- Nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi. Z zawodników zagranicznych do tej pory przyjazd potwierdzili tylko Andreas i Jonas Messingowie. Chcemy potrenować w czwartek, piątek i jak będzie potrzeba, to również w sobotę - kończy trener lubelskich żużlowców.
Fakt, że jest jeszcze troszkę czasu, ale widać komu zależy.