trochę o naszych i skład Opola:
http://www.mmlublin.pl/9479/2009/6/17/z ... gory=sport
12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
-
tmaciuszczak
- Posty: 112
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, o 11:21
Re: 21.06.2009, Lublin - Opole
Po cholere tak sie czepiliscie Jacka Rempaly?
Od trzech meczów jest najlepszym albo jednym z najlepszych naszych zawodników, ma najlepszą średnią, z wyjątkiem dwóch meczów jest najlepszym albo drugim z najlepszych zawodnikiem. Z Krosnem w czwartek jako jeden z nielicznych potrafił wyprzedzić rywala i to na ostatnim łuku.
Dlaczego nie przerzucicie się na Karola Barana, któremu za dobrze nie idzie, a i w wywiadach i na forum cicho, żadnej krytki.
Od trzech meczów jest najlepszym albo jednym z najlepszych naszych zawodników, ma najlepszą średnią, z wyjątkiem dwóch meczów jest najlepszym albo drugim z najlepszych zawodnikiem. Z Krosnem w czwartek jako jeden z nielicznych potrafił wyprzedzić rywala i to na ostatnim łuku.
Dlaczego nie przerzucicie się na Karola Barana, któremu za dobrze nie idzie, a i w wywiadach i na forum cicho, żadnej krytki.
Baaardzo dobrze. Najlepszy obok Rafała junior i lider i niedoszły z powodu kontuzji lider - gdzie ma się pokazać jak nie z Opolem?Messingowie na OpoleCiekawy eksperyment
![]()
Re: 21.06.2009, Lublin - Opole
$korzen$ pisze: ja nie widze innej mozliwosci, jak bardzo mocno przyczepny tor i "chodzaca" szeroka. No bo (pytam glownie harrego) jak inaczej to sobie w klubie wyobrazaja ? Na takim torze napsuc nam krwi moze chyba tylko Dilger i Zielinski.. reszta nawet po przegranych startach bedzie mijana jak tyczki.
Wywołany do tablicy odpowiadam: Nie mam zielonego pojęcia jaki tor planuje zrobić trener bo tylko on nim rządzi.
Ostatnio na treninu było w miarę przyczepnie ale już na meczu wyszło megaprzyczepnie i tu uwaga do Torsena. Tym właśnie różni się tor przyczepny od megaprzyczepnego. Tor przyczepny to taki jaki wszyscy lubimy a mega to taki gdzie za dużo jest luźnej warstwy i jeździ się po nim jak rowerem po piachu. Kazdy kto próbował to wie. Wieżdżasz w to i stajesz. Dlatego ciężko było wyprzedzać po szerokiej.
No a ze Jacek znowu da popis swojej mega kondycji, no coz, zeby wygrac wojne trzeba byc zdolnym do poswiecenPrzynajmniej bede mial o czym pisac przez kilka dni
Niech daje popis tak jak na meczu z Krosnem u nas. Nic nie pisałeś wtedy?
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: 21.06.2009, Lublin - Opole
Harry, a nie chodzi o to żeby poprostu tor "trzymał"? Żeby jak się odejdzie od krawężnika to trzyma jak guma i odkręcając gaz nie wyrzuca pod płot tylko można się fajnie rozpędzić? Nie chodzi bardziej o to żeby był jak gąbka?Ostatnio na treninu było w miarę przyczepnie ale już na meczu wyszło megaprzyczepnie i tu uwaga do Torsena. Tym właśnie różni się tor przyczepny od megaprzyczepnego. Tor przyczepny to taki jaki wszyscy lubimy a mega to taki gdzie za dużo jest luźnej warstwy i jeździ się po nim jak rowerem po piachu. Kazdy kto próbował to wie. Wieżdżasz w to i stajesz. Dlatego ciężko było wyprzedzać po szerokiej.
To luźna nawierzchnia według mnie naprawdę niewiele ma wspólnego z przyczepnym torem.
Taka moja opnia, a toromistrzem nie jestem
Re: 21.06.2009, Lublin - Opole
Właśnie o to. Ale do tego musisz mieć luźną ( zła nazwa - powinno być - nie ubita na beton) nawierzchnię. A to już nie jest takie łatwe. Łatwo za to można przesadzić.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: 21.06.2009, Lublin - Opole
Tylko całym sensem jest chyba odpowiednie zlanie wodą?
Z Krosnem nawet nie było próby zrobienia toru przyczepnego skoro polewaczka tylko ubijała tor, co dziwi skoro mówisz, ze na treningu było lekko przyczepnie
Z Krosnem nawet nie było próby zrobienia toru przyczepnego skoro polewaczka tylko ubijała tor, co dziwi skoro mówisz, ze na treningu było lekko przyczepnie