Lubelski klub w sezonie 2010
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Tak jak krosno to mozna robic do usranej smierci. A i tak max co wycisną przez najblizsze 10 lat to balansowanie miedzy 1 a 2 ligą. Ja wiem ze minimalizm to naczelna cecha lublinian ale czy oby na pewno o to w sporcie chodzi zeby sie wiecznie slizgac - jakos to bedzie a potem sie zobaczy? taka jazda jak TZ w 2001 roku czy czasy LKZ to strata czasu i rzezba w gownie. Traci sie tylko resztki i tak malych pieniedzy a kibice tracą nerwy.