12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Sztyvny
Szkółkowicz
Posty: 264
Rejestracja: 3 maja 2004, o 14:54
Lokalizacja: Lublin

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#651 Postautor: Sztyvny » 13 lipca 2009, o 14:17

Jasne, że tak. Poza ewidentna wpadką z Lodzia na razie wszystko idzie tak jak powinno. To jest zuzel - dlatego go wszyscy kochamy bo jest nieprzewidywalny. Gdybysmy znali rozstrzygniecia z gory nie byloby sensu chodzic na mecze. Kto mogl przypuszczac, ze bedziemy sie meczyli z Opolem a rozjedziemy w pyl Miszkolc? W sierpniu moze byc odwrotnie. Wiec poczekajmy do konca sezonu z opiniami czy jestesmy slabi i czy Jacek Rempala ma sprawne bicepsy.


Wpadka z Lodzia to najmniejszy problem. zdarzyla sie na poczatku, gdy druzyna jeszcze nie byla zgrana a takze, gdy w Lodzi z superforma trafil Gustafson i Sajfudinow.
Problemy to:
- nasz tor, ktory zawodnicy czesto zaczynaja rozgryzac okolo 5 wyscigu i ktory nie nadaje sie do scigania wcale. Co za tym idzie czesto goscie typu Rembas, Ado czy inni potrafia przywiezc 3, bo przyfarcili na starcie i nie ma ich jak wyprzedzic.
- brak prawdziwego lidera, goscia ktory potrafilby w najwazniejszym momencie przywiezc pewne punkty. Miejmy nadzieje, ze bedzie to Tomek Piszcz.
- znizka formy u Klimka, jedynego w miare pewnego juniora.
- zbyt duzo wpadek naszych zawodnikow na naszym torze. Nikt nie broni im popelnic blad na wyjezdzie, ale jesli mamy myslec o awansie u nas musi byc perfekcyjnie, bo innaczej po prostu nie damy rady wygrac 2-meczu.
- zestawienie skladu zlozonego ze startowcow bez alternatywy w postaci scigantow. Skutki bylo widac ostatnio. Tylko Karol Baran potrafil uratowac cos, gdy start nie wyszedl. Jacek Rempala, Messing czy Hynek po przegranym starcie jechali kompletnie bez pomyslu.

Jesli do tego dojda nietrafione posuniecia trenerskie lub tez brak przewidywania (brak rezerwowego gdy w skladzie jedzie Messing swiezo po kontuzji) to z awansu nic nie bedzie.

Pomijam cala sprawe z podprowadzaniem Messingom sprzetu, bo jest to dla mnie w ogole jakas abstrakcja. Jesli tylko ktos z klubu wie kto jest za to odpowiedzialny, to powinni to publicznie oglosic i wypieprzyc takiego goscia na zbity pysk. Nawet, jesli byloby to rownoznaczne z oslabieniem zespolu.
Zawodnika da sie zastapic, dobrej opinii i honoru nie bardzo.

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#652 Postautor: mikas » 13 lipca 2009, o 14:24

Piotrek8 pisze: Sam się dziwię, że ludzie wiedzą kiedy przyjść na mecz.


Pozdrawiam

Ja wczoraj nie wiedzialem, bo oczywiscie nie mozna ustalic jednej godziny rozpoczecia zawodow :? Pierwszy mecz z Rawiczem mial byc o 18.00, MDMP tez bylo o 18.00, w piatek z Rawiczem powtorka o 18.00. No ale jakies bardzo wazne wzgledy spowodowaly, ze wczoraj mecz byl o 17.30 a ja bedac przekonany, ze o tej porze roku zawody ustalono na 18.00 na ta wlasnie przyszedlem. Fakt moja wina ze nie sprawdzilem godziny, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywaly na godzine 18.00 a nie 17.30.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3939
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22