Kij z tym Piaszczyńskim. Nie dość, że guzik jechał w poprzednim sezonie, to tym bardziej skąd wiadomo, jak będzie w nadchodzącym. To jest surowy zawodnik, który trochę już poznał się na rzemiośle. Dla mnie i on, i Klimek to ta sama rzeka.
Ci co powinni wypłacić pieniądze na czas zazwyczaj tylko szum robią na ten temat,a pieniędzy jak nie było tak nie ma i zapewne nie będzie,a jak będą to w zmniejszonym wymiarze i w terminie duuuużo spóźnionym.