KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

żużel w Lublinie

co to bedzie, co to bedzie?!

Czas głosowania minął 6 kwietnia 2009, o 01:02

zdecydowane zwyciestwo lublinian
34
33%
minimalne zwyciestwo lublinian
49
48%
remis
3
3%
minimalne zwyciestwo lodzian
11
11%
zdecydowane zwyciestwo lodzian
5
5%
 
Liczba głosów: 102

Wiadomość
Autor
janek
Kadrowicz
Posty: 1878
Rejestracja: 17 czerwca 2006, o 21:30

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#476 Postautor: janek » 7 kwietnia 2009, o 07:45

Lecz zawsze to lepiej oglądać cieniującego wychowanka niż cieniującego "zaciężnego" kolegę Kasińskiego. :)

Awatar użytkownika
Radzio
Senior
Posty: 937
Rejestracja: 26 grudnia 2002, o 13:09
Lokalizacja: Lublin

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#477 Postautor: Radzio » 7 kwietnia 2009, o 08:07


harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#479 Postautor: harry » 7 kwietnia 2009, o 09:53

No nareszcie zaczęło działać. :evil: A jak zaczęło działać to do roboty trzeba uciekac. To szybko kilka słów. ( Bo i tak resztę już wszyscy powiedzieli).
Tor. Udało sie zrobić tyle ile się udało. Przypominam, ze kilku bohaterów było wiecej niż pewnych tydzień temu, ze meczu nie będzie ze względu na tor. Nasz tor w kwietniu jest przyczepny i niewiele da się z tym zrobić. Dodatkowo sędzie pilnował, zeby był duzo polewany i przed meczem zacząłem cienko to już widzieć. Zresztą, gdyby było bardziej twardo to i Franek, i Dym, i Burza pojechaliby o niebo lepiej. Ale to są gdybania w zasadzie niczym nie poparte bo tego jeszcze w tym sezonie nie widzieliśmy.
Powtórzę to co już inni pisali. Sajfudinow i Gustafsson byliby bardzo dobrzy i w elidze. I tego nam zabrakło a nie innych zawodników.
Po wypowiedziach co niektórych mam wrażenie, że to był jedyny mecz w sezonie i już koniec. Nic bardziej mylnego. Teraz trzeba wyciągnąć wnioski i jechać dalej. Na razie trener na Miskolc zaprosił tylko A. Messinga. Cała reszta ma walczyć o skład. Dużo treningów na naszym torzen będzie. Postaramy się ściągnąć większość naszych zawodników aby zaprezentowali swoje umiejętności. Może akurat któryś zaskoczy?
I jeszcze o meczu. W swoim pierwszym starcie A. Messing sczepił się z Niemcem i swoje tylne koło rozwalił, dlatego jechał jak paralita. Tomicek w 4 starcie zatarł silnik. W przedostatnim starcie Tomka poszła mu rama i do ostatniego biegu wyjechał na nie swoim motocyklu ,ale kompletnie mu nie pasował a wcześniej w którymś biegu po drodze zgubił haka, Generalnie mecz prezentów dla Łodzi tylko nie wiem jakie to oni mieli święto.
Dużo pracy czeka trenera i zawodników. Oj dużo, bo Miskolc też bardzo silny.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Awatar użytkownika
kilar
Trener
Posty: 3010
Rejestracja: 7 lipca 2004, o 00:29
Lokalizacja: Lublin City

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#480 Postautor: kilar » 7 kwietnia 2009, o 10:21

Ciekawe, czy Screena Machina wezma...

Awatar użytkownika
mustafa
Zawodowiec
Posty: 1482
Rejestracja: 26 stycznia 2009, o 11:39
Lokalizacja: Lubartów

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#481 Postautor: mustafa » 7 kwietnia 2009, o 10:42

harry pisze:Tor. Udało sie zrobić tyle ile się udało. Przypominam, ze kilku bohaterów było wiecej niż pewnych tydzień temu, ze meczu nie będzie ze względu na tor. Nasz tor w kwietniu jest przyczepny i niewiele da się z tym zrobić. Dodatkowo sędzie pilnował, zeby był duzo polewany i przed meczem zacząłem cienko to już widzieć. Zresztą, gdyby było bardziej twardo to i Franek, i Dym, i Burza pojechaliby o niebo lepiej.


To ja się tak skromnie zapytam, czy nie warto taki przyczepny tor robić cały czas i pod niego ćwiczyć i się spasować?

Mnie się takie ściganie podobało, tylko żeby było w wykonaniu naszych zawodników :) A nie tylko start i 4 okrążenia bez żadnych rotacji.

Awatar użytkownika
Erwin
Senior
Posty: 667
Wiek: 39
Rejestracja: 4 lutego 2003, o 21:05
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#482 Postautor: Erwin » 7 kwietnia 2009, o 12:01

Davv pisze:Nie wiem czemu uważasz, że to on. Słyszałeś, że piszesz to z taką pewnością? Na drugi raz zastanów się lub spytaj czy to on.


