". Zarobil pewnie tyle co mial zarobic. Roznica jest taka, ze niczym nie ryzykowal. Aaa, no i inny byl "pracodawca".
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!

szakes
Szkółkowicz
Posty: 217
Rejestracja: 19 marca 2006, o 15:02

Re: Daniel Jeleniewski

#979 Postautor: szakes » 27 listopada 2007, o 08:04

Gelo pisze: ... do Daniela można mieć największe pretensje z prostego powodu - szlachectwo zobowiązuje. Jak się wygrywa z Holtą i Gollobem a potem nie można sobie poradzić z jakimś ruskim juniorem z II ligi - to coś chyba nie jest tak. Rozumiem, że Daniel nie jest pewnym zawodnikiem, rozumiem, że to czwarte moejsce to fuks ale jak się jest (jakby nie było) czwartym zawodnikiem w Polsce - nie można schodzić poniżej pewnego poziomu. A uciułanie punktów tylko dlatego, że wychrzanił się Paura jest po prostu kompromitacją. ...
nikt nie jest dosklonaly i nieomylny
temat lotwy byl juz walkowany, ale widze ze niektorzy niemoga spac przez to i znowu wracaja do tego. daniel pojechal na lotwie slabo, ale kazdemu moze sie zdazyc. spojrzcie na caly sezon, kto ile punktow zdobyl dla lublina ? slabe wystepy daniela mozna policzyc na palcach u jednej reki. a gdyby truminski nie odp***dalal w grudziadzu i gdyby wtedy daniel wygral bieg nosilibyscie go na rekach ze uratowal lige, ale o to do seby niema nikt pretensji, ale jak juz ktos tu wspomnial niema co gdybac. trzeba bylo brac podczas sezonu zawodnikow zagranicznych (a nie w trakcie sezonu franciszka - pytanie po co ?) i zdobywac pkt w rundzie zasadniczej wtedy byc moze uniknelibysmy barazy i spadku. to teraz pewnie sie zacznie ze nie bylo kasy etc, jak nie bylo kasy to po chu** bylo wogole startowac ?
ludzie zejdzcie z daniela bo on naprawde wlozyl w ten sezon duzo pracy, a zwalanie calej winy jest bezsensu. znalezliscie sobie kozla ofiarnego bo niewyszedl mu mecz na lotwie, wine ponosza rowniez inni zawodnicy w mniejszym lub wiekszym stopniu i niezgodze sie ze glowym sprawca spadku jest daniel.
sting126 pisze: ... klub ma w dupie jego wychowanek (ktory cos temu klubowi zawdziecza) ...
sting slyszales kiedys zeby daniel cos takiego powiedzial ?