31.05.2009, Opole-Lublin
Re: 31.05.2009, Opole-Lublin
Ja powiem tak to co nasi jezdzą na wyjazdach to jest poprostu kalectwo.Jedzie 2 zawodników co robią w miare punkty a reszta? W Lublinie daje jakoś rade a na wyjazdach kaszana. Takie krosno patrząc na skład niby jest gorszy od naszego a tu prosze jedzie do Piły i prawie wygrywa mecz. Trzeba sprawdzać wszystkich naszyn obco w miare możliwości zeby zaczać w końcu w miare jechać na wyjazdach bo wygrywanie w Lublinie nie starczy zeby osiągnąć założenia jakie były na początku sezonu
-
Metalliczny
- Senior
- Posty: 755
- Rejestracja: 10 sierpnia 2003, o 20:23
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: 31.05.2009, Opole-Lublin
No i znowu w dupę. W ciul kilometrów zrobionych, ale trudno. Mimo deszczu tor to było takie betonicho, że głowa mała. Ciągnik nie odgarniał prawie żadnej nawierzchni. I jeszcze lali w trakcie meczu. U nas jeden Tomek, żeby powalczyć o choćby przyzwoity wynik. Hall pierwszy start prosta z innymi, potem z pierwszego pola uciekł do przodu, a potem znów dupa. Jacek trochę znów zawiódł. Niby szybki, ale najpierw ten defekt, po którym Iwanow wyrżnął takiego dzwona że matko święta, a potem ten upadek. Howe tragedia, starty przegrywał ze wszystkimi. Karol też tragicznie, wolny na trasie, dystansie i ogólnie padaka. Klimek szkoda że się dał łyknąć Dilgerowi. W ogóle to opolanie mają niezły patent. Jeżdżą po tym krawężniku na pamięć tuż tuż przy kredzie, kołami po kredzie, a najlepszą akcję to zrobił Czechowicz, jak minął dwoma kołami linię (jest zdjęcie) a sędzia nic- Czechowicz po wygranym biegu przejechał sobie w tym samym miejscu i zatarł ślada, żeby nie było widać że powinien być wykluczony. Także błąd potworny. Oj oberwało mu się od nas. Kirył to jeździł jak u nas ale jest pozytyw. Ze starta poszedł ładnie.
Nasi słabo też rozgrywali I łuk. Czasem ze startu dobrze, a opolanie myk po kredzie tylnim kołem i już na 5-1 powyłazili. Ja nie wiem gdzie się w Opolu mieście te 4 tys ludzi. Widać wszystko rewelacyjnie, ale strach jest, jak na wyjściu z II łuku jest dmuchana banda, płocik, a 5 metrów dalej 3 rzędy ławeczek. Jakby któs wygrzmocił i motór w trybuny by poleciał to masakra. Spiker opolski - to taki Mario na 5 pieciokrotnej bani - teksty - prezez zawdziecza swe platynowe wlosy druzynie; albo podwojne zwyciestwo Dilgera i Kononowa ( bodajze) - MAMY WSPOLNA EUROPE !
Nasi słabo też rozgrywali I łuk. Czasem ze startu dobrze, a opolanie myk po kredzie tylnim kołem i już na 5-1 powyłazili. Ja nie wiem gdzie się w Opolu mieście te 4 tys ludzi. Widać wszystko rewelacyjnie, ale strach jest, jak na wyjściu z II łuku jest dmuchana banda, płocik, a 5 metrów dalej 3 rzędy ławeczek. Jakby któs wygrzmocił i motór w trybuny by poleciał to masakra. Spiker opolski - to taki Mario na 5 pieciokrotnej bani - teksty - prezez zawdziecza swe platynowe wlosy druzynie; albo podwojne zwyciestwo Dilgera i Kononowa ( bodajze) - MAMY WSPOLNA EUROPE !
Re: 31.05.2009, Opole-Lublin
Zdjecia z meczu:
http://www.kolejarzopole.pl/galeria/dom/2009_lublin/
I kilka fotek naszych emisariuszy
Widac, ze kibice mimo nieciekawej postawy druzyny potrafia sie bawic swietnie 
http://www.kolejarzopole.pl/galeria/dom/2009_lublin/
I kilka fotek naszych emisariuszy
Ostatnio zmieniony 1 czerwca 2009, o 09:55 przez dannie, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: 31.05.2009, Opole-Lublin
bkapusta pisze:janek pisze:Na forum Opola można wyczytać że już trenują przed niedzielnym meczem. Wczoraj odbył się trening.
Czechowicz jeździł na motocyklu od Protasiewicza.
Także widać że im zależy i solidnie przygotowują się do spotkania, a u Nas co ???
janek kurde Ty to powaznie z innej planety jestes
a po co maja u nas "torogodziny" wyrabiac?
ustawiac sprzet? poznawac tor? spasowac sie z torem maja?
jada na wyjazd - dlugotrwale treningi u nas to strata czasu/kasy/energii i tylko ryzykowanie kontuzji...
daj spokoj powaznie czasami sie czepiasz takich kwestii jakbys od dzis sie zuzlem interesowal
niech cos Rempaly i Baran smigna zeby sie rozgrzac, angole i tak smigaja na codzien w Angli - co im da trening w Lublinie przed meczem w Opolu? Klimek niech zaliczy sciganie w Tarnowie - jedno sciganie warte setki treningow.
No i jak po meczu, dalej twierdzisz, że Naszym trening nie potrzebny
A co do meczu:
Kononov u Nas mu podziękowali, a w Opolu zrobił swoje.
O posunięciach trenera Wilka nawet na forum Opola napisali :
"...Zawalił u was na pewno trener który Jokera wykorzystał na najmocniejszą parę dnia ..."
Także Nasi zostali sprowadzeni na ziemię przez najsłabszą drużyną, zobaczymy czy zostaną wyciągnięte wnioski, czy będą w końcu konkretne treningi punktowane czy sparingi, czy jak tam trener sobie wyobrazi.
-
Metalliczny
- Senior
- Posty: 755
- Rejestracja: 10 sierpnia 2003, o 20:23