Następnym razem jak piszesz "A" to napisz również "B" żeby nie było sytuacji, w których trzeba się domyślać, bo powstają z tego baśnie. A jeśli nie masz ochoty/odwagi napisać "B" to nie pisz nic.

bartexs1
Senior
Posty: 519
Rejestracja: 7 marca 2004, o 19:35
Lokalizacja: LBN

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#483 Postautor: bartexs1 » 7 kwietnia 2009, o 12:07

harry pisze:Tor. Udało sie zrobić tyle ile się udało. Przypominam, ze kilku bohaterów było wiecej niż pewnych tydzień temu, ze meczu nie będzie ze względu na tor. Nasz tor w kwietniu jest przyczepny i niewiele da się z tym zrobić. Dodatkowo sędzie pilnował, zeby był duzo polewany i przed meczem zacząłem cienko to już widzieć. Zresztą, gdyby było bardziej twardo to i Franek, i Dym, i Burza pojechaliby o niebo lepiej. Ale to są gdybania w zasadzie niczym nie poparte bo tego jeszcze w tym sezonie nie widzieliśmy.



to zaprośmy na trening Jasia Stachyre, on przez lata robił w lublinie przyczepny tor i jakoś Lublin zdecydowaną wiekszość meczy na wlasnym terenie...

Awatar użytkownika
czaszka
Junior
Posty: 397
Rejestracja: 30 kwietnia 2004, o 20:51
Lokalizacja: Lublin/Dublin

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#484 Postautor: czaszka » 7 kwietnia 2009, o 12:11

harry pisze:. Sajfudinow i Gustafsson byliby bardzo dobrzy i w elidze.

Nie no bez jaj. Zajebiscie byliby mocni w elidze skoro robili Tomicka czy Rempale. Ja rozumiem ze harry musisz swiecic oczami, ale bez przesady. Takie tlumaczenie, ze oni tacy super, ze tor, bla bla bla. jest smieszne bo jakos nikt przed meczem nikt nie nie bal sie zawodnika pokroju Sajfudinowa. Teraz po fakcie mowisz ze miales przeczucie, dziwne ze jeszcze w piatek byles pewny ze Łodź nie wyjdzie bodaj z 35.. . I nie warto patrzec na Łodź, tylko na swoje "gwiazdy". A tu poki co nie jest za kolorowo. Mam nadzieje, ze Howe nie zawali jak co sezon bo gdzie jak nie w II lidze?

Awatar użytkownika
bkapusta
Trener
Posty: 2778
Rejestracja: 24 listopada 2002, o 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#485 Postautor: bkapusta » 7 kwietnia 2009, o 12:23

czaszka pisze:
harry pisze:. Sajfudinow i Gustafsson byliby bardzo dobrzy i w elidze.

Nie no bez jaj. Zajebiscie byliby mocni w elidze skoro robili Tomicka czy Rempale. Ja rozumiem ze harry musisz swiecic oczami, ale bez przesady. Takie tlumaczenie, ze oni tacy super, ze tor, bla bla bla. jest smieszne bo jakos nikt przed meczem nikt nie nie bal sie zawodnika pokroju Sajfudinowa. Teraz po fakcie mowisz ze miales przeczucie, dziwne ze jeszcze w piatek byles pewny ze Łodź nie wyjdzie bodaj z 35.. . I nie warto patrzec na Łodź, tylko na swoje "gwiazdy". A tu poki co nie jest za kolorowo. Mam nadzieje, ze Howe nie zawali jak co sezon bo gdzie jak nie w II lidze?

czaszka bierz pod uwage, ze panowie S&G poza robieniem Tomicka czy Rempaly pobili takze rekord toru... to jednak o czym swiadczy, zwlaszcza w przypadku Gustafssona, ktory bylby niezlym juniorem w elidze...
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

janek
Kadrowicz
Posty: 1878
Rejestracja: 17 czerwca 2006, o 21:30

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#486 Postautor: janek » 7 kwietnia 2009, o 12:25

Ale w czym problem że niby tor był nie taki jak trzeba (czyt. nie taki jak na treningu) ?? to było więcej wody lać na treningu :)
A tak na poważnie Tor jest równy dla Wszystkich !!! Ten jedzie kto wie jak się przełożyć bez względu na tor oraz trzyma gaz, mając kondycję na 4 okrążenia. A kondycji na 4 okrążenia bracia nie nabiorą przez 2 tygodnie, jak przespali zimę.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15823
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#487 Postautor: Gelo » 7 kwietnia 2009, o 12:36

taka niestety jest prawda - Rempałowie i Rafał nie mają siły w rękach na 4 okrążenia przy takiej nawierzchni - robia sie koleiny i zaczyna sie zamykanie gazu. Dlatego wlasnie Jacek w barwach Unii jezdził u siebie, a na wyjazdy juz go nie zabierali. Moze Sajfitdinov i Gustafsson nie są zawodnikami na czołówke ekstraligi ale jaki jest koń kazdy widzial. Przyjezdzali do mety przed ekstraligowcem Jackiem z ogromną przewagą bijąc rekordy toru. Ich po prostu nie dalo sie pokonać, mielismy za słabe armaty. Sądze jednak, ze na twardszej nawierzchni nasi będa sobie radzic lepiej, chociaz byc moze odbedzie sie to kosztem widowiska