Gawrzyk pisze:harry pisze:major pisze:Ale żeby uzgadniać tak ważne decyzje dotyczące przyszłości klubu tylko poprzez kontakt mailowy, nie wiedząc z kim sie gada.... ciekawe profesjonalnie

A tobie to właściwie o co chodzi? Wziąłeś coś czy nie rozumiesz pisanego?
o Polsko
Klub nie rozmawial z Warta. Wielu zle zrozumialo ten post harrego.
1.Już na dwoje nie wróżyła. Sponsor nas wyrolował. W tym roku nie jedziemy.
2. A ten "sponsor" siedzi sobie spokojnie za biureczkiem w WARCIE i analizuje. Niestety jest tylko zwykłym urzędnikiem.
1. sponsor wyrolowal. i tyle.
2. "sponsor" to ten gostek ktory czasem pojawial sie na forum i prawil swoje madrosci. Kto czyta forum ten wie o co chodzi. Jeden z drugim nie ma nic wspolnego. I ten pierwszy nie jest WARTĄ, a której to pracuje pparyz czyli forumowy Piotr, posadzony o bycie "sponsorem".
Ktos zrozumiał prócz mnie?
Dlatego darujcie drogie Majory i inne swoje filozofie. Pokazcie jak sie robi, buduje stadiony, sciaga reklamodawcow itp. Teraz nikt nikogo nie goni, nie bedzie musial splacac starych dlugow etc...
Teraz mozna zaczac robic zuzel przez duze Ż.
Dokladnie wyjasnil to Pawel ...
WARTA w ktorej pracuje niema nic wspolnego z wycofaniem sie ze sponsorowania TZ poniewaz niebylo zadnych rozmow o sponsoringu i prosilbym aby nie robic "czarnego" PR tej firmie z tego powodu. Chocby dlatego ze moze to wplynac na to iz TZ czy jego nastepcy moze zaprzepascic mozliwosc wspolpracy w latach nastepnych ...Od Siebie :
Nie jestem "sponsorem z forum" nie bede udowadnial ze nie jestem wielbladem . Mimo wszystko czuje sie w obowiazku zdementowac ten fakt ! Ktos znajac moje nazwisko i imie (jesli ktos czytal forum to mogl taka wiedze miec) zalozyl sobie konto pod nickiem (pparyz) wysylajac swoje przemyslenia na temat lubelskiego zuzla i osob kierujacych. Przemyslenia te (mimo ze szanuje wolnosc wypowiedzi) stoja w zdecydowanej wiekszosci w sprzecznosci z tym co ja sam mysle na w/w tematy o czym mozecie przekonac sie czytajac napisane przezemnie posty ... Jestem czlowiekiem ktory nie wstydzi sie swoich pogladow i nie zaslania sie "anonimowoscia" w internecie.
Pozostaje tylko pytanie komu zalezalo na tym aby zrobic mi takie swinstwo ... mysle ze kiedys sie dowiem i odplace tym samym ...
Do Jarka (harry) :
Troszke mi zal ze mimo wszystko zamiast sprawdzic informacje odrazu wydales "wyrok" i to na podastawie adresu mailowego ... ktory kazdy mogl sobie zalozyc... inaczej nie wspomnial bys jak to nazwales ze jestem byle urzedasem (moim zdaniem kazdy zasluguje na szacunek nawet sprzataczka)... Moze Jarku nie posiadam firmy jak Ty ale mimo wszystko nie czuje sie wcale gorszym. Do czegos w zyciu doszedlem ciezka praca i mam toszke lepsza pozycje niz zwykly wyrobnik w firmie o ktorej to pisales (pewnie na podstawie naszej-klasy) z drugiej strony to troche dziwne bo zaprosiles mnie do swoich znajomych pod koniec stycznia ... myslac ze jestem "sponsorem" troche to dziwne ...
To wszystko co mam do powiedzenia w tej sprawie ...
A do mojego "ulubienca" mam jedna informacje Twoj czas sie zbliza ... jak to spiewala Reni J. "Kiedys Cie znajde, znajde Cie, jestem coraz blizej ...."