Tomek Piszcz

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
InDorka
Zawodowiec
Posty: 1192
Rejestracja: 25 kwietnia 2004, o 11:26
Lokalizacja: Lublin

Re: Tomek Piszcz

#926 Postautor: InDorka » 4 października 2009, o 12:08

istred pisze:Po co te metafory?

Po pierwsze to wcale nie jest metafora tylko dwa rozne przyklady na zarabianie .Przykladowe 2 przenosnie to chocby tak: majac stalowe zdrowie zarabial w Anglii kokosy
Po drugie od czasu klopotow z Tomkiem robisz sie jakis taki zaczepny i Regdalopodobny, a tak lubilam Cie czytac...
Po trzecie wcale nie jest takie pewne czy Tomek dobrowolnie wybral Anglie czy zostal do tego zmuszony okolicznosciami.
mocząc się w polskim bagnie?

Istred przyznaj sie - chodziles na bagno w tym roku? Jesli tak to jako przyszly (?) prawnik spokojnie obserwowales jak powoli wciaga to bagno naszych zawodnikow.Rzuciles jakis szlik,kija poza biletem?
Logicznie myslac nie powinienes doplacac do takiego procederu, bo stajesz sie wspolwinny.
Wiem, ze prawnik ze mnie jak z koziej dupki trabka, ale jakos tak mi sie skojarzylo.
Przezylismy calkiem udany sezon po co wiec takie depresyjno/ patetyczne podsumowania?
~~~~~~~~
"Na pewno" pisze się naprawdę osobno, a "naprawdę" pisze się na pewno razem.
~~~~~~~~

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7617
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Tomek Piszcz

#927 Postautor: istred » 4 października 2009, o 12:39

Logicznie myslac nie powinienes doplacac do takiego procederu, bo stajesz sie wspolwinny.
Dlaczego? Płaciłem, żeby obejrzeć mecz i go oglądałem. A za podejście kibiców do zawodników (wrzuty na Jacka na początku sezonu) czy stosunek kierownictwa klubu do zawodników nie odpowiadam.
Nie staram się zaczepiać, ani prowokować. Poprostu bronię swojego zdania. Akurat teraz piszę zupełnie nie w odniesieniu do Piszcza tylko ogólnie o występach w Anglii.
Istred przecież nie od dziś wiadomo, że nasze 3 ligi utrzymują resztę lig w Europie i co to tego nie ma dwóch zdań.
Widzisz, ja nie do końca się zgadzam. Pewnie biegopunktówka w Polsce jest najwyższa, ale i liga jest najbardziej wymagająca, presja najwyższa, o punkty najtrudniej... Ale też w innych ligach da się zarobić, skoro zawodnicy tam jeżdżą.
Odnośnie zarobków. To przecież naprawdę łatwo policzyć.
Anglia. Zarobki brutto. Zakładam 50 meczów. Na każdy mecz srednio 10 punktów ( wielki wynik). To daje 500 punktów. Punkt w PL przeważnie 30-40 funtów. Niech będzie 45 funtów. To daje 22.500 funtów. 1 funt to 4,8 zł. Czyli 108 tys zł przy 50 meczach to daje 2160 zł na mecz.

Polska.II liga. 16 meczów. 10 punktów średnio na mecz. 160 punktów. punkt srednio po 700 zł. 112.000,- zł za sezon plus za podpis średnio 30 tys zł. W sumie 142 tys zł. To daje 8.875,- za mecz.

Oczywiście wchodzi w to wiele niuansów np tory w Anglii są o niebo krótsze i silniki zużywają się dużo wolniej ale z kolei życie jest dwa razy droższe itd.
Bardzo fajnie napisane. Uważam, że to właśnie czasami te niuanse decydują. W Anglii praca jest pewniejsza, masz zagwarantowane terminy, a w Polsce jeden nieudany mecz i wylatujesz (i Twoje obliczenia też tracą sens). 10 pkt w Anglii, a 10 w Polsce - nawet w II lidze - to dwie różne bajki. Życie też nie jest jakoś przesadnie drogie, na pewno nie można porównywać do kosztów sprzętu. Presja mniejsza, starty masz cześciej, a nie raz na dwa tygodnie, a przecież ktoś zostaje żużlowcem nie po to żeby wsiadać na motor od święta. I - tak jak napisałeś - wiele, wiele innych niuansów, które decydują.

Awatar użytkownika
Hans
Trener
Posty: 2266
Rejestracja: 22 czerwca 2006, o 16:49